Rozwiązanie konkursu!

Jako że jestem z jednej strony padnięta totalnie (2 zestawy ćwiczeń, obiady na cały tydzień i sprzątnięcie wielkiej szafy robią swoje 😉 ), a z drugiej strony woła do mnie ostatnich 300 stron „Płomiennej korony”, to szybciutko tylko podaję osoby, które postanowiłam wyróżnić zestawami książka + okulary. Są to:

  1. Paulina
  2. Agnesto
  3. Nieogarniam.

Gratuluję i proszę o przysłanie adresu wraz z numerem telefonu dla kuriera! Wszystkim dziękuję za udział w konkursie 🙂 A teraz uciekam czytać!

20746421_10154553813631076_5680116722184739345_o

Reklamy

Rozwiązanie konkursu!

Jako że za chwilę wychodzę na autobus i ruszam  na spotkanie z dwiema zaprzyjaźnionymi czytelniczkami z Bydgoszczy, to będzie krótko i zwięźle! Książki otrzymają:

Magda Kiepas – za uroczą historyjkę o serii książek, którą i ja kocham od lat!

oraz

Robert Fijał – mogę się wczuć w Twoją sytuację, chociaż ja mam tak głównie w trakcie przygotowywań przed Świętami 😉

Gratuluję i poproszę o adresy i numery telefonów! Wszystkim dziękuję za udział w konkursie, mam nadzieję, że w miarę szybko uda mi się zorganizować kolejny.

I z góry życzę: udanych lektur, fajnego Sylwestra i świetnego Nowego Roku!

Nagrody, targi, goście, czyli ponownie subiektywnie o weekendzie w Katowicach

Na stronie Złotej Zakładki możecie zapoznać się z oficjalną fotorelacją z ceremonii wręczenia nagród. Są tam zdjęcia i opisy, jednakże starałam się je utrzymać na poziomie obiektywnym, a teraz nadeszła pora na relację subiektywną :) A przy okazji zapraszam Was do zapoznania się z tamtą relacją!

Tym razem do Katowic jechałam sama i to w sobotę rano. W piątek wieczorem miałyśmy z koleżankami z pracy pierwsze spotkanie prywatnego babskiego klubu dyskusyjnego (omawiałyśmy książkę i film „Okruchy dnia”, dodatkowo zajadając się pysznościami! :D), więc w domu wylądowałam koło północy, spać szłam o 00:30, a pobudka o 5:15 była niezmiernie bolesna 😉 Całe szczęście podróż do Katowic była szybka i przyjemna.

Na dworcu spotkanie z Fri2go, taksówka do hotelu, wbicie się w bardziej oficjalne ciuchy i wio do Spodka. Tam spotkanie najpierw z Prowincjonalną nauczycielką, potem z Isabelle i Kreatywą. Rozpakowywanie ramek, podpisywanie dyplomów, przygotowywanie ich i statuetek, przewiezienie pod scenę, sprawdzenie sali konferencyjnej, odbieranie gości, witanie się ze znajomymi – wariackie dwie godziny! Na dodatek okazało się, że jedna statuetka była źle zapakowana na czas transportu i się potłukła 😦 Jednak na całe szczęście ten fakt został przyjęty ze zrozumieniem, a nawet żartem.

A jeszcze w międzyczasie, w biegu, usłyszałam, że eBukę otrzymał Zacofany w lekturze, czyli mój Chrześniak! 🙂 Odtańczyłam taniec radości, zgarnęłam deskę w jego imieniu i zadzwoniłam go o tym poinformować. Chór blogerek wykrzyczał gratulacje, a ZWL prawie zemdlał 😉

A tu już za chwilkę rozdawanie Złotych Zakładek. W tym roku prowadziła je Isabelle razem z Fri2go. Bardzo się cieszę, że się tego podjęła, bo czułabym się mocno schizofrenicznie wręczając i odbierając nagrody 😉 Takie połączenie hobby i pracy 😉 Na wręczeniu ostatecznie stawiło się więcej osób, niż się nastawiałam. Tym razem wręczaliśmy nagrody za trzy pierwsze miejsca, musimy pogadać, czy to był dobry pomysł. W każdym razie trochę to ceremonię urozmaiciło. Inaczej byłby King, Gutowska-Adamczyk, Prokop z Hołownią, Nicholls i niewiele więcej 😉 A wszystko działo się tak szybko, że miałam wrażenie zagubienia, ledwo się zaczęło, a już się skończyło!

Jak zwykle Małgorzata Gutowska-Adamczyk zafundowała nam niespodziankę – po zakończeniu swego „holiłudzkiego spiczu” zaprosiła panią z cukierni z pudłem pełnym babeczek z logo Złotej Zakładki. Takich miłych autorów mamy dookoła nas! 🙂

Ledwo skończyła się ceremonia rozdania Złotych Zakładek, a był czas tylko na zamówienie kawy i dotarcie do sali konferencyjnej nr 4, gdzie portal Granice.pl zorganizował pierwszą debatę blogerów książkowych. Po dotarciu na miejsce okazało się, że osób jest dużo więcej, niż przewidywałam ja (i chyba nie tylko ja!) – sala była pełna, brakowało miejsca. Donieśliśmy więc krzesła i mogliśmy zaczynać. Chcieliśmy zacząć od podziękowań od Marcina Prokopa (filmiki na stronie ZZ), ale niestety – najpierw nie chodził odtwarzacz, a potem okazało się, że dźwięk z laptopa był za słaby, a głośników niet 😦 Przeszliśmy więc do debatowania. Oczywiście  na pierwszy plan wybijały się te osoby, które nie mają problemów z mówieniem publicznie w większej grupie. Może w przyszłości warto wprowadzić silną moderację, by stopować trochę tych gadatliwych (w tym np. mnie 😉 ), a pomagać zabierać głos milczkom. Generalnie było ciekawie, chociaż zadziwiły mnie niektóre poglądy, np. prowadzenie bloga tylko dla książek recenzyjnych czy też niedocenianie siebie i swojego bloga. Na spotkaniu pojawiła się też jedna z autorek, jednak zrobiła na mnie wrażenie osoby dosyć agresywnej, nie do końca zachęcało mnie to do dialogu.

Czas spotkania upłynął błyskawicznie, mam wrażenie, że moglibyśmy dyskutować dłużej, może w Krakowie? Organizatorzy spisali listę uczestników (niestety tylko tych, którzy zostali do końca, więc nie wszystkich), którą mają rozesłać po przepisaniu. Fajnie 🙂 Zdecydowanie cieszę się, nawet bardzo, że spotkałam w tym roku wielu nowych blogerów, że już się tak nie ukrywali, a dzięki tej debacie można było też troszkę poznać ich opinie. Mam nadzieję, że będzie kolejna okazja do lepszego poznawania się w naszym gronie!

Po zakończeniu pokrążyłam po Spodku – tu rozmowa z Grzegorzem Raczkiem, tu z Prowincjonalną Nauczycielką, tu jedna blogerka, tam druga, tu bloger, sporo znajomych twarzy 🙂 Zostało mi tylko poczekać to, aż znajomy pisarz odda w imieniu żony książkę, którą jakiś czas temu pożyczyli i już uciekałam. Poszliśmy z Jarkiem na kawę i pogaduchy, było bardzo miło, no ale tylko tego się spodziwałam 🙂

Następnie zataszczyłam do hotelu 5 dyplomów i 2 statuetki i ruszyłam na spotkanie biblionetkowe. Tym razem wyjątkowo – jak na Śląsk – małe, bo było nas tylko koło hm… 12 osób? Jak to zwykle na tych spotkaniach bywa – było uroczo, ciekawie i wesoło 🙂 Np. mężowi memu (jednemu z dwóch 😉 ) zrobiono test na mój kolor oczu, który to test bardzo nas rozśmieszył 😉 Niestety, jako, że na spotkaniu byłam późno, to i trwało ono tylko krótko ponad 2 h, potem już musieli się wszyscy porozchodzić do domów. A ja do hotelu, gdzie po dni pełnym wrażeń bezmyślnie poskakałam po kanałach telewizyjnych, poczytałam, popodziwiałam widok z 19 piętra i padłam nieprzytomna. Rano, wyspana i wesolutka jak skowronek ruszyłam do Warszawy.

I tylko z tyłu głowy tłukło mi się ciągle przemyślenie: tyle miesięcy pracy, nerwów, stresu, starań i 30 minut, to wszystko? Dla tej chwili ta cała robota? Dla tego mrugnięcia okiem? Niesamowite…

PS. Zdjęcie zrobiła magdalenardo.

Głosowanie – aktualizacja!

Dzisiaj krótko. Ruszyło głosowanie na najlepsze książki w ramach plebiscytu Złota Zakładka 2012. Wszystkie informacje znajdziecie w notce na stronie oraz w regulaminie. Proszę, przeczytajcie je uważnie.

Pamiętajcie o wymogach, które muszą spełniać blogerzy uprawnieni do głosowania. Oraz o tym, że każdy los się liczy, więc i my liczymy na Was!

Ja osobiście zaapeluję tylko: do dzieła blogerzy, dajcie mi osobisty powód do satysfakcji, dalszej motywacji i wiary we wspólną pracę!

*****

AKTUALIZACJA!

W ciągu godzin, które upłynęły od rozpoczęcia głosowania wypłynęły trzy bardzo ważne sprawy. Prosimy o zapoznanie się z nimi i ich przyswojenie ;)

1. Link prowadzący do spisu książek, które przeszły do głosowania był (błędnie!) zastrzeżony. Zostało to zmienione, teraz powinien być dostępny dla każdej osoby posiadającej ten link http://goo.gl/n7x4K. Proszę o informację, czy faktycznie każdy bezproblemowo może tam wejść!

2. Osoby, które nominowały książki (i dostały potwierdzenie przyjęcia nominacji) NIE muszą się weryfikować po raz drugi. A nawet nie powinny ;) Wasze blogi już raz przeszły weryfikację, kody dostaliście już w mailach, więc nie potrzebujecie ponownej weryfikacji.

3. Dziękujemy dwóm blogerkom za czujność! Okazuje się, że w kategorii “Najbardziej poruszająca książka” została zgłoszona i zatwierdzona do głosowania książka “Zakręty losu”, która została wydana w 2010 roku, nie może więc brać udziału w tegorocznej edycji. Wprowadziło nas w błąd oznaczenie na stronie wydawnictwa, gdzie jest podany rok 2011. Książka została wykasowana, a wszystkie głosy, które zdążyła uzyskać traktowane są jako nieważne.

Koniec komunikatów, dziękujemy za uwagę!