Przegapiłam!

blogowanie rocznica

Pierwszy raz odkąd bloguję zdarzyło mi się przegapić rocznicę! A przecież wczoraj upłynęło zacne 6 lat odkąd prowadzę tego bloga! Wcześniej było sporo innych, ale ten przetrwał najdłużej. I chociaż cały czas zastanawiam się, czy warto to ciągnąć, to stwierdziłam, że jednak taką rocznicę warto zanotować 🙂

A więc… 6 lat minęło. Blogowanie zmieniło w mym życiu bardzo wiele, prawie wszystko. Chodzi za mną pomysł na wpis na ten temat, ale ciągle się zastanawiam, czy warto. W każdym razie – dziękuję Wam wszystkim! I tym, którzy są ze mną od początku (są tu jeszcze takie osoby?!), jak i tym, którzy dołączyli później 🙂 Tym, którzy bywają regularnie i tym, którzy bywają raz na jakiś czas. I tym, którzy od czasu do czasu się odzywają w komentarzach, jak i milczkom. Nie ukrywam, że świadomość, że ktoś tu zagląda i czyta jest dla mnie bardzo, bardzo ważna.

Niezła rocznica, nie ma co! A w ramach świętowania zapraszam nie na tort, a na pierwszy wpis o książce 🙂

Reklamy

A kiedy wrócę…

i will be back wroce
Fot. DonkeyHotey (flickr)

Melduję tylko, że:

a) od środy do poniedziałku włącznie mam gości, więc raczej mnie tu nie będzie. Bądźcie mi wierni! 🙂

b) weekend spędzę na Festiwalu Literatury Kobiecej „Pióro i Pazur” w Siedlcach. Zapowiada się ciekawie, wesoło i w zacnym towarzystwie!

c) w sobotę o godzinie 11:00, w ramach powyższego Festiwalu odbędzie się panel „Bloger to ma życie, czyli standardy blogosfery – czy są?”, w którym będę miała przyjemność – razem z kilkoma innymi blogerami – uczestniczyć. Ciekawe, do jakich wniosków dojdziemy! Zapraszamy!

Jak dożyję do wtorku i po tym maratonie nie padnę na twarz, to może w końcu napiszę jakąś recenzję? Trzymajcie kciuki, by wszystko się udało!

PS. Właśnie dostałam potwierdzenie – jadę na Blog Forum Gdańsk! A wczorajsze przedstawienie Cirque du Soleil było przecudowne. Życie jest piękne! 🙂

© 

Święto dla moli książkowych!

logo targów

Już za tydzień rozpocznie się jedna z dwóch najważniejszych w tym kraju imprez branżowych, czyli Warszawskie Targi Książki. Ja siłą rzeczy spędzę na Stadionie sporo czasu, z różnych powodów.

Bardzo istotnym powodem będą np. spotkania oko w oko z blogerami, czytelnikami, autorami, czyli wszystko to, co fajne 🙂 I tutaj pojawia się moje pytanie: kto wybiera się do Warszawy na Targi? Kiedy będziecie? Macie ochotę pogadać oko w oko?

Druga sprawa to chęć zaproszenia Was na spotkanie czytelników, blogerów, autorów, które robi Kamil z Przy Kominku. Odbędzie się ono w sobotę, 24 maja, w Kicia Kocia. Rozpoczynamy o godzinie 17:00, ale każdy może przybyć wtedy, kiedy mu pasuje. Oczywiście przed 17 ma szansę siedzieć sam ze sobą, a przybywając bardzo późno ma szansę na to, że natknie się na same niedobitki 🙂 Wszystkie szczegóły spotkania znajdziecie na Facebooku, a dokładnie tutaj. Jeżeli ktoś chce mieć numer telefonu w celu ułatwienia kontaktu – proszę o znak.

Mam nadzieję, że w sobotę spotkam wielu z Was! 🙂

PS. A przy okazji zapraszam Was na te spotkania!

spotkania autorskie

Festiwal do Czytania i spotkania blogerów!

Olsztyn

Zaraz jadę i będę czytać 😉

Od dzisiaj do niedzieli włącznie, razem z grupą blogerów, będziemy w Olsztynie uczestniczyli w wydarzeniu Warmia: Rebelia Kultury. Organizatorzy stworzyli dla nas plan, w którym przewijają się trzy główne filary:

Festiwal do Czytania,

– Bass Days,

spotkania z blogerami z Olsztyna i okolic.

Czeka na nas napięty program, całe szczęście część punktów jest opcjonalna, więc jak się zagadam z jakimś autorem czy blogerem, to świat się nie zawali. Będziemy brać udział warsztatach, koncertach, czytaniu fragmentów książek etc., ale zobaczymy też kawałek Warmii, by chociaż odrobinę „poczuć” ten region. Zapowiada się bardzo ciekawie!

Blogerów zainteresowanych spotkaniami z nami zapraszam na wszystkie lub któreś z tych spotkań:

Sobota:

godz. 13:00 – 14:30

Planeta 11 – Stwórzmy festiwal! – otwarte spotkanie warsztatowe dla blogerów.

godz. 16:00 – 18:00

Planeta 11 – Blog to stan umysłu – spotkanie olsztyńskich blogerów z blogującymi spoza regionu.

Niedziela:

godz. 11:00 – 13:00

Planeta 11 – Blog – a z czym to się je? Jak zacząć pisać bloga, jak przykuć uwagę, jak dobrze się przy tym bawić – spotkanie dla tych, którzy już prowadzą swoje blogi, jak i dla tych, którzy dopiero o tym myślą.

Wszystkie osoby, które będą w tym czasie w okolicy i miałyby ochotę na spotkanie z naszą bandą zapraszam na powyższe spotkania! A, nie napisałam, kogo oznacza określenie „my”! Z wizytą wpadną:

– Matylda Kozakiewicz – Segritta.pl,

– Andrzej Tucholski – jestKultura.pl

– Maciej Mazurek – zuchrysuje.pl,

Krzysztof Gonciarz,

– ja 😉

Zapraszam na Warmię, weekend pod znakiem kultury!

„Bloger – poradnik dla blogerów” – Tomek Tomczyk

Bloger

Zapewne część z Was zapyta kim w ogóle jest ten, kto napisał poradnik dla blogerów (odpowiedź: autor dwóch spośród najbardziej czytanych i rozpoznanych polskich blogów). Inni stwierdzą, że nie przeczytają, bo cóż im może taki za przeproszeniem (tfu!) Kominek doradzić, przecież on dla nich jest nikim. A ja poproszę Was tylko o to, byście podarowali mi kilka minut i przeczytali to, co ja mam do napisania o tej książce.

Jak możemy przeczytać na początku opisu książki:

To nie jest książka dla blogerów, którzy chcą w tydzień zdobyć popularność, a w miesiąc zarobić milion dolarów. To pozycja dla tych, którzy rozumieją, że pisanie dobrego bloga jest sztuką. Pisanie doskonałego bloga – stylem i sposobem życia.

I to jest jej kwintesencja. Jest to naprawdę konkretny, bogaty w informacje i porady tekst, który jednak nie przedstawia prostej i szybkiej drogi do osiągnięcia sukcesu. Odwrotnie, Tomek cały czas wraca do tego jak ważne jest planowanie, przemyślenie tego, czego się od bloga oczekuje, w jaką stronę chce się zmierzać, po co się w ogóle bloguje. Oczywiście, można blogować bez tego wszystkiego, tylko dla rozrywki, jednak przecież dla większości z nas przychodzi chyba moment, gdy zadamy sobie pytania typu: i co teraz, co dalej, po co, jak…? A ta książka przyda się zarówno tym, którzy chcą rozwijać bloga hobbystycznego, jak i dążyć do tego, by na blogu zarabiać.

Znaleźć tutaj można mnóstwo informacji praktycznych, od zakładania bloga, decyzji o własnej domenie, do pisania notek, ich obrabiania, podejścia do blogowania, współpracy z firmami, mediami itp., jednakże dużo miejsca zajmują też kwestie blogowania jako stylu życia, sposobu myślenia, wręcz pewnej filozofii. To wszystko oparte nie tylko na doświadczeniu Tomka, ale również kilku innych blogerów z różnych zakątków blogosfery. I to też jest fajne, sprawia, że książka jest jeszcze bardziej różnorodna i wiarygodna. Ale jest też pełna ostrzeżeń, dotyczących nastawiania się na szybki sukces, tłumy odwiedzających, łatwości prowadzenia bloga, budowania relacji z czytelnikami etc. Tomek szczerze pisze np. o kryzysach, odpływach czytelników, tępieniu hejterów.

Można Tomkowi zarzucać wiele (co też chętnie od lat czynią hejterzy). Można twierdzić, że zbudował swego pierwszego bloga na rzucaniu kurwami, pisaniu o dupach i napadaniu na innych. Można też pisać, że odkąd zmienił styl, przestał być „burakiem od drak”, zaczął rozwijać swe blogi, to „gorzej pisze”, „sprzedał się”, „ma tylko reklamy na blogach”. Można dużo i długo w ten deseń. Tylko po co?

Tomek Tomczyk

Dla mnie – po lekturze tej książki i od pewnego czasu bywaniu na jego blogach – Tomek jest człowiekiem, który wie, czego chce, ma plan i wytrwale, konsekwentnie go realizuje. I tak przez ostatnich 8 lat. A nie były to łatwe lata. Pal sześć kwestie materialne, ważniejszy był brak wiary w to, że uda się mu zrealizować swe marzenia, że przeciętny chłopak z Kołobrzegu może odnieść sukces w taki sposób, jaki sobie wymyślił. A tu zdziwko – jemu się udaje, krok po kroku robi to, co sobie wymarzył. I za to go szanuję. A na dodatek wie, co robi, uczy się na swoich błędach. To wszystko docenili giganci tacy, jak Peugeot, Bur­ger Kin­g, Heine­ke­n czy też swojski Żubr. Przez lata wypracował sobie dobrą markę i teraz z tego korzysta w drodze do realizacji swych dalszych celów.

Miało być o książce, wyszło bardziej osobiście. Ale i tak niechże będzie. Moim zdaniem w tej książce każdy znajdzie coś dla siebie, chociaż bardziej te osoby, które chcą się (i swój blog) rozwijać. Pewnie bardziej przyda się ona tym, którzy są na początku swej blogowej drogi. Ja już nie jestem „świeżynką”, ale mam silne poczucie, że też skorzystałam. Również pod względem nastawienia, motywacji. Bo – może wbrew pozorom – jest to książka szalenie motywująca, dająca kopa do działania. A bardzo osobisty epilog pozwala na lepsze poznanie Tomka, tego, co za nim i jego decyzjami stoi, zrozumienia jego motywacji i celów. Dla mnie był też momentami nawet lekko wzruszający, ale ja generalnie jestem emocjonalna, mnie wzruszył też np. „Latawiec”.

„Bloger” jest też dobrze napisany. Już pierwsze zdania „chwyciły mnie za cycki” (jaki będzie odpowiednik męskiej wersji „chwytania za jaja”? 😉 ), zaczęłam czytać, a po chwili – nie wiadomo kiedy – byłam już w 1/3 książki i gdyby nie wizja pójścia do pracy, to pewnie łyknęłabym ją na raz.

Żeby nie było, że tylko chwalę, to mam dwie uwagi dodatkowe. W tekście było kilka powtórzeń, których można byłoby uniknąć (chyba, że autor uznał, że są tak istotne, że muszą być powtórzone). Druga sprawa, prośba do autora: Tomku, nie pozwól przy drugiej książce, by wydawnictwo tak Cię potraktowało a propos obsługi wydawniczej! Tu chyba w ogóle korekty nie zrobili! Literówki, złe formatowanie, masa różnorakich błędów, naprawdę kiepsko przygotowany tekst, wydaje.pl powinno się tego mocno wstydzić!

Kończę, bo się straszliwie rozpisałam. W każdym razie polecam książkę „Bloger” nawet tym, którzy na słowo „Kominek” reagują niechęcią lub wręcz napadami alergicznymi. To jest naprawdę dobry poradnik.

Voila!

© 

BlogerWydawnictwo: wydaje.pl, 2012

Oprawa: wersja elektroniczna (dostępna także wersja papierowa)

Liczba stron: 364

Moja ocena: 5/6

Ocena wciągnięcia: 6/6