Świąteczny konkurs!


rzeka zbrodni konkurs

Tak, jak zapowiadałam w recenzji – mam dla Was konkurs z książkami „Rzeka zbrodni”! O książce możecie przeczytać TUTAJ, zachwycałam się dosyć mocno i nadal polecam. Moim zdaniem, warto spróbować ją wygrać i warto ją przeczytać. Mimo tego, że tytuł może mało jest świąteczny 😉

Do rozdania mam dwa egzemplarze książki „Rzeka zbrodni”. Aby brać udział w konkursie, należy w komentarzu odpowiedzieć na pytanie:

Jaka książka jest dla Ciebie najbardziej związana ze Świętami Bożego Narodzenia i dlaczego?

I tylko dodam, że nie muszą to być odpowiedzi najbardziej oczywiste, typu „Opowieść wigilijna”. Chodzi o książki, które WAM najbardziej się z tymi Świętami kojarzą. Ważne jest „dlaczego” 🙂

Na przysyłanie odpowiedzi macie czas do piątku, 25 grudnia, do północy. A po Świętach rozwiążę konkurs, wybiorę dwie najciekawsze dla mnie odpowiedzi. Pełen regulamin konkursu znajdziecie TUTAJ.

Zapraszam do zabawy!

PS. Z góry tylko ostrzegam, że książki wyślę dopiero po powrocie do Warszawy, czyli po czwartym stycznia!

Reklamy

16 thoughts on “Świąteczny konkurs!

  1. Ze świątecznym klimatem jest dla mnie nierozerwalnie związana Jeżycjada pani Musierowicz. Ale ta najwcześniejsza, nie aktualna. Przede wszystkim Noelka, której akcja jest w czasie Świąt umiejscowiona. Jednak każdy inny tom również się nadaje. W tym roku padło na „Opium w rosole”. Dlaczego akurat te książki? Za ich ciepełko. Za klimat. Za niby tak prostą akcję, a jednak z głębią jakąś. Za relaks, który dają. Za wspomnienia, które budzą. Zarówno wspomnienia czasów dzieciństwa, kolejek w sklepach i ludzkiej życzliwości, jak i wspomnienia przedświątecznych i świątecznych wieczorów nastoletnich, spędzanych z Jeżycjadą w ręce:)

  2. Dla mnie od zawsze najmocniej z Bożym Narodzeniem wiąże się „Dziewczynka z zapałkami” – bajka, której w dzieciństwie nie zrozumiałam i bardzo jej nie lubiłam. Wszystko się zmieniło, kiedy zmarła moja prababcia. Dopiero wtedy coś się zmieniło, „Dziewczynka…” nagle stała się moją świąteczną tradycją: kiedy inni czytają w ten dzień Biblię czy „Opowieść wigilijną”, ja sięgam po wysłużony egzemplarz bajek Andersena. I na moment znowu jestem małą dziewczynką…

  3. Dla mnie jest to książka nie mająca związku ze Świętami. Zaczynałam wtedy dopiero przygodę z książkami, miałam chyba 8 lat. Wypożyczałam pierwsze książki z biblioteki szkolnej, szperałam w domu, u nas właściwie nikt nie czytał, więc ciągle było mi mało:)
    Wtedy na spóźnione urodziny, które mam 13 grudnia, ciocia podarowała mi pod choinkę „Opowieści z Zaczarowanego Lasu”. Była bardzo gruba, pierwsza moja własna książka:)
    Przez całe Święta nosiłam ją przy sobie i podczytywałam mity greckie dla dzieci.
    Mam ją do dziś:)

  4. Dawno czytałam „W księżycową, jasną noc” Whartona i myślę, że teraz już by tak ogromnego wrażenia na mnie nie zrobiła, ale w dzieciństwie… Ach, cóż to był za srogi, okrutny i mroźny obraz świąt, potworna alternatywa dla poczucia ciepła i bezpieczeństwa, które zapewniono mi w rodzinnych pieleszach.

    (Gdybyś w pytaniu uwzględniła nie tylko książki o tematyce świątecznej, ale utwory, to powiedziałabym, że Powrót Gałczyńskiego 😉

    Pozdrawiam + WŚ.

  5. Mi najbardziej ze świętami Bożego Narodzenia kojarzy się encyklopedia dla dzieci gdzie taką dostałam kilkanaście lat temu… Tak się nią zafascynowałam że codziennie o 3 nad ranem wstawałam zapalałam sobie choinkę i czytałam tą encyklopedie 🙂 Pozdrawiam

  6. Moją ulubioną świąteczną lekturą jest tomik poezji ks. Twardowskiego.
    Ktoś mógłby zarzucić ” przecież tam nie ma nic związanego ze świętami „, jednak pamiętajmy, że święta to nie tylko potrawy, oświetlenie, ale stosunek do drugiego człowieka. W czasie świąt najważniejsza jest miłość do bliźniego. Ksiądz Twardowski ukazuje w swoich dziełach wszystkie cechy ludzi, ale także normy postępowania, co jest niezwykle cenne. Poucza, że każdy z nas jest równy, nikogo nie można traktować gorzej ani lepiej.. podkreśla, ze życie trzeba przeżyć godnie, a przede wszystkim ” miłować bliźniego jak siebie samego „.
    Z pozdrowieniami,
    Klaudia.

  7. Mi osobiście ze świętami najbardziej się kojarzą książki o Harrym Potterze ponieważ w tych pozycjach znakomicie pisane są święta. Charakterystyka stroi, suto zastawionych stołów naprawdę robią wrażenie. Święta w rodzinie Weasley’ów są bardzo rodzinne i spędzone w przyjemnej, bliskiej atmosferze. Książki o Harrym Potterze są dla mnie najbardziej związane ze Świętami Bożego Narodzenia 🙂

  8. Owszem, „Opowieść wigilijna” Dickensa z racji zawodu, ale, ale… Kiedy byłam dzieckiem, chrzestny na gwiazdkę dawał mi prezenty. Zapamiętałam 2 z nich. Oczywiście były to książki: „Kubuś Puchatek” i „Konik Garbusek”. Jednak z Bożym Narodzeniem najbardziej kojarzy mi się baśń Piotra Jeroszowa „Konik Garbusek”, która jest niezwykle klimatyczna, niepowtarzalna, zaczarowana, właśnie jak te Święta. Przepiękne wydanie w złotej twardej okładce zauroczyło mnie wpierw kolorami. Jednak uwagę przykuło treścią i przesłaniem. No i troszkę identyfikowałam się z tytułowym bohaterem – on miał garb, a ja okulary, co w czasach szkolnych zdarzało się boleśniej odczuwać. Jednakże choć od tamtej gwiazdki minęło dobre 30 lat, to ja wciąż mam tę książkę w sercu…

  9. Święta to magiczny czas w roku, dzielimy się opłatkiem, wielu z nas zawiązuje ” sojusz” z osobami, które do tej pory uważał za wrogów, dzieją się na prawdę cudowne rzeczy, które na co dzień nie zdarzają się zbyt często.
    Według mnie, najbardziej związana ze świętami jest moja wielka księga baśni braci Grimm.
    Dostałam ją, kiedy miałam zaledwie 6 lat. Mama była od tej pory zmuszona co wieczór czytać mi wybraną opowieść, bywało że kupowała nowe książeczki, z myślą że się ” przerzucę na coś nowego ” ale ja je uwielbiałam, chociaż znałam je na pamięć.
    Baśnie moim zdaniem wiąże ze świętami taka magiczny wież Jak podkreśliłam na wstępie, w święta dzieją się zupełnie nowe, niespodziewane rzeczy i tak samo dzieje się w baśniach.
    Do tej pory, w każde święta siadam przed zapaloną choinką z kakaem w ręku i zatapiam się w tej magii. Przywołuje to tak wiele wspomnień.. 🙂
    Trzymajcie się ciepło !
    Wesołych świąt 🙂

  10. „Droga do Nieba” to moje pierwsze skojarzenie ponieważ modlimy się z niej przed wigilijną kolacją potem zabieramy ją na pasterkę a później korzystamy z niej podczas rodzinnego śpiewania kolęd. W wielu domach odgrywa tak ważną rolę podczas świąt a jeszcze bardziej istotne jest to, że jest obecna co roku. Ponad czasowa i pełna bożonarodzeniowego klimatu.

  11. A ja właśnie napiszę oczywistą oczywistość 🙂 „Opowieść wigilijna”. Moja mama ma dosłownie fioła na punkcie tej książki oraz filmu, od kiedy pamiętam towarzyszyła nam w okresie świątecznym. Kiedy mama chwytała za książkę, wiedzieliśmy, że święta w domu się zaczęły. Teraz sama mam dzieci i jak moja mama czytam im „Opowieść wigilijną”, jest ona u nas w domu taką samą tradycją jak choinka, karp i „Kewin…” 🙂

  12. Ze świętami Bożego Narodzenia najmocniej kojarzy mi się cała seria książek „Ani z Zielonego Wzgórza”. Pierwszą część dostałam od babci na 8 urodziny. Bardzo mi się spodobała i pragnęłam poznać dalsze losy charyzmatycznej rudowłosej Ani. Około 2 tygodnie przed gwiazdką, gdy szukałam czegoś w pawlaczu, natknęłam się na świąteczne prezenty (miałam starszych kolegów, nie wierzyłam już w Mikołaja). Wiedziałam, że nie powinnam ich dotykać, ale ciekawość była silniejsza. Znalazłam torbę ze swoim imieniem, otworzylam ją i moje oczy rozbłysnęły: wszystkie pozostałe części „Ani z Zielonego Wzgórza”! Nie mogłam się powstrzymać, wzięłam drugą część do swojego pokoju i po kryjomu czytałam. Bałam się, żeby nikt mnie nie nakrył, ale chęć poznania losów Ani była silniejsza niż strach. Po kolei czytałam każdy tom, odkładałam na miejsce i brałam następny. W ten sposób przeczytałam cztery książki jeszcze przed Gwiazdką. 🙂 Nie przyznałam się do tego najbliższym, prawdę wyznałam dopiero jako 20-letnia dziewczyna. :))

  13. Zdecydowanie „Lśnienie” Kinga. Cały ten czas radosnego oczekiwania i przygotowań, narastające rozdrażnienie, składanie życzeń i łamanie się opłatkiem, wizyty rodziny dalszej i bliższej…
    Dotychczas u nas w domu jeszcze żadna siekiera nie przebiła drzwi, ale pewnie tylko dlatego, że nie mam siekiery…

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s