Mania narastająca


Kurczę, zaczynam się niepokoić 😉 Niepostrzeżenie, przez ostatnie pół roku rozwijała się we mnie mania, która aktualnie kwitnie bujnie! Mniej czytam, mało bloguję, rzadziej spotykam się ze znajomymi, generalnie – siedzę w domu i… koloruję!

W życiu bym nie podejrzewała, że tak mnie trzepnie! Gdy mam do wyboru czytanie i kolorowanie, to częściej wygrywa ostatnio to drugie. Dobrze, że mam dalej do pracy, to czytam w autobusach. A ostatnio złapałam się na tym, że krytykuję aktualne mieszkanie jako mało sprzyjające temu hobby (mały stół, niewygodne, nieergonomiczne krzesła, złe oświetlenie) i zastanawiam się, czy nie poszukać czegoś innego. Maniaczka w wersji czystej, nieskażonej!

Ale chyba nawet nie chcę tej manii zwalczać, jest taka przyjemna. Sprawia mi masę frajdy, radości, uruchamia pokłady kreatywności. Zdobywam nową wiedzę (tak, tak, wiecie co to blender, wiszer i inne takie? :p). Cieszę oczy kolorowami i gotowymi rysunkami (Instagram wymiata!). A na dodatek świetnie się przy kolorowaniu myśli i gada. Co ciekawe, zauważylam, ze sprzyja uruchamianiu pewnych obszarów przemyśleń i pamięci, np. u mnie często wracają wtedy wspomnienia z różnych wyjazdów. Ciekawe, dlaczego…

Tak czy siak, nie zdziwcie się, gdy zrobi się tutaj jeszcze ciszej. Ewentualnie, gdy będzie coraz więcej o kolorowankach, kredkach, kolorach, zachwytach. Od pół roku w tym siedzę, dziwne, że dopiero od niedawna przebija to mocniej na bloga.

No, a teraz znikam kontynuować ten obrazek!

kolorowanka

A Was zostawiam z poniższymi pięknościami wyłowionymi na Instagramie! ❤

piekne kolorowanki

Advertisements

13 thoughts on “Mania narastająca

  1. Całkowicie Cię rozumiem, bo sama wsiąkłam na całego ^_^ Zresztą wiesz już o tym 😀 Wczoraj, po naszej rozmowie, siedziałam z telefonem w ręku i przeglądałam instagramowe zdjęcia prawdziwych dzieł sztuki wykonanych przez innych pasjonatów kolorowania ^_^

  2. A mnie w dalszym ciągu totalnie do tego nie ciągnie i przecieram oczy ze zdumienia 😀

    Tak czy siak, super, że sprawia Ci to przyjemność i Cię to relaksuje 🙂 O to w końcu chodzi!

    1. Sylwia – piąteczka! 🙂 Ja odkąd odkryłam niezmierzony świat instagramowych kolorowanek 😉 to wsiąkłam zupełnie, teraz często w autobusie zamiast czytać, to podziwiam i się inspiruję 😉 Szał ciał, na głowę mi się rzuca 😉

      Tanayah – e, to tak, jak mnie nie ciągnie do innych rzeczy, dla każdego coś miłego. Chociaż do kolorowania też podchodziłam jak pies do jeża i gdyby nie praca, to nie wiem, czy bym tak szybko spróbowała i wsiąkła 😀 A teraz jestem przeszczęśliwa, że tak się ułożyło 🙂

  3. Też jestem owładnięta 🙂 A że czytam nudną – jak na razie – książkę, to bardziej ciągnie mnie do malowanek. Zresztą ostatnio wolę włączyć serial jakiś i kolorować, niż czytać. Czyżby książkomania mnie puściła?

    1. Grendella – oj tak, bardzo dobre porównanie. Tylko bardziej przyjemne 😉 A akcja fajna, warto rozpatrzenia 😀

      Kasiek – ja tam się bardzo cieszę, że mi się życie zróżnicowało. I cieszy mnie oglądanie tego, jak się posuwam do przodu, jaki jest ostateczny wynik. To inne radości niż te ksiązkowego typu. Ale jakie fajne!

  4. Co to blender wiem, ale wiszer nic mi nie mówi. Zaraz wygooglam.

    Mam „Piękne ogrody”. Za każdym razem jak dopadnie Cię czkawka to wiedz, że koloruję i ślę pod Twoim adresem moc %$&&#*&#*#@$@#!! myśli! Bo to Twoja wina, że oddałam kolorowance część czasu przeznaczonego na czytanie.

  5. Nie samym czytaniem człowiek żyje 😉 Widocznie troszke się wypaliłaś i teraz musisz odciążyć umysł czymś absorbującym inne jego rejony. Chociaż, jesli kolorowanie prowadzi Cię do myślenia o zmianie mieszkania to jestem pod wrażeniem 😉
    Ja też często odpływam kolorując, ale ostatnio mam wielkie zaległości w czytaniu i usilnie nadrabiam 😉

    1. AnnRK – to wiesz więcej, niż ja do niedawna 😀 A co do czkawki – ależ proszę bardzo, nie mam nic przeciwko! Ale chyba często nie kolorujesz, bo nie pamiętam, kiedy ostatni raz ją miałam 😀 Albo los jest dla mnie łaskawy i uważa, że zrobiłam Ci przysługę 😉 Ja to widzę jako innego typu przyjemności niż te książkowe – otwieranie się na różne eksperymenty, obserwowanie rozwoju, cieszenie końcowym efektem. I to fajne, i to fajnie, nie ma co się złościć 🙂

      Lustro Rzeczywistości – dokładnie, nie samym. Ale długo myślałam, że tylko tym i zawsze miałam wyrzuty sumienia, że robię coś innego. A teraz czuję się coraz bardziej wolna i to jest fajne. Hahaha, to wyszło trochę pobocznie, przez dyskusję z „kolorowankowymi” znajomymi, gdy nagle wyszło, że mam mieszkanie niedostosowane do nowego hobby 😉 A że i tak od jakiegoś czasu rozważam zmianę, to mam kolejny powód 😉 Ja tam już nie myślę o tym, jakie mam „zaległości” w czytaniu, bo imię moje to zaległość, ale co tam 😉

  6. Maż dostał „Piękne ogrody” Amberu i juz przemyśliwałam, jak się ich pozbyć, gdy postanowila się z nimi zmierzyć córka. Ciekawe, na ile jej starczy cierpliwości…

    1. Iza – o proszę, też jestem ciekawa, bo te kolorowanki to tak średnio wg mnie się nadają dla młodszych dzieci, bardzo dużo małych elementów, momentami spora powtarzalność, opowiesz mi na spotkaniu, jak jej idzie 🙂

  7. Ja straciłam zapał… może jak będę po obronie to trochę mi wróci, na razie łapię się na tym, że jak koloruję to za bardzo kombinuję i myśli uciekają w katastroficzne rejony

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s