Uparcie i skrycie…


Od dwóch tygodni siedzi mi w głowie jedna i ta sama piosenka…

Pewnie większość (bo obawiam się, że już nie wszyscy!) z Was ją zna. Ci, którzy nie znają, niech teraz ją przesłuchają, bo zaraz padnie bardzo ważne pytanie 😉

Słucham jej, słucham i nagle pomyślałam, że ja wiem, za co kocham życie. Mam do tego mnóstwo powodów, całe stada. Tych dużych i tych maciupeńkich. Mogłabym o nich napisać wiele, bardzo wiele. I kto wie, może to kiedyś zrobię.

Jednak w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać nad tym, za co inni kochają życie? I postanowiłam Was o to spytać! Jakie są Wasze powody szczęścia? Dlaczego warto żyć? I nie musicie mi pisać o prywatnych powodach czy wielkich szczęściach (chociaż możecie, naturalnie!), mogą być też drobiazgi, bez których życie byłoby szare, marne. Podzielcie się ze mną, niech powstanie lista pod hasłem „Kocham cię życie!”

Advertisements

7 thoughts on “Uparcie i skrycie…

  1. Piosenka Geppert na szczęście jest młodsza niż ja, więc doskonale ją znam i powiem Ci, że również wiem, za co kocham swoje życie. Mam mnóstwo powodów do radości, od całkiem wielkich jak cudowna córka, po maleńkie, jak fragment mojej recenzji na okładce książki 😉 Poza tym czerpię radość z drobnych rzeczy, jak głupia mina mojego psa czy miseczka truskawek na drugie śniadanie. I jeszcze jedno, nie pielęgnuję w sobie złości i staram się relaksować nawet wtedy, gdy wszystko wali mi się na głowę. Nie roztrząsam dylematów typu być czy mieć, staram się być bardziej i mieć więcej czystej radości życia 😉

  2. Cóż, wystarczy, że co rano spojrzę na telefon i widzę tam „Dzień dobry” od pewnego mężczyzny… Za co kocham życie? Oczywiście za NIEGO.

    A piosenka inna mi chodzi po głowie ostatnio 😉

  3. Po pierwsze, za to, że jest. Bo może nie być szybciej, niż człowiek mógłby się spodziewać.
    Po drugie, bo tyle w nim piękna i miłości, i radości, i ludzi do spotkania, miejsc do odwiedzenia, książek do przeczytania, filmów do obejrzenia, rzeczy do zjedzenia i rzeczy do zrobienia, i rzeczy do nauczenia, i muzyki do wysłuchania, że aż nie wiadomo, od czego zacząć 🙂
    Po trzecie, bo można kochać, co jest najwspanialszym uczuciem świata. I to nie tylko tego jedynego człowieka na Ziemi (choć mam ochotę płakać ze szczęścia za każdym razem, gdy o nim pomyślę), nie tylko bliskich, ale i koty, i książki, i lody czekoladowe, i czereśnie, i lato, i grzaniec, i śnieg, i National Theatre Live, i jazdę samochodem, i pisanie, i tysiąc tysięcy innych rzeczy.
    I zezłościć się można. I rozpłakać. I zasmucić niczym Słowacki. I sobą samym zadziwić. A na dodatek w tym wszystkim jest jeszcze coś, czego wypowiedzieć się nie da. Plus według tego, w co wierzę, te wspaniałości to ledwie wstęp, przedmowa do tego, co będzie Mocniej, Głębiej, Wyżej i Pełniej.

  4. myślę, że tak naprawdę nie ma powodów do kochania życia, jak się je kocha „za coś” to nie kocha się naprawdę. są ludzie, co kochają życie pomimo okropieństw, patrz chociażby książka-rozmowa „czesałam cieplę króliki”. są też tacy, którym zawsze będzie coś w tym życiu przeszkadzać i narzekać na każdy poniedziałek, na każde rano i wstawanie do pracy. ja nie narzekam, lubię swoje życie, czuję wielką radość wypełniającą mnie rano, kiedy robię sobie pierwszą kawę i patrzę na ścianę pełną książkę, ale chciałabym wierzyć, że tak samo byłoby mi dobrze, gdybym tej kawy rano nie miała, ani gdybym tych książek nigdy nie uzbierała. chciałabym wierzyć, że znalazłabym sobie wtedy coś innego, co by mnie cieszyło:)

  5. W moim życiu jakoś tak już jest, że mimo iż pełno w nim kłód pod nogami i tony poważnych problemów, to jednak kocham je nie dlatego, „że jest”, ale dzięki dziesiątkom drobiazgów, które je opromieniają. Dzięki chwili poświęconej na czytanie, cudownemu filmowi, który zdołam obejrzeć, słońcu za oknem, pani listonosz, która puka do drzwi przynosząc kolejną książkę. Dzięki spotkaniu z przyjaciółką, advokatowemu „Pawełkowi”, mailowi od kolejnego Autora i spacerowi z synkiem. Mogłabym je nienawidzić za nadmiar obowiązków, problemów, za wszystko to, czego od niego nie dostaję mimo wyczerpującej walki, ale wolę je kochać za to, czym mnie obdarzyło, za pasje i miłość do piękna.

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s