Cienie przeszłości („Psy gończe” – Jorn Lier Horst)


piwnica
Fot. binaryCoco (flickr)

Siedemnaście lat temu zaginęła młoda dziewczyna. Na nogi postawiono całą okoliczną policję i mieszkańców. Piękna, popularna, lubiana. Niestety, los nie był dla niej łaskawy i jakiś czas później znaleziono jej ciało. Pocieszeniem dla bliskich jest fakt, że morderca został złapany i wsadzony za kratki.

Mija czas, więzień zostaje zwolniony, a po wyjściu na wolność oskarża policję o sfałszowanie dowodów. Sprawę sprzed lat prowadził znany polskim czytelnikom z „Jaskiniowca” William Wisting. Zostaje błyskawicznie zawieszony w pełnieniu obowiązków, opinia publiczna wiesza na nim psy, media mają świetną pożywkę do produkowania kolejnych newsów szkalujących policję i samego Wistinga. A on sam musi się zmierzyć z pytaniem, czy ten, kto sfabrykował dowody, nie pochodził przypadkiem z najbliższego otoczenia Williama.

A to jeszcze nie wszystko – mężczyzna zostaje zamordowany, a kolejna młoda dziewczyna zaginęła. Czy te sprawy jakoś się łączą?

Ojcu ponownie próbuje pomagać Line, dziennikarka popularnej gazety. Aktywna, zaangażowana, przekonana o niewinności ojca, stara się odkryć, kto stoi zarówno za zbrodniami, jak i pomóc ojcu w dochodzeniu do prawdy. Odważna, aż do brawurowego poziomu, który może zaszkodzić jej samej. Ale łebska babka.

Śledztwo sprzed lat, aktualne zbrodnie, a to wszystko zaserwowane w sosie medialnej nagonki. W tym przypadku książka Horsta to bardziej typowy kryminał, wątki dotyczace zbrodni grają tu pierwsze skrzypce. Jednakże część dotycząca mediów zwraca uwagę czytelnika na schematy ich działania, łatwość ferowania wyroków, by podnosić wyniki sprzedażowe, na to, w jak niewielkim stopniu obchodzi je prawda. A po lekturze można się zastanawiać: kim są naprawdę tytułowe psy gończe?

Ciekawie skonstruowany kryminał. Typowo skandynawski, ale dużo lepszy od części mocno wtórnych powieści pojawiających się na rynku. Brak tutaj efektownych fajerwerków, jest solidna praca, prawdziwa rzeczywistość. Bohaterowie, których można lubić i cenić, niewielkie miasteczko, taki lekko powolny klimat, moim zdaniem fajna sprawa. Podobało mi się!

Reklamy

6 thoughts on “Cienie przeszłości („Psy gończe” – Jorn Lier Horst)

    1. Krokusowe Przemyślenie – jest ciekawe 🙂 Chociaż dalekie od „holiłudzkich” kryminałów. Ale nc na siłę 🙂

      Tommyknocker – właściwie to ponoć „Jaskiniowiec” jest najnowszy, więc zaczynamy od ostatniego tomu 😉

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s