Podsumowanie miesiąca – styczeń 2015


podsumowanie miesiaca

Fotopodsumowanie było, więc o styczniu ogólnie pisać już nie muszę. Przechodzę więc natychmiast do rzeczy!

Przez to, że pierwszych sześć dni miałam wolne, to styczeń liczbowo był bardzo udany dawno nie przeczytałam tylu książek – było ich aż 11! Pojawił się też jeden stosikStatystyki „zróżnicowania czytelniczego” były następujące: 7 książek do recenzji, 2 książki własne nierecenzyjne, 1 książka z pożyczona oraz 2 książki do pracy. Było nieźle! Jedyny minus – znowu przerwałam czytanie jednej książki, dałam radę 134 stronom, a potem stwierdziłam, że nie mam ochoty kontynuować.

Pod względem płci było zdecydowanie nierówno – 3 książki napisały panie, a aż 9 – panowie. Bilans geograficzny też był nieciekawy – 3 książki polskie, 9 książek zagranicznych. Aktywność blogowa nadal nie powala – opisałam 5 z tych książek, a dwie jeszcze czekają na opisanie.

Średnia ocena przeczytanych w styczniu książek wyniosła ponownie aż 4,8! W sumie przeczytałam 4220 stron, czyli pod tym względem było dobrze (aczkolwiek jest to prawie tyle samo, co w poprzednim miesiącu, więc czytałam więcej, ale chudszych książek). Średnia grubość czytanych książek to 352 stron (w porównaniu do ponad 400 stron w grudniu, told’ya!). Dziennie czytałam średnio 136 stron.

Zachwyt miesiąca?

Zdecydowanie „Odnaleźć swą drogę”! Aleksandra Ruda podbiła me serce, jak ja lubię takie leciuchne i zabawne fantasy! Ale pisałam o tym tutaj, więc nie muszę się powtarzać 😉

Rozczarowanie miesiąca?

Gniota nie było. Najsłabiej oceniłam „Śnieg przykryje śnieg” Leviego Henriksena, ale też nie na poziomie gniotowatości, raczej przeciętnie napisanej powieści. Aczkolwiek – gdybym zmieniała ocenę po pewnym czasie – po spotkaniu z autorem trochę by wzrosła.

Lista przeczytanych w styczniu książek:

1. „Testament Marii” Colm Tolbin;

2. „Marsjanin” Andy Weir;

3. „Kłamsta Locke’a Lamory” Scott Lynch;

4. „Czekając na śnieg w Hawanie” Carlos Eire – przerwałam lekturę;

5. „Północ i południe” Elizabeth Gaskell;

6. „Wurt” Jeff Noon;

7. „Śnieg przykryje śnieg” Levi Henriksen;

8. „Analfabetka, która potrafiła liczyć” Jonas Jonasson;

9. „Bez litości” James Scott;

10. „Odnaleźć swą drogę” Aleksandra Ruda;

11. „Król biurowej klasy średniej” Maciej Zuch Mazurek;

12. „2/3 sukcesu” Joanna Chmielewska – powtórka, sama już nie wiem, który raz.

Wychodzi mi na to, że „Co się działo?” powinnam tym razem pominąć, bo poza recenzjami i podsumowaniami, to na blogu pojawiła się tylko wieść o aukcjach książkowych na rzecz WOŚP. Znowu się spisaliście, sprzedały się wszystkie książki! 🙂

Reklamy

11 thoughts on “Podsumowanie miesiąca – styczeń 2015

  1. Zaczytany styczeń miałaś 🙂 Przeczytałam prawie tyle samo, co Ty – 11 książek 🙂 Jednak objętościowo więcej 😛 Nie dużo, bo o 300 stron, ale zawsze 😉
    Życzę Ci wielu ciekawych lektur w lutym 🙂

  2. Piękny miesiąc – szalenie zaczytany i same dobre książki 😀
    O! I widzę „Kłamstwa Locke’a Lamory”, na które koniecznie muszę zapolować! 😀
    Pięknego lutego! :*

    1. Sylwia – ano, i to było fajne 😀 Ja to lubię grubaski czytać, chociaż głównie jak mam na nie czas, bo inaczej czasami mnie denerwują. Dzięki!

      Bombeletta – ano, dobroci było sporo, co cieszy 🙂 A na Lamorę zapoluj, całkiem ciekawa książka, ja dorastam do czytania drugiego tomu 😀

    1. Lolanta – nawet chętnie, tylko obiecywałam sobie, że o „pracowych” książkach pisać tutaj nie będę, bo boję się, że ktoś mi zarzuci nieuczciwość. Złamać tę zasadę? 😉

      Kasia – dzięki 😀

  3. zacne podsumowanie, Rudą zapisałem do kajeta i Lyncha muszę odświeżyć, bo Kłamstwa czytałem jakiś czas temu.. i poki pamiętam losy bohaterów trzeba czytać dalej 😀

    1. Takitutaki – super, bo Ruda zacna jest 😀 Ja Lyncha czytam pierwszy raz, właśnie dorastam do tego, by zabrać się za drugi tom. A potem zdobyć trzeci, którego jeszcze nie mam.

      Lustro Rzeczywistości – cieszę się, że było inspirująco, to zawsze satysfakcja 🙂 „Czekając na śnieg w Hawanie” – nawet nie to, że była straszna, ale kompletnie nie zdołała mnie sobą zainteresować. I stwierdziłam, że wolę ten czas spożytkować na czytanie czegoś, co zdoła 😉

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s