Podsumowanie miesiąca – grudzień 2014


podsumowanie miesiaca

Ufff… Jak dobrze, że już największa fala podsumowań przeszła, to mogę na spokojnie wrzucić moje 😉 Fotopodsumowanie wrzucę za kilka dni, a na razie podsumowanie książkowe.

W grudniu przeczytałam 9 książek. I 290 stron dziesiątej, zanim stwierdziłam, że się poddaję, nie mam ochoty czytać jej dalej. I tak byłam wytrwała! Liczba niby większa, niż zwykle, ale przecież od 24-ego grudnia miałam wolne, więc też nie ma szału. W grudniu nie opublikowałam stosu, chociaż właściwie zdjęcie zrobione, czeka. Może wrzucę w styczniu, na razie chyba nie przybyło do mnie więcej książek. Zobaczymy, gdy wrócę do siebie. Statystyki „zróżnicowania czytelniczego” były następujące: 5 książek do recenzji, 2 książki własne nierecenzyjne, 1 książka z biblioteki oraz 1 książka do nowej pracy. A ta, którą porzuciłam jest pożyczona. Udało się więc zachować całkiem przyzwoitą równowagę.

Pod względem płci było tak sobie – 7 książek napisały panie, a 3 – panowie. Bilans geograficzny też był nieciekawy – 3 książki polskie, 7 książek zagranicznych. Aktywność blogowa nadal nie powala – opisałam 4 z tych książek. Jeszcze jedną z nich na bank opiszę, co do reszty – nie wiem, zobaczymy, jak będzie z czasem i ochotą.

Średnia ocena przeczytanych w październiku książęk wniosła aż 4,8! W sumie przeczytałam 4452 strony, czyli pod tym względem było dobrze. Średnia grubość czytanych książek to 445 stron, co bardzo mnie cieszy, bo lubię grubaski 🙂 Dziennie czytałam średnio 144 strony.

Zachwyt miesiąca?

Zachwyty były dwa. Pierwszym z nich było „Miasto cieni” Ransoma Riggsa, a drugim „Na wojnie nie ma niewinnych” Anety Jadowskiej. Obydwie książki opisałam, więc możecie przeczytać, dlaczego mnie zachwyciły.

Rozczarowanie miesiąca?

Była nim książka autorki, którą przed laty bardzo ceniłam. A teraz niestety – albo ja się już mocno zmieniłam, albo jej proza. W każdym razie „Dolina spełnienia” Amy Tan zrobiła na mnie dosyć przeciętne wrażenie. Szczególnie pierwsza połowa była mocno schematyczna. Ale planuję ją opisać, więc nie rozpisuję się bardziej, tylko zapraszam do przeczytania recenzji!

Lista przeczytanych w listopadzie książek:

1. „Zdobycz” Andrew Fukuda;

2. „Magnolia” Grażyna Jeromin-Gałuszka;

3. „Dworek Longbourn” Jo Baker;

4. „Niewolnicy słońca” Ferdynand Ossendowski – lektura zarzucona po 290 stronach;

5. „Mechaniczne pająki” Corina Bomann;

6. „Dolina spełnienia” Amy Tan;

7. „Cienie ziemi” Beth Revis;

8. „Miasto cieni” Ransom Riggs;

9. „Na wojnie nie ma niewinnych” Aneta Jadowska;

10. „Musimy porozmawiać o Kevinie” Lionel Shriver.

Co się działo?

 Wydawało mi się, że nic. Ale jednak kilka postów się znalazło. Był to miesiąc wyznań – najpierw przyznałam się do jednego z moich zamiłowań, a później do częściowej głupoty 😉 Poza tym pisałam o tym, że było mi smutno. No i zastanawiałam się nad świątecznym paradoksem.

To tyle. Podsumowanie foto – niedługo!

Reklamy

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s