O pamięci i niepamięci („Smak pestek jabłek” – Katharina Hagena)


jabłka
Fot. Len Matthews (flickr)

Jeden dom, wielu bohaterów, dziesiątki tajemnic i spraw z przeszłości, które ciągle przenikają do teraźniejszości. To wszystko znajdziecie w tej powieści.

Iris Berger po śmierci babki dziedziczy jej dom. Wspomnienie jej letnich wakacji, słońca, kuzynek, ciotek, babki, jeziora, smaku jabłek… Ma tydzień na to, by zastanowić się, co dalej, czy przyjąć, czy odrzucić spadek. I pomyśleć, jak to wpłynie na całe jej dotychczasowe życie. W końcu pracuje i mieszka daleko od tej wsi. I czy ona tak naprawdę chce tego domu?

Ten tydzień to okazja do zastanowienia się nad przeszłością i teraźniejszością. Dużo myślenia o babce, ciotkach, matce, kuzynce, przyjaciółce, jej bracie. Analiza wydarzeń sprzed lat i tak wiele ciągle nieodpowiedzianych pytań i niewyjaśnionych spraw. Tyle wspomnień, które osaczają ją i wyłażą z każdego kąta domu.

Iris analizuje przeszłość, rozmawia o niej z dwójką mężczyzn związanych z losami jej rodziny, rozmyśla o najbliższych jej osobach. Wspomina i kolejny raz powraca do pytań, na które nie pozna już odpowiedzi. Analizuje.

Gorące lato jakby wpływa na tempo tej książki – powolne, nostalgiczne. Mimo jednak posiadania składników, które bardzo lubię (wątki tajemnic w rodzinie, rodzinna siedziba z cudnym ogrodem, zagmatwane relacje międzyludzkie), to jednak nie porwała mnie ta książka tak, jak się spodziewałam. Iris mnie denerwowała swoimi zachowaniami, nie zdołałam jej polubić. Ale to nie jest tak istotne. Bardziej denerwowało mnie pojawianie się wątków, które można było pięknie rozwinąć, a z którymi nic się nie działo – wątek tajemniczo reagującego ogrodu, jedna z ciotek, której dotyk wywołuje elektryczny wstrząs, relacja między Rosemarie a Mirą, dziadek Hinnerek. Rozwijając te wątki autorka mogła uczynić powieść barwniejszą, ciekawszą, bardziej unikatową.

Jest w niej jednak coś, co zrobiło na mnie spore – chociaż niezmiernie bolesne – wrażenie. To wątek osób z demencją starczą. Utrata pamięci to jeden z moich największych strachów spod łóżka. Wyobraźcie to sobie sami! Najpierw łapiecie się na tym, że zapomnieliście, czy coś zrobiliście i gdzie położyliście to czy tamto. Potem zaczynacie spisywać sprawy na karteczkach. Pojawia się ich więcej i więcej. Później przestajecie poznawać ludzi, a to, co było 50 lat temu nagle wydaje się bliższe od tego, co zdarzyło się wczoraj. A potem… pustka. Tracisz siebie samego, swoje życie, bliskich, wspomnienia, godność. Właściwie wszystko. Świat Cię przeraża, nie rozumiesz go, wszystko jest obce. Przerażająca wizja! I tę wizję udało się autorce przekazać bardzo dobrze, wyraziście i przekonująco. Czytanie tych urywków aż mnie bolało!

Garść minusów, garść plusów, trochę neutralności… „Smak pestek jabłek” to dla mnie powieść przeciętna, która miała zadatki na książkę lepszą, jednakże autorka tych możliwości nie wykorzystała. Trochę szkoda.

PS. A jak Wam się podoba nowy szablon? Wiem, że linki pod notką (do komentarzy etc.) są trochę blade, spróbuję załatwić ich przyciemnienie. W każdym razie mam nadzieję, że nie powstrzyma Was to od komentowania 🙂

smak pestek jabłekWydawnictwo: Świat Książki, 2014

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Liczba stron: 224

© 

Advertisements

10 thoughts on “O pamięci i niepamięci („Smak pestek jabłek” – Katharina Hagena)

  1. Trochę mi to przypomina „Tego lata w Zawrociu” H. Kowalewskiej, które zresztą też do mnie jakoś szczególnie nie trafiło. A co do tematu, który Cię w tej książce poruszył, to polecam książkę „Motyl” Lisy Genovy. O walce z chorobą, o utracie pamięci, o stopniowej utracie swojego ja. Bardzo mi się podobała, może i Tobie przypadnie do gustu.

    1. Katarzyna Mastalerczyk – cieszę się 🙂 A co do opinii, hehehe, to dobrze, wiesz dlaczego :p

      Marta Sakowska – faktycznie, troszkę podobne to jest.koncepcyjnie podobne do Zawrocia. Jednak wykonanie bardziej podobało mi się w tym drugim przypadku. Przeczytałam 4 tomy tego cyklu, został mi tylko ostatni. I chociaż nie będzie on moim ulubionym, to podziwiam kunszt autorki.
      O „Motylu” dużo swego czasu czytałam. Mam zresztą tę książkę od wieków, tylko czeka, czeka, czeka… :/

  2. Pani Agnieszko, nowa szata graficzna znacznie lepsza od poprzedniej;) Co do „strachów spod łóżka” – podzielam Pani obawy. Starość pomimo swej romantycznej nostalgii, doświadczenia i dojrzałości, jawi mi się raczej jako choroby, niedołężność i brak samodzielności. A utrata samego siebie, jaką miałam okazję obserwować u kochanej osoby sprawiła, że obawiam się jej jeszcze bardziej. To strach równie namacalny jak ten przed samotnością. To takie moje dwie zmory „spod łóżka”. Z pozdrowieniami, Ewa K.

    1. Bombeletta – jeżeli Twoja Mama lubi tego typu książki, to będzie, a co! Zresztą, prezent od dziecka to zawsze radość 😀
      Dzięki! :)))

      Ewaaa_Ka – dziękuję! 🙂
      Oj, to mamy bardzo podobną wizję! Szczególnie, że i ta romantyczna nostalgia jest postrzegana chyba coraz rzadziej,a i doświadczenie życiowe przestaje się liczyć, bo świat tak będzi, tak się zmienia, że starzy ludzie są widziani raczej jako zawalidrogi, niż źródło wiedzy i doświadczenia. Przykre to. Piękne były te wielopokoleniowe rodziny, z przekazywaniem tradycji, opowieści, silnymi relacjami ogólnorodzinnymi. Liczyli się ludzie…
      A taka utrata samego siebie to coś maksymalnie przerażającego, brrrr! Nikogo bliskiego to nie spotkało, ale w rodzinie były takie dwa przypadki i to mi już wystarczyło, do wyrobienia sobie takiego strachu.
      W ogóle, to przykre jest to, że człowiek kończy życie w taki sposób – zniedołężniały, często chory fizycznie, czasami niedomagający umysłowo 😦

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s