Konkurs z Wydawnictwem Muza!


Oj, długo pusto tu było pod względem konkursów. Czas to zmienić! Mam dzisiaj dla Was dwa egzemplarze książki szczególnej – pod względem tematu, jego ujęcia. Poruszająca opowieść o przyjaźni i miłości ponad podziałami, o czasach apartheidu, o byciu „pomiędzy” i o muzyce. Piękna i wzruszająca. Ja skończyłam ją czytać przedwczoraj, więc mogę polecać z czystym sumieniem, a recenzja pewnie w weekend 🙂

Chodzi oczywiście o książkę „Kolor jej serca” Barbary Mutch. A co napisał o niej wydawca?

Kolor jej sercaPoruszająca powieść o niezwykłej przyjaźni dwóch kobiet pozornie stojących po przeciwnych stronach barykady w czasach apartheidu.

W roku 1919 Cathleen Harrington opuszcza rodzinny dom w Irlandii i wyrusza do Afryki Południowej, by poślubić narzeczonego, którego nie widziała od pięciu lat. Wyobcowana i samotna w nowych trudnych warunkach, pociechę znajduje w pisaniu dziennika, a także w przyjaźni z córką swojej czarnoskórej służącej, Adą. Pod troskliwym okiem Cathleen Ada wyrasta na wytrawną pianistkę i miłośniczkę słowa pisanego, która nie potrafi się oprzeć zaglądaniu do dziennika Cathleen i odkrywaniu jej tajemnic.

Kiedy Ada zostaje zhańbiona i odkrywa, że spodziewa się dziecka mieszanej rasy, ucieka z domu. Traktowana z pogardą we własnym środowisku, musi walczyć o godne życie dla siebie, swego dziecka i swojej muzyki. Ale Cathleen nadal wierzy w Adę i usiłuje ją odnaleźć, buntując się przeciw ograniczeniom apartheidu.

Czy miłość i nadzieja przezwyciężą okrucieństwo? Czy Cathleen i Ada zaznają odkupienia?

Książka poruszająca, mądra, piękna.

By zdobyć jeden z dwóch egzemplarzy trzeba odpowiedzieć na pytanie: jaką najciekawszą książkę z fabułą umiejscowioną w Afryce Południowej czytałeś? Z ciekawości sobie sprawdziłam i wychodzi na to, że jest ich całkiem sporo 🙂

Odpowiedzi należy udzielić w komentarzu pod tą notką. Macie czas do soboty (22.03) do północy. Regulamin konkursu znajdziecie TUTAJ.

Dwie osoby, które otrzymają nagrody zostaną wyłonione przez jury w składzie: ja i osoba z agencji PR wydawnictwa. Ogłoszenie wyników nastąpi w przyszłym tygodniu. Nie jestem w stanie określić konkretnie kiedy, bo to zależy od liczby odpowiedzi i mego czasu wolnego, którego oprócz weekendów praktycznie nie mam (a i w weekendy bywa krucho). Proszę więc o cierpliwość i zaglądanie.

Zapraszam do zabawy!

Advertisements

22 thoughts on “Konkurs z Wydawnictwem Muza!

  1. Obawiam się, że żadnej, moje lektury koncentrowały się na Afryce Północnej (Egipcjanin Sinuhe, Kiedy słońce było bogiem, W pustyni i w puszczy) i Środkowej (Pożegnanie z Afryką). Miałam w planach „Zoo City”, ale z chęcią przeczytam coś innego.

  2. Saga rodu Ballantyne’ów – „Lot sokoła”, „Twardzi ludzie”, „Płacz anioła”, „Lampart poluje w ciemności”, „Triumf słońca” – Wilbur Addison Smith

  3. Myślę, że najciekawszą książką o tej tematyce jest „Hańba”, jednego z moich ulubionych pisarzy J.M. Coetzee (zresztą większość jego książek jest umiejscowiona w Południowej Afryce i opowiada o problemach tego kraju. Uwielbiam jego powieści :).

  4. Nie czytalam zbyt wiele ksiazek z akcja osadzona w Afryce jako takiej, jedna byla glownie o Etiopii i byla po prostu piekna. Kolacze mi sie jednak po glowie powiesc powstala na podstawie dziennikow pana Linde, jednego z pierwszych polskich kartografow, ktory zginal badajac Afryke. Prawdopodobnie byl on pierwszym Polakiem, ktory dotarl tak daleko na poludnie (jak daleko to nie pamietam), zreszta pan Linde byl pol Austriakiem, ktorego dzis Niemcy uwazaja za wybitnego niemioeckiego kartografa-pioniera. W kazdym razie ksiazke czytalam lata temu pod namiotem, byla w strasznym stanie, wydana bodajze w latach 70. wiec wiadomo na jakim papierze itp. Jakby ktos znal tytul i autora to prosze sie podzielic te wiedza, bardzo bym chciala wrocic do tej powiesci.

  5. “Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd” Kazimierza Nowaka. Nie dość, że polski akcent w Afryce, to jeszcze na moim ukochanym środku lokomocji. Polecam 🙂

  6. Jak RPA, to jedna z najboleśniejszych i najbardziej przerażających (pomimo tony przeczytanych horrorów) powieści, jakie kiedykolwiek czytałam, czyli „Hańba” J.M. Coetzee. Wywołała we mnie tak wielki niepokój i takie przerażenie, że nigdy o niej nie zapomnę. No a dodatkowo jest to porządny kawał literatury, który po prostu warto znać. 🙂

  7. Jak dla mnie nie ma lepszej powieści z akcją w Afryce niż „Monsun” i „Błękitny horyzont” Wilbura Smitha choć akcja tej pierwszej nie dzieje się w całości w Afryce. Niemniej polecam każdemu, kto lubi powieści przygodowe. Akcja tam trwa niemalże cały czas, od pierwszego do ostatniego zdania.

  8. Afrykańskie książki to u mnie towar deficytowy, a te o Afryce Południowej zwłaszcza. Przypominają mi się tylko dwie „Egipcjanin Sinuhe” – którego przeczytałam bo była to ulubiona powieść mojego taty i chciałam poznać co go inspirowało w życiu oraz „Heban” Kapuścińskiego, którego zapomniałam wziąć z pizzerii (ach to kobiece roztargnienie). Jednak obie te książki dotyczą Afryki Północnej. Morał z tego taki, że są nowe lądy do odkrycia i wciąż żal mi, że nie wzięłam się za przeczytanie reszty książek Kapuścińskiego.

  9. Moja ulubiona ksiazka , ktorej akcja toczy sie w Afryce Poludniowej to „Powolny czlowiek” Coetzee. Ksiazka warta polecenia, bo wieloznaczna i intrygujaca. Mniej znana niz „Hanba”, ale wedlug mnie, rownie warta przeczytania.

  10. Myślę, że jedyną książką, którą czytałam i w której akcja rozgrywała się w Afryce było dla mnie „Jądro ciemności” Josepha Conrada. I choć Kongo to bardziej Afryka Środkowa to myślę, że mimo wszystko jest to książka, a właściwie opowiadanie z którym warto się zapoznać 🙂

  11. Niestety jeszcze nie miałam okazji przeczytać żadnej książki, której akcja rozgrywa się w Afryce Południowej. Od jakiegoś czasu mam ochotę na książki Doris Lessing. Jej książki leżą sobie spokojnie na półeczce „do przeczytania” i czekają na swoją kolej. Wygrana w konkursie byłaby świetnym motywatorem do przesunięcia wszystkich „afrykańskich” książek do przeczytania na bliższe miejsca w kolejce;)

  12. Książka, której akcja przynajmniej częściowo opowiada o wydarzeniach, jakie miały miejsce w RPA i która przy okazji mocno mnie poruszyła, to „Bractwo Bang Bang” – wspomnienia spisane przez dwóch reporterów wojennych dotyczące tego fachu – wstrząsająca publikacja, jedna z najbardziej przejmujących, jakie w życiu czytałam.

  13. Pierwsze skojarzenie z Afryką to Karen Blixen i jej „Pożegnanie z Afryką” ale to Okolice Nairobi. Póżniej przypomniała mi się Biała Masajka, ale to Kenia. Kolejne skojarzenie – Królowa deszczu i znów Afryka Środkowa – Tanzania.
    Południowa Afryka po dłuższym zastanowieniu kojarzy mi się z Doris Lessing: Trawa śpiewa oraz cykl Dzieci przemocy, z którego przeczytałam dwa pierwsze tomy Martha Quest i Odpowiednie małżeństwo. W tych ksiązkach jest wszystko to, co z noblistką się kojarzy – niesamowity nastrój, wciągająca (choć odrobinę powolna…) fabuła, analiza uczuć emocji. I do tego właśnie Afyka – słońce, pył, wielokulturowość… Bardzo ciekawe

  14. Czytana dawno dawno temu, ale pozostawiająca ślad we wspomnieniach książka „Kto sieje wiatr” Luanshyi Greer (Nie mylić z książką o tym samym tytule Virginii Andrews). Choć szczegóły fabuły umykają z pamięci, wspomnienie klimatu i obrazów, które kreowała wyobraźnia -smak wina z południowo-afrykańskiej winnicy, cienie ścielące się na spękanej od suszy ziemi, gdy zachodzi słońce, błyszczące od potu ciała pracowników plantacji oraz wiele innych- pozostają gdzieś na dnie pamięci. I choć książka nie należy do ambitnych -a już na pewno nie można jej porównywać z książkami wymienionymi przez innych komentujących -to pozostał sentyment i chyba wolę wyobrażać sobie taką Afrykę -romantyczną i tajemniczą, czasem mroczną, ale nieodmiennie pociągającą, niż biedną, brudną i upodloną -jak opisuje ją pan Kapuściński (którego również cenię i czytam chętnie).
    Pozdrawiam 🙂
    Daniela Postawka

  15. Grzebiąc dokładnie w swej pamięci muszę przyznać, że liczba przeczytanych przeze mnie książek, których fabuła osadzona jest w Afryce Południowej, jest zastraszająco mała. Pierwszą myślą było oczywiście „Pożegnanie z Afryką”, ale akcja toczy się tak ściśle mówiąc w Afryce Wschodniej, a poza tym w pytaniu chodzi o książkę, która nas zachwyciła, a tej z pewnością bym nie poleciła, bo jak dla mnie nic ciekawego się w niej nie działo i myślałam, że nie dobrnę do zakończenia. Natomiast bardzo wciągnęły mnie losy rodziny Bouvilliers w „Kto sieje wiatr”. Lubię wątki romantyczne przeplatane w tym przypadku licznymi „poważnymi” problemami, takimi jak dyskryminacja i zakazy wobec związków białych ludzi z czarnoskórymi, walki o władzę w Afryce, apartheid. Pokazane jest jak okrutni i ograniczeni potrafią być ci, którzy uważają się za lepszych tylko dlatego, że ich skóra ma porcelanowy odcień. Nie widzą nic poza własnymi racjami, krzywdząc wielu niewinnych ludzi.
    Książkę czytałam dość dawno, ale pozytywne wrażenie i wzrastająca ciekawość wobec losów bohaterów, pamiętam dokładnie 🙂

  16. Trudno wybrać najciekawszą. Kiedyś był to „Piętnastoletni kapitan”, z którego sceny plątały mi się po głowie przez lata – musiał zrobić duże wrażenie na dziecku, jakim, czytając go, byłam. Potem chyba od razu powieści Wilbura Smitha, większość, zwłaszcza te o wczesnych latach eksploracji południowej Afryki. A tak bliżej współczesności to może „Fioletowy hibiskus” Adichie, „Cesarz” Kapuścińskiego czy „Dzisiaj narysujemy śmierć” Tochmana. Tak, ta ostatnia wstrząsnęła mną najbardziej, bo obnażyła naturę człowieka, wyciągnęła jego słabości i nieumiejętność radzenia sobie z wielowiekową niesprawiedliwością, podziałami i chorymi ambicjami. Przy czytaniu ciarki chodziły mi po plecach i długo nie mogłam się otrząsnąć z wizji cierpień, jakich ludzie ludziom zdolni byli przysparzać.

  17. Zdecydowanie książka „Żony mojego ojca”, której autorem jest Jose Eduardo Agualusa. Pełna historii z przeszłości, poszukiwania prawdy, odróżniania jej od fikcji, poznawania ludzi żyjących w zupełnie innej rzeczywistości. A przede wszystkim koncentrująca się na niezapomnianej podróży w głąb Afryki, co pozwala podróżować także czytelnikowi, co fascynuje go, stopniowo pochłania, by wreszcie urzec i poruszyć.

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s