Zatrzymane chwile #2


Po miesiącu wracam do kwestii mojego najnowszego ulubieńca, czyli portalu Instagram i miesiąca ukazanego w zdjęciach. 34 zdjęcia w 28 dni, no, no… Na serio lubię uwieczniać chwile na fotografiach!

A co się działo w lutym? Spójrzmy… Wszystkie zdjęcia idzie powiększyć kliknięciem.

Jak zwykle duuuużo było u mnie książek i przekąsek, to taka dobra kombinacja!

Było też sporo samego jedzenia! Wychodzi na to, że to moja trzecia pasja – po książkach i zdjęciach 😉

Mantruję o „prawdziwą” wiosnę, więc w tym miesiącu zaczęły się również pojawiać na zdjęciach kwiaty. I to raczej będzie stała tendencja przez następne miesiące.

Były też świetne „dary losu” od wydawnictw i agencji PR. W tym miesiącu na serio się postarali! Me serce podbiły szczególnie soczki Tymbark z moją fotą i dopiskiem „Aga, książkowa bogini” 🙂

Była też podróż do Rodziców, dużo czytania po drodze, piękne zachody słońca i moja ukochana sypialnia na poddaszu…

Są też różności, które nie tak łatwo skategoryzować, na przykład:

Dużo tego było! Nic na to nie poradzę, uwielbiam to 😉 Jak tak patrzę na te zdjęcia, to widzę, że to był całkiem fajny miesiąc, dużo dobrych rzeczy, wydarzeń i ludzi. I oby tak dalej!

Advertisements

13 thoughts on “Zatrzymane chwile #2

  1. No cóż dużo czytasz i dużo jesz :P:):) To taki żart oczywiście. Ja też uwielbiam przekąski do lektury, choć mimo wolę zapachy (woski i świeczki). Polecam, lepsze dla bioder 🙂

  2. Świetne zdjęcia i na pewno jeszcze lepsze wspomnienia. Często żałuję, że robię zdjęć mało albo wcale, więc zazdroszczę Tobie tych złapanych chwil i muszę przeprosić się z moim telefonem 🙂
    PS. Piękny pokój! Lubię pomarańczowy 🙂

    1. Jusssi – hahahaha, ale to najczystsza prawda (chociaż w tym drugim przypadku, to trochę niestety 😉 ). Trochę się już nie mogę doczekać nowego sezonu „zielenizny”, bo jak są świeże owoce, to przynajmniej udział procentowy zdrowych przekąsek zdecydowanie wzrasta 🙂 Co do zapachów, to jakoś na razie nie odkryłam tej przyjemności, dużo mocniejszych aromatów mnie drażni,więc nawet nie próbowałam jeszcze świeczek zapachowych. Musiałyby być bardzo, bardzo delikatne.

      Marta – o tak, gdy patrzę na nie, to mam masę bardzo fajnych wspomnień. I to jest największy czar robienia zdjęć. I wracania do nich za jakiś czas. A z telefonem się przeproś, czemu nie! Może wyjść z tego fajna przygoda 🙂
      Jak – kilka lat temu – malowałam ten pokój, to mocno się zastanawiałam nad kolorem. Najpierw wydawał mi się za ostry, zbyt intensywny. Ale potem, jak doszła do tego jasna podłoga, firanki i meble, to uznałam, że jest git 🙂 Ja lubię takie kolory, drugi pokój na tym pięterku jest żółty, a korytarz jasnozielony.Tylko w tym warszawskim mieszkaniu za dużo bieli. Ale z drugiej strony to jest to ciemne mieszkanie, intensywne kolory nie byłyby tu dobrym pomysłem 😦

    1. Hahahaha, super! 🙂 Dzięki za dobre słowo, nawet nie wiesz, jak zawsze się cieszę, gdy widzę, że ludziom się te zdjęcia podobają. Ostatnio skakałam z radości przy focie słodkościowo-tulipanowo-książkowej, bo pobijała rekordy „serduszek”. No, ale tu zostanie zaprezentowana w przyszłym miesiącu, bo to już marcowe foto 🙂

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s