Podsumowanie działalności bloga (2013)


blogowanieRok 2013 był rokiem słodko-gorzkim…

Najpierw zawirowania ze Światem Książki, potem wstąpienie na chwilę do korporacji, a na końcu zagoszczenie w dziale promocji kolejnego wydawnictwa. Jednak książki mnie ciągle nieodparcie pociągają 😉 Do tego doszły zawirowania zdrowotne moje i bardzo bliskiej mi osoby. Rok tak bardzo pełen stresu, że jego skutki odczuwam cały czas.

Ale były też słodkie momenty! Przede wszystkim te spędzane z cudownymi ludźmi, czy to przyjaciółkami jeszcze z czasów ŚK, czy też te spędzane z blogerami, było wspaniale! Rok 2013 obfitował w ciekawych, dobrych, pozytywnych ludzi i tak niech zostanie już na zawsze! Były też piękne wyjazdy – blogobusem na Pogaduchy Blogerów we Wrocławiu, Kolonie Blogerów na Wyspie Sobieszewskiej, Blog Forum Gdańsk itp. Było sporo interesujących wyjść do kina, teatru, na różnorakie imprezy.

Dobrze działo się również blogowo. Mimo tego, że dla bloga mam tak mało czasu, to jednak widzę ciągły jego rozwój i to bardzo cieszy me serce. Były wywiady ze mną, cytowanie recenzji w książkach, udział w panelu o blogosferze książkowej. Delikatnie uchyliły się też drzwi do współpracy nie tylko z wydawnictwami i autorami. To bardzo satysfakcjonujące uczucie, gdy po latach blogowania, dzięki niemu mam nie tylko taką, a nie inną pracę zawodową, ale jeszcze ludzie rozpoznają me doświadczenie i je pożytkują. Mój blog to moja duma i masa satysfakcji!

WordPress jest tak miły i robi podsumowania liczbowe za mnie, więc wrzucę garść takich informacji. Opublikowałam 194 notki, co teraz wydaje mi się szaloną liczbą jak na moją ilość wolnego czasu i zastanawiam się, jak mi się to udało.

Nowy rekord odwiedzin padł 20 kwietnia, była to notka „Raj moli książkowych”2796 osób przeczytało ją tylko tego jednego dnia. Pozostałe najczęściej odwiedzane teksty to:

Piątka najczęściej odsyłających na mój blog stron częściowo się zmieniła i są to:

  1. facebook.com
  2. prowincjonalnenauczycielstwo.blogspot.com
  3. miastoksiazek.blox.pl
  4. blogger.com
  5. wordpress.com

Co ciekawe, zaraz po odwiedzinach z Polski na drugim miejscu były w ubiegłym roku Stany Zjednoczone, a na trzecim Wielka Brytania. Piątka “mistrzów komentowania” u mnie w 2013 roku to: Antyśka, Zacofany w lekturze, Viv, Dofi i Moni. Z poprzedniego „top 5” zostały tylko dwie osoby, więc widać zmiany w odwiedzających.

W sierpniu 2013 roku mój blog skończył cztery lata! W życiu nie myślałam, że tyle wytrwam przy blogowaniu, raczej obstawiałam kilka miesięcy. Zaskakuję więc sama siebie, ale jakże pozytywnie.

Dalej bardzo dużo bywam na blogach książkowych, trochę prywatnie, trochę ze względu na pracę. Dalej uważnie obserwuję wszelkie okołoblogowe i okołoksiążkowe dyskusje, chociaż staram się już praktycznie nie brać w nich udziału, z różnych przyczyn. Tym bardziej, że ostatnio trochę mnie one bawią – szczególnie te dotyczące nagłego nawracania się blogosfery, może dlatego, że tyle ich już było i nic się nie zmieniło? No, ale to już moje prywatne wątpliwości. Mnie bardziej od wtórności rażą notki pełne błędów, tak bardzo powszechne, a tak niefajne u blogerów książkowych. A ponoć czytanie rozwija poprawne używanie języka… Sama wiem, że daleko mi w tej kwestii od ideału, ale to, jak wiele błędów jest na blogach książkowych i tak mnie przeraża.

U mnie zachodzą dalsze zachodzą zmiany. Pojawia się coraz więcej notek nieksiążkowych, związanych z blogosferą, różnymi działaniami społecznymi, troszkę notek o kulturze. Czasami wręcz jest bardziej osobiście. I ta tendencja raczej się utrzyma, nie chcę się ograniczać. A przecież nie ma obowiązku czytania każdej notki, więc jak kogoś dana nie zainteresuje, to zawsze może wrócić, jak pojawi się recenzja książki.

Na koniec chcę podziękować wszystkim, którzy tu bywają, bo przecież piszę dla czytelników. Dla siebie i swej pamięci też, ale jakbym nie chciała, by to ludzie czytali, to bym prowadziła blog zamknięty. Dzięki!

Reklamy

19 thoughts on “Podsumowanie działalności bloga (2013)

  1. O, fajnie, że Miasto Książek Ci duże wejść generuje, nie wiedziałam 🙂 Od prowincjonalnej nauczycielki też mam sporo 🙂 I podziwiam liczbę notek 🙂

    1. Padma – no ba! Muszę częściej z Tobą współpracować 😀 Jesteś zdecydowanie najmniej niszową blogerką pod tym względem 😉
      Co do liczby notek, to mnie samą zaskoczyła, bo jakoś nie miałam wrażenia, że było ich aż tak dużo! Niespodzianka 😀

      Zacofany w lekturze – dobry, dobry i mam nadzieję, że tak pozostanie 😉 Aczkolwiek mam wrażenie, że w drugiej połowie roku wyrosła Ci silna konkurencja i kto wie, co będzie za rok 😉
      A wytrwałość zawsze się przyda, bo kryzysik ostatnio miewa jeden za drugim. Tylko ich nie ujawniam publicznie 😉

      1. Konkurencji życzę wszystkiego najlepszego 😀 a kryzysy zdarzają się wszystkim, ja tkwię właśnie centralnie w jednym.

  2. Błędy na blogach o książkach to coś strasznego i niestety nagminnego… Błędy ortograficzne zdarzają się sporadycznie, ale gramatyczne już częściej, a interpunkcja to w ogóle leży.
    Trzymam kciuki za Twoją dalszą działalność tutaj! 🙂

    1. Bombeletta – 😀 dziękuję ślicznie! Też bym chciała, by poziom się nie obniżył. Fajnie byłoby, gdyby nawet wzrósł, ale na to zbyt wiele innych rzeczy się dzieje 😉

      Ślubna Herbata – oj tak, bardzo nagminne! Te wszystkie bynajmniej-przynajmniej, nie wiele, błędów generalnie jest zalew. Zastanawiam się, czy już nauczyciele nie wystawiają pał za ich robienie, czy co? I po co te książki czytają, jeżeli niczego się z nich nie uczą? 😛 Ja sama święta nie jestem, ale staram się myśleć w trakcie pisania, a potem jeszcze ze 3 razy przeczytać tekst. A i tak się coś przeciśnie :/
      PS. Interpunkcja – problem ogólnokrajowy 😉
      PPS. Dzięki 🙂

  3. Co do pisania bez błędów. Niestety, ortografię można wyćwiczyć jedynie pisząc na papierze i wyrabiając w sobie nawyk (najlepiej od najmłodszych lat). Samo pisanie bloga niekoniecznie w tym pomoże. Za to powinno sprzyjać w ćwiczeniu stylu. Mam nadzieję, że mimo braku czasu, znajdziesz chwilę dla nas – czytelników.

    1. Zbójnica – dziękuję ślicznie! 😀

      Dofi – mówisz? Ja się na wyrabianiu ortografii nie znam, ale łażąc po blogach coraz częściej mam wrażenie, że nauczyciele już chyba pał nie stawiają za błędy. A, czekaj, teraz każdy jest dy-coś-tam :S Ja pojedyncze przypadki rozumiem, ale to nie są pojedyncze przypadki i w tym cały problem. A na dodatek mam wrażenie, że prawie nikogo to nie obchodzi, że robi błędy w swoich tekstach. Bo jeżeli by obchodziło, to starałby się to zmienić, a tu dalej kłują w oczy.
      Trzymajmy wspólnie kciuki, by tego czasu razem tu spędzanego było jak najwięcej 🙂

    1. Poprawiłam 🙂

      O matko, widzę, że niezbyt się przygotowałam do podsumowywania roku! Jak mogłam zapomnieć o Nike i spotkaniu! 🙂 I spotkaniu targowym w maju! Kurde, muszę zrobić erratę 😉

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s