Góra książek


Ostatnio mam szczęście do natykania się na osobliwe obrazki… Większość z nich wygląda właśnie tak!

stos ksiazek

Tak sobie dumam, że to chyba sam los chce mnie ostrzec i mówi: „Patrz, dziewczę drogie, patrz! Tak kończą ci, którzy umiarkowania nie znają i rozumu nie mają, by na czas się zatrzymać w swej manii! Jesteś na dobrej drodze!”

I trzeba temu losu 😉 przyznać rację! Patrząc na stosy i na ilość miejsca, to stuknięcie w główkę, to już za delikatna metoda. Przydałby się mur! Miejsca więcej nie będzie, raczej mniej, bo teraz większość książek trzymam u rodziców. A co w momencie, gdy w końcu zechcą wprowadzić zamiar w czyn i zamienią dom na małe mieszkanie? 4/5 mojej biblioteczki trzeba będzie gdzieś upchnąć! Tylko ciekawe gdzie, jak ja nawet półki nie mam w moim mieszkaniu, o regale nie wspominając, bo na niego miejsca brak.

Dlatego powolutku krystalizuje mi się dwuelementowy plan. Ale poczekam z nim do wakacji, gdy planuję brać dłuższy urlop. Coś mi się wydaje, że część moich znajomych może być zadowolona, chociaż kto wie…

W każdym razie, zamierzam działać, zanim skończę przywalona górą książek. Mała, najbliższa sercu biblioteczka, to wcale nie brzmi źle dla osoby mieszkającej w małym mieszkaniu. Tym bardziej, że generalnie nie wracam do książek, a jeszcze tym bardziej, że i tak po mej śmierci trafią zapewne na śmietnik. A dużą biblioteczkę – jeżeli w ogóle będę miała takową zachciewajkę – zawsze mogę mieć na Kindle’u.

Reklamy

22 thoughts on “Góra książek

    1. Diana Chmiel – niezbyt. Większość książek mam u rodziców, czyli na wsi. A tu sukces takiej wyprzedaży byłby zdecydowanie mniejszy, niż w dużym mieście. Więc raczej muszę się rozejrzeć za innymi formami.

      Domi – e, niech mi najpierw coś z niego wyjdzie, to wtedy śmiało, będę chciała podziwu 😉
      A co do umienia czy nie – jeszcze nie wiem. Ale z kwartału na kwartał gruntuje się we mnie przekonanie, że to po nic. Kiedyś może miało to sens, ale teraz? Zanim umrę, to większość bibliotek będzie chciała tylko nowości, coraz więcej będzie książek w wersji elektronicznej, więc z tego, co mam, to może wzięliby kilka procent. Dzieci nie mam i mieć nie będę, więc one tego nie wezmą (o ile w ogóle by chciały brać, co wcale nie jest takie pewne). Więc po co, by zostawić po sobie tony papieru gnijące pod śmietnikiem?

    1. Tanayah – jeżeli będę robiłą wyprzedaż, to na bank nie pojedynczych książek. Mam na to za mało czasu i chęci, by bawić się w wystawianie 1 książki, jej pakowanie i stanie z nią na poczcie. Biorąc pod uwagę, że będę to robiła na urlopie – podwójnie nie 😉 Więc tylko pakiety będą wchodziły w grę.

      1. Mogą być pakiety, w każdym razie dawaj znać, bo mimo że też mam już trochę mało miejsca, to chrapka na nowe pozycje zawsze jest 😀 Robię potem tak, że to, czego nie muszę mieć w biblioteczce to rozdaję bibliotekom czy znajomym 🙂

  1. Agnieszko dopiero teraz do Ciebie trafiłam czyli do książkowa. Przeczytałam kilka recenzji i już wiem że jesteś niesamowita! Rany … jaka energia!!! Będę tu wpadać!
    Co do góry ksiażek to pamiętam jak lata temu na seminarium Maria Janion opisywała że w jej mieszkaniu wszędzie są ksiązki, w kuchni, w łazience, w pokojach na podłodze w przejściu, w oknach itd …wtedy wydało mi się to mega pociągające … dziś mam lekki problem z nadmiarem, i od lat staram się puszczać książki w ruch. Przy czym „Staram się” jest tu kluczowe :-).

    1. Renata Frydrych – o raju, jak mi miło! 🙂 Dzięki za ciepłe słowa i zapraszam!

      Co do Marii Janion, to teraz nie jestem w stanie odszukać zdjęcia, na które natknęłam się kilka dni temu, a które właśnie ukazywało jej mieszkanie. Znalazłam tylko to: http://bi.gazeta.pl/im/4/7080/z7080294Q.jpg, a ono nijak nie jest blisko tamtego 😉
      Dla mnie taki stan zawalenia książkami nie jest pociągający, bo ja lubię swobodę i światło. A nie lubię kurzu i spadających ze stosów książek 😉 Ale na razie to też tylko „staram się”, zobaczymy, jak mi pójdzie latem z realizacją 😀

      1. No i powiedz mi jak Ty to robisz, że od razu pod ręką masz odpowiednie zdjęcie?!!!! Bardzo mi się to podoba! 🙂

        1. Kiedy się przeprowadzałam siła rzeczy musiałam przejrzeć moje książki i dwie wielkie siaty mój ówczesny mąż zgodził się zanieść do biblioteki, a że na wierzchu lezały same babskie poradniki typu „wyobraź sobie że jesteś szczupła” albo ” dlaczego faceci zdradzają a kobiety plotkują” więc mój facet odmówił pokazanie sie w towarzystwie tych książek w bibliotece,. postawił siatki na progu 🙂

          1. Co do zdjęć – czasami robię sama, czasami wyszukuję w różnych źródłach w internecie takie zdjęcia, które kojarzą mi się z daną książką w ten czy inny sposób 🙂

            Hahahahaha, niezła historyjka 🙂 W bibliotece musieli się nieźle zdziwić, jak natknęli się na te dwie siatki! Pewnie zastanawiali się, o co chodzi i skąd to 😉

  2. Brzmi jak zapowiedź capsule wardrobe – wersja książkowa 🙂 Ale kumam problem, mam podobny, i powoli i we mnie rodzi się myśl, żeby zamienić stosy do sufitu na przestrzeń życiową. Pierwszy stopień piekła już opuściłam, 90% swoich zbiorów bez obaw pożyczam nawet nieznajomym, czyli zaczynam się godzić z myślą o ich utracie. Może 2014 to będzie rok wydawania nie pieniędzy, a książek?

  3. Kiedyś Jane doe pisała, że oddała 200 książek do więzienia i nawet ciężarówkę po nie przysłali.. Oni podobno mocno nie wybrzydzają. Taka mała podpowiedź.

    P.S. sama też jakiś czas temu wyniosłam do bibliotecznego bookcrossingu ze 4 reklamówki książek (neiczytanych), które bez problemu mogę wypozyczyć. Co za ulga.

    1. Viv – hehehehe, nie słyszałam tego określenia, ale tak, o coś w podobny deseń mi chodzi 🙂 Lepsze niewiele, a ukochane, niż zawalenie czymś, co tylko będzie kurz zbierać przez 30 lat, bo z półki nie zdejmę już ani razu. Przestrzeń życiowa, komfort, światło i uczucie wolności jest dla mnie coraz ważniejsze, szczególnie odkąd zamieniłam piętro domu na 28 m2, z czego pokój zabiera zdecydowaną mniejszość tego metrażu 😉 Tak, jak piszę – do 99% z nich nie wrócę, więc będą tylko przez dziesięciolecia stały na półce, a potem wylądują na śmietniku. To nie brzmi jak fajna opcja. Przynajmniej dla mnie 🙂 A czy rok 2014 będzie rokiem wydawania książek, to zobaczymy 😀

      Filety z Izydora – a tak, pamiętam, że oddawała, ale o ciężarówce jakoś nie pamiętałam. Jest to jakaś opcja, bo zakład karny mamy niedaleko. Tylko chyba musiałabym ostro je przejrzeć, bo coś mi się nie wydaje, by wszystkie były odpowiednie dla panów tam osadzonych. No, chyba że zmieniło się i teraz są tam też panie, muszę sprawdzić. Jak przyjdzie czas, to najpierw pójdę z listą do biblioteki wiejskiej, niech bibliotekarka wybierze jako pierwsza. A potem… Zobaczymy, mam pół roku na rozważenie opcji 🙂
      Hahahaha, PS jest rozkoszny 😀

        1. Viv – tej książki nie czytałam, ale nazwa była wystarczająco konkretna i widzę, że dobrze odgadłam 🙂
          Twa wyobraźnia nie zna chyba granic, uśmiałam się 😀

          Filety z Izydora – to tym bardziej jest to opcja do zastanowienia się 😉 Tak sobie myślę, że takich książek bym raczej nie chciała dać, chyba że jest to więzienie dla osób hm… zajmujących się przestępstwami gospodarczymi czy coś w ten deseń. Bo aż tak bardzo nie wierzę w nasz system resocjalizacji, by przyjąć, że wszystkich stawiają na nogi i nikt nie zaczerpnie inspiracji z opisywanych zbrodni i śledztw 😉

  4. Po śmierci, śmietnik… straszne słowa… dlatego ja mam nadzieję, że moją biblioteczkę przejmą dzieciaki. Zarażam ich miłością do książek, i liczę na to, że doczytają kiedyś to, czego ja nie zdążę 😉

    1. Sardegna – wiem, że strasznie, mnie też się one nie podobają kompletnie – ani wizja śmierci ;), ani smietnika. U mnie opcja z dziećmi nie przejdzie, niestety. No i jest to jednak ryzyko – mogą nie lubić czytać, mogą czytać coś innego, mogą nie lubić kolekcjonowania, woleć e-booki etc. Ale życzę Tobie, by u Ciebie żadna z tych opcji się nie sprawdziła 🙂

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s