Święta z książką?


Rozłożyła mnie jakaś paskuda, jutro dowiem się, cóż to :/ Najpierw obstawiałam grypę, potem anginę, a teraz – sądząc po zatykającym dech i rozrywającym wnętrzności kaszlu – zapalenie oskrzeli. W każdym razie, Święta zapowiadają mi się rozkosznie! Bez siły, bez smaku, do kitu.

Nawet lektura zapowiada mi się mało świątecznie, bo dzisiaj zabrałam się za czytanie tej cegiełki (a to ponad 800 stron, co przy moim aktualnym tempie oznacza kilka dni czytania).

Zemsta

Ale, w razie, gdyby mi się odmieniło i chciałabym poczytać coś lekkiego i świątecznego, to co radzicie? „Święta z kardynałem” Fannie Flagg czytałam, „Noelkę” też. Nie wiem sama, co mam na stanie 😉

A co Wy planujecie czytać w najbliższych dniach? Widzę, że niektórzy szykują stosiki, inni będą czytać spontanicznie. A od czego zaczynacie?

To byłoby na tyle, nie mam siły na więcej pisania, idę zlec. Ależ jestem wściekła… Trzecia próba urlopu w tym roku, trzecia kicha! Chyba przestanę brać urlopy dłuższe, niż jeden dzień :/

PS. Zdjęcie wykonałam aparatem Samsung Galaxy S4 Zoom.

Advertisements

21 thoughts on “Święta z książką?

    1. Mam nadzieję, że to nie jest zapalenie oskrzeli 😦 Zmartwiłaś mnie i to bardzo!
      Ja po świętach chcę przygotować audycję o Harrym Potterze, więc wzięłam się za czytanie całej sagi od początku 😀 A co! 😀

  1. Wow, faktycznie niezła cegła. 😀
    Na święta polecam „Stokrotki w śniegu” Evansa – cudowna, współczesna wersja „Opowieści wigilijnej”. Bardzo dobrze, przystępnie napisana, ale wyciskająca łzy.
    U mnie w najbliższych dniach będzie różnorodnie – „Psychoza” albo King (lub to i to :)), „Tysiąc wspaniałych słońc” i jeśli mi jeszcze starczy czasu w tym roku – Murakami, bo po Tsukuru Tazakim mam ochotę na więcej takiego oniryzmu. 🙂
    Pozdrawiam i życzę duuużo zdrowia!

  2. czytadło na Święta?? hmmm, coś nowego Evans albo Sparks?? A na poważnie, polecam „Przegląd Końca Świata” tom 1 i 2. Co prawda cegły, ale dobrze rozplanowane – można czytać w najprzeróżniejszych ‚kawałkach’ 🙂

  3. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia, dobrych i rodzinnych świąt.
    Zaproponować miałam „Anioła w kapeluszu”, ale już czytałaś. Może coś Witkiewicz? „Ballada o ciotce Matyldzie” ( nie pamiętam, czy czytałaś). Niekoniecznie bożonarodzeniowe, ale przyjemne.
    Natomiast ja mam nadzieję, że choć ukradkiem i do poduszki uda mi się przeczytać „Papuszę”.
    Trzymaj się dzielnie!

  4. Mnie mąż jakimś wirusem zaraził i od piątku nie do życia jestem 😦 Nawet ciężko mi się czyta. Pewnie w okresie świątecznym jednak chwilę czasu poświęcę na jakieś lekkie tytuły.

    Tobie życzę zdrówka i Wesołych Świąt!!!

  5. Swój stosik dopiero szykuję, bo zależy od tego, czy jutro wreszcie przyjdzie nowa Rowling czy nie przyjdzie. Ale zapewne będzie trochę kryminalnie, trochę świątecznie, trochę klasycznie i Harry Potter tom dowolny. I zapewne nie zdążę wszystkiego przeczytać, chociaż mam parę dni extra urlopu.
    Na święta polecam właśnie jakąś zaległą klasykę, najlepiej angielską – nie wiem dlaczego, ale w tym okresie najlepiej mi się czyta Dickensa, Austen, siostry Bronte, ewentualnie XIX wiek w USA. Chociaż fantastyka też nie jest zła, ale taka lajtowa typu Canavan. 🙂 Pomogłam?

  6. W pociągu przeczytałam „Tuwim: Wylękniony bluźnierca”. Teraz przerwa na Święta, a w drodze powrotnej, hmm… może „Grabarz lalek” albo „Włoskie sekrety” (obydwie z polecenia blogerek).

  7. Też tak kiedyś miałam – na co dzień się spinałam, a na urlopie choroba. Wszystko tkwi w naszej psychice (Agnesto – kogo cytuję? :P)
    Świątecznie przeczytałam „Zamieć” Folletta, nie słodkie, ciepłe, rodzinne, ale lekkie, wciągnęło mnie bez reszty:)

  8. Dziś wyciągnąłem z półki książkę Jerzego Pilcha „Pod Mocnym Aniołem”. Wielkimi krokami zbliża się premiera adaptacji filmowej dlatego też pomimo, że książkę czytałem mniej więcej 3 lata temu, postanowiłem zajrzeć do niej ponownie. Nie zawiodłem się. Książka pełna gorzkiego humoru. Może nie jest to zbyt świąteczny tytuł lecz i tak gorąco polecam.

  9. A ja polecam świetną powieść historyczno-przygodową „Bracia Hioba”. Na święta i na chorobę. Sama zabrałam się za Igrzyska śmierci i kompletnie straciłam głowę – teraz resztkami siły woli powstrzymuję się, żeby natychmiast nie rzucić się na drugi tom

  10. Koniecznie z książką! Pierwszy raz się odzywam, chociaż już parę razy tutaj byłam:)
    Zdrówka życzę na święta i poczytnego nowego 2014 roku!
    U mnie „Złodziejka książek”, bo w kolejce w bibliotece już ktoś stoi po nią, ciekawa jestem całości, bo zdążyłam parę rozdziałów przeczytać. Widzę, że to popularna pozycja.
    Serdecznie pozdrawiam.

  11. Czytam sobie ostatni tom „Skoków” Donaldsona – co prawda mało Świąteczna lektura, ale nie umniejsza to jej wartości 😉

    A potem oglądanie „Władcy Pierścieni” i pierwszej części „Hobbita” + czytanie tegoż, w ramach przygotowań do kinowych przygód Bilba i krasnoludów 😉

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s