Historia pełna tajemnic („Carska manierka” Andrzej Pilipiuk)


Andrzej Pilipiuk

Andrzej Pilipiuk to chyba jedyny autor, którego znam, a który pisze tak samo dobre opowiadania, jak powieści. A wręcz pokuszę się o stwierdzenie, że niektóre opowiadania są lepsze od części powieści. Czy taki jest najnowszy zbiór?

„Carska manierka” zawiera osiem opowiadań. Jak zwykle, mamy tutaj ucztę historyczno-metafizyczną. Jest typowe dla tego autora naginanie czasu do potrzeb fabuły, są alternatywne wersje wydarzeń historycznych, te wszystkie znane wielbicielom jego twórczości smakowitości. Andrzej Pilipiuk wie, w czym jest dobry i konsekwentnie się tego trzyma, chociaż ciągle bawi się fabułami, testuje, na co może sobie pozwolić i co jeszcze można wymyślić dla bohaterów opowiadań.

A stali czytelnicy jego książek odnajdą w nich starych znajomych! W części opowiadań spotykamy Roberta Storma, a w części doktora Skórzewskiego. To też jest dla mnie plus tych opowiadań, że pojawiają się w nich ci sami główni bohaterowie, których możemy potem witać jak starych znajomych. Jedyną nową dla mnie osobą był Marek z opowiadania „Rehabilitacja Kolumba” (albo przynajmniej nie pamiętam go z wcześniejszych przeczytanych opowiadań).

Lubię tego autora za jego ułańską wyobraźnię i odwagę w łączeniu tematów i czasów, kombinowaniu na różne strony. Ale przede wszystkim – o czym wspominałam już wcześniej – za alternatywne wersje znanych nam wydarzeń historycznych. Swoją drogą, to mało u kogo można znaleźć samobójstwo członków sekty jako przyczynek do śmierci Lenina, przyjazne spotkania nad szachownicą między Leninem a Hitlerem czy tajemne moce strzegące arki Noego. Za każdym razem, jak otwieram nową książkę lub zaczynam czytać kolejne opowiadanie, czuję dreszcz emocji i zastanawiam się, co tym razem zafunduje mi autor. I to jest bardzo fajne uczucie!

Każde opowiadanie Pilipiuka to dobrze przemyślana całość. Tu nie ma miejsca na fuszerkę. Wszystko jest spójne, nawet jeżeli historia jest od czapy 😉 Bohaterowie są tacy, jak my – z wadami, zaletami, dziwactwami i marzeniami. Każdy z nich ma jakąś wielką pasję, która przebija z każdego opowiadania związanego z daną osobą.

Ja polecam i chyba już zawsze będę polecała Andrzeja Pilipiuka jako autora „esencji rozrywki”. Nie pisze arcydzieł, ale tworzy świetną literaturę rozrywkową. A jakie ma pomysły! Zawsze jest barwnie, z masą przygód i zwariowanie. A „Carska manierka” to bardzo dobry zbiór opowiadań i arcyprzyjemna lektura!

© 

carska manierkaWydawnictwo: Fabryka Słów, 2013

Oprawa: zintegrowana

Liczba stron: carska manierka

Moja ocena: 5/6

Ocena wciągnięcia: 5,5/6

[Zdjęcie autora pochodzi ze strony http://www.noircafe.pl ]

Reklamy

8 thoughts on “Historia pełna tajemnic („Carska manierka” Andrzej Pilipiuk)

  1. A ja się jakoś do Pilipiuka nie mogę na powrót przekonać. Może przez to, że „Homo bimbrownikus” mnie tak potwornie rozczarował. Ale jestem zaskoczona, że każde opowiadanie jest całością przemyślaną, bo zawsze czytając książki Pilipiuka miałam wrażenie, że zakończenia powieści to kompletna improwizacja, jak u Eurypidesa 😉

    1. Sabatówka – to tak, jak ja 🙂

      eM eR – ja i ten cykl lubię. Ale jakoś te zabawy z historią bardziej mnie pociągają od pijaczyny 😉 Mówisz, że improwizacja? A ja mam wrażenie, że w tym szaleństwie jest metoda 😀

  2. Ciekawe. Spodziewałem się szczerze powiedziawszy znacznie gorszej oceny. Mnie osobiście Carska Manierka rozczarowała, nie jakoś przesadnie, ale jednak. Moim zdaniem Pilipiuk wypala się, po prostu zaczyna mu brakować pomysłów, a luki w opowiadaniach zalewa czytelników wywodami np o geografii w terminologii nie dla śmiertelników, tylko studiujących geografię lub archeologię. Już w Szewcu z Lichtenrade były luki, przedłużania, ewidentne pisanie na siłę. Ba, te same schematy opowiadań nawet są! Te same szkielety, fabuła ogólna może i inna, w kompletnie innym świecie, ale odparować wodę i mamy to samo.
    Możliwym jest to że po prostu za bardzo przyzwyczaiłem się do Pilipiuka. Już mnie nie zaskakuje, trzyma poziom – ale ten sam od lat. Pewnie gdybym ten zbiór czytał jako pierwszy to byłbym zachwycony, ale cholera znam go już na wylot.
    Nie chce przesadnie krytykować – książka mi się podobała, ale po skończeniu jej nie miałem odczucia zdrowego niedosytu czy tęsknoty za straconym przyjacielem, a łagodne, ale dające o sobie znać rozczarowanie.

  3. Potwierdzam zdziwienie, jest to pierwsza tak kiepska książka tego autora. Nie dostrzegam ani starannego przemyślenia, ani specjalnego pomysłu na opowiadania.. Carska manierka żenuje jakimkolwiek brakiem zdrowego rozsądku, zagadka sprzed wielu lat jest rozwiązana po krótkiej lustracji okolicy.. Najciekawsze ostatnie opowiadanie, jest ucięte – zakończenie sensowne nie przychodzi mi do głowy, może i autorowi nie przyszło. Zdecydowanie, nie polecam.

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s