Śmierć niejedno ma imię („Zgon” – Gina Damico)


Zgon Lex

Czy tak wygląda śmierć? Nie ma szans, prawda? Biiiiippp! Źle! Właśnie tak może wyglądać śmierć. A przynajmniej jej wysłannica – Lex. Tak, „Zgon” to – jakże niespodziewanie! – książka o śmierci. Temat oklepany do bólu. Tak by się mogło wydawać…

Lex w ciągu ostatnich lat z przesłodkiej prymuski zamieniła się w koszmar rodziców, nauczycieli i uczniów. Rozdaje ciosy na prawo i lewo, podpala, wyzywa, nie szanuje nikogo. Pogadanki wychowawcze muszą wręcz odbywać się wtedy, gdy jest ona przywiązana skakanką do krzesła, inaczej mogłyby się źle skończyć! Czy dziwi Was fakt, że rodzice postanawiają wysłać ją na lato na wieś? Nudny do bólu brat ojca Lex zapewni jej sporo pracy, która przyczyni się do resocjalizacji dziewczyny. Naiwni rodzice…

Jedyne, co się zgadza w tej wizji, to fakt, że Mort to wuj Lex, a Zgon to mała wieś. I to byłoby na tyle. Nikt nie przygotował dziewczyny na to, że trafi do wsi zamieszkiwanej przez wysłanników śmierci i gdzie już dzień po przybyciu zacznie „kosić” przestrzeń, zabijać ludzi, a w „poczekalni” toczyć dyskusje z Edgarem Allanem Poe. A, i jeszcze podziwiać pokój tarantul, które… A właściwie będę cicho, sprawdźcie sami, po co im tarantule!

Już sama historia „Zgonu” i jego mieszkańców jest ciekawa sama w sobie, bo kreatywności autorce nie zabrakło. Nie przeszkadza w niej nawet to, że od pewnego momentu wkrada się w nią również odrobina młodzieńczego zadurzenia. jest zresztą serwowana w taki sposób, że zdecydowanie da się ją strawić.

Ale autorce widocznie to nie wystarczyło, bo postanowiła wzbogadzić fabułę o tajemnicze zgony – gdy kosiarze przybywają na miejsce znajdują ciało bez żadnych oznak ułatwiających rozpoznanie przyczyny śmierci, a na dodatek mające przedziwne bielmo na oczach. Gdy takie przypadki zdarzają się coraz częściej, społeczność kosiarzy zaczyna się denerwować. Tym bardziej, że i oni nie są bezpieczny, tajemniczy morderca może uderzyć w każdej chwili!

Gina Damico to zdecydowanie osoba pełna wyobraźni i otwarta na eksperymentowanie z przedziwnymi połączeniami. To, co wymyśliła, jest niestandardowe i fajnie podane. I nawet jeżeli przez większość czasu wydaje się być tylko lekką i całkiem przyjemną opowieścią, okraszoną na dodatek czarnym humorem, to nagle autorka robi „myk” i w końcówce serwuje czytelnikom wydarzenia, których pewnie w ogóle nie będą się spodziewali.

„Zgon” to dobrze zaplanowana i wykonana „powieść otwierająca”, a w całej trylogii widzę spory potencjał, więc bardzo mocno liczę na to, że wydawnictwo zdecyduje się wydać całość!

© 

ZgonWydawnictwo: Fabryka Słów, 2013

Oprawa: miękka

Liczba stron: 416

Moja ocena: 5/6

Ocena wciągnięcia: 5,5/6

Advertisements

10 thoughts on “Śmierć niejedno ma imię („Zgon” – Gina Damico)

  1. Tak z głupia frant zapytam: co to jest za parametr „ocena wciągnięcia”? Pewnie to tylko moje wrażenie, ale ta konstrukcja słowna kojarzy mi się bardziej z klasyfikacją jakości kokainy? To oczywiście żart, ale… nie do końca.

    1. Shintaro GM – 🙂 Dobre pytanie, nigdzie nie wyjaśniam tego zjawiska (chociaż ostatnio też zastanawiam się, czy nie zlikwidować ocen liczbowych, więc na razie zostawię to bez dopisku). Wprowadziłam to dawno temu, bo zauważyłam, że czasami zdarza się, że mam mocną zagwozdkę, jak ocenić książkę. Bo widzę, że np. powinna dostać maksimum 4, ale jednocześnie kompletnie nie mogłam się od jej czytania oderwać. Albo odwrotnie – widzę, że książka jest bardzo dobra, ale czytanie szło mi średnio, była to lektura trudna z jakiegoś względu. Jak widać – wynikało to z mojej duchowej potrzeby.
      A „wciągnięcia”, bo kojarzy mi się z angielskim „addictive” 🙂

  2. Widziałam zapowiedź tej książki na stronie Fabryki, ale jakoś nie wywarła na mnie dobrego wrażenia. Potem przeczytałam Twoją recenzję i sama już nie wiem, czy sięgać po nią, czy też nie. Zapewne poczekam na e-booka i zobaczę, czy było warto. Ale czuję, że powinnam przestać czytać Twojego bloga, bo za bardzo kusisz, a lista książek do przeczytania niebezpiecznie się wydłuża :).

    1. Barbara – ta książka skierowana jest głównie dla młodzieży, zdecydowanie jest to grupa docelowa. Jeżeli chcesz, to mogę Ci pożyczyć, zaryzykujesz tylko chwilą spędzoną na próbie czytania 🙂
      Nie, nie przestawaj, ja się bardzo cieszę, jak bywacie i Was wodzę na pokuszenie! A jeszcze bardziej, gdy potem piszecie, że Wam również się podobało, to taka dzika satysfakcja, że kolejne osoby odkryły te same fajne książki, co ja!

      Gosia B. – 🙂 na bank będzie nietypowo!

  3. Przez Twoją recenzję jeszcze bardziej pragnę ją przeczytać. Niestety poczekam jeszcze kilka dni aż przesyłka ze „Zgonem” do mnie dotrze. Mam nadzieję, że książka spełni moje oczekiwania:)

    1. A. – nie będę pisać, że mi przykro, bo wcale nie jest mi przykro :p Cieszę się, że chcesz sięgnąć po tą książkę i z góry życzę udanej lektury! 🙂 I spełnienia oczekiwań!

      Takitutaki – 🙂 to życzę, by okazja się trafiła!

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s