Podsumowanie miesiąca – wrzesień 2013


podsumowanie miesiaca wrzesien

Mam wrażenie, że we wrześniu sporo się działo, ale mam pomroczność jasną i nie pamiętam co 😉 Zapewne jednak przypomni mi się w trakcie robienia podsumowania, więc do dzieła!

We wrześniu wolny miałam tylko jeden dodatkowy dzień i spędziłam go w łóżku, chora :/ Czytałam głównie w autobusach i wieczorami, bo weekendy miałam mocno aktywne. A i tak był to już trzeci miesiąc pod rząd, w którym udało mi się przeczytać aż 10 książek. Bardzo mnie to cieszy! Kolejną tradycją było to, że opublikowałam tylko jeden stosik. Stosik, ha, dobre sobie! Stosus gigantus! 😉

Statystyki “zróżnicowania czytelniczego” były już inne, niż poprzednio. Były 4 książki do recenzji, 1 własna nierecenzyjna, 2 książki pożyczone, 1 książka z biblioteki oraz dwie książki z pracy. Było więc bardzo różnorodnie!

Za to – ponownie tak samo, jak w lipcu i sierpniu – wrzesień był również miesiącem kobiet!  6 przeczytanych przeze mnie książek było autorstwa pań, a tylko 4 napisali panowie. Identyczna była także równowaga geograficzna – 3 polskie książki versus 7 książek zagranicznych.  Słabiutko 😦 To już kolejny miesiąc, gdy średnio idzie mi opisywanie książek na blogu. Opisałam tylko 4 z 10! Na bank opiszę jeszcze jedną. Tych dwóch roboczych opisywać nie będę, ale i tak zostaje jeszcze kilka. Zobaczymy!

Średnia ocena przeczytanych w sierpniu książek była trochę niższa, niż w poprzednich dwóch miesiącach, ale ciągle bardzo wysoka! Wyniosła aż 4,8! W sumie przeczytałam 3658 stron, co dało średnią 366 stron na książkę, czyli średnio czytałam książki ciut grubsze niż w sierpniu. Średnia dzienna to 122 strony, bardzo dobra jak na moje standardy.

Odkrycie miesiąca?

Ładne mi odkrycie 😉 Najwyższą ocenę – 6 – postawiłam książce, którą czytałam sama już nie wiem, który raz i którą uwielbiam niezmiennie od lat, czyli „Smażonym zielonym pomidorom” Fannie Flagg. Kocham tę książkę całym sercem za cudowną historię opowiedzianą w tak swojski, ciepły, kochany sposób. Za mądrość, człowieczeństwo i cudowne bohaterki. I – o dziwo! – film uważam za tak samo dobry, jak książka!

Gniot miesiąca?

Jedna książka w tym miesiącu otrzymała ocenę przeciętną. Gniotem więc nie jest, ale jest zwyczajnie najsłabszą książką z tych, które przeczytałam we wrześniu. Jest nią „Nowa psychologia sukcesu” Carol Dweck. Ciekawe poglądy, całkiem słuszne, ale miałam mocne poczucie, że autorka „piszę pod tezę” i zrobiłaby wszystko, by wyszło na to, że ta teza jest najlepszą możliwą 😉

Lista przeczytanych książek:

1. „W ogrodzie nocy” Catherynne M. Valente – 5

2. „Abchazja” Wojciech Górecki – 5

3. „Zgorzkniała pizda” Maria Sveland – 5

4. „Lśnienie” Stephen King – 5

5. „Kolekcja” Jacek Dehnel – 5

6. „Doktor Sen” Stephen King – 5

7. „Smażone zielone pomidory” Fannie Flagg – 6

8. „Faceci z sieci” Katarzyna Gubała – 3,5

9. „Nowa psychologia sukcesu” Carol Dweck – 3

10. „Posępna litość” Robin LaFevers – 5

Co się działo?

Przeglądam notki, które wrzucałam w sierpniu i widzę, że pojawiło się ich sporo, ale tylko część to były recenzje. Stworzyłam na przykład notkę, w którym parę osób spytało mnie o różne rzeczy, a ja na te pytania odpowiadałam. Mnie się to bardzo spodobało, Wam chyba mniej, bo pytań nie było zbyt wiele 😉 Potem ja pytałam Was o to, co sądzicie o formule bloga książkowego, co lubicie, gdy się pojawia, a co nie. Wrzuciłam też poprawiacz nastroju dotyczący blogerów książkowych 🙂 Było też ciut filmowo! Zachwycałam się zwiastunem filmu „Sierpniowe niebo” oraz pisałam o tym, co według mnie łączy filmy „Diana” i „Riddick”. Ogłaszałam też wyjazd na Targi Książki do Katowic, a po powrocie wrzuciłam moje refleksje na temat TK. Cieszy mnie, że jest tu ostatnio bardziej różnorodnie.

Plany na październik?

Dzieje się mnóstwo i dalej będzie się działo! Festiwal „Pióro i Pazur”, Gala Nike, Liza Marklund, potem jeszcze jeden wyjazd, o którym na razie cicho-sza! Poza tym sporo pomniejszych rzeczy, ze dwa razy lekarz itp. sprawy. Ciekawa więc jestem, jak to będzie z czytaniem. Zobaczymy!

PS. Relacja z Festiwalu i Gali będzie. Tylko niestety nie wiem dokładnie kiedy, bo jutro przylatuje Liza (aaaa!) i całe dnie i noce przeznaczam na koordynowanie jej przyjazdu i pobytu. Może, gdy będę siedziała i czekała w trakcie wywiadów, uda mi się coś napisać.

Reklamy

10 thoughts on “Podsumowanie miesiąca – wrzesień 2013

    1. Nikki26 – to witaj w klubie zakochanych! 🙂 Mam chyba tylko dwie takie książki i – o dziwo! – ich ekranizacje – „Smażone zielone pomidory” i „Czekolada”. Kocham całym sercem 🙂

      Kasia Roszczenko – oj, bo to zdecydowanie był stosus gigantus 😀
      Bardzo, bardzo polecam tę książkę. Szczególnie właśnie na jesienno-zimową ciemność, pluchę i zimno. Może biblioteki?

  1. „Smażone, zielone…” uwielbiam! A jak „Zgorzkniała pizda”? Czytałam wywiad z autorką w Newsweeku i zastanawiam się, czy warto, czy mocna i czy faktycznie porusza ważkie, kobiece tematy 🙂

    1. Bombeletta – ja również! Takie książki spotyka się rzadko. Chociaż „Służące” były blisko tej stawki 😉
      Co do „Zgorzkniałej pizdy” – nie powinnam się wypowiadać pewnie, bo o książkach związanych z pracą staram się milczeć 😉 Ale co tam, odpowiem! Mocna jest w sensie wyrażanych poglądów. Autorka zdecydowanie nie wpasowuje się w standardy, do których jesteśmy generalnie przyzwyczajone. Ja osobiście nie zgadzam się z częścią jej poglądów, ale nie zmienia to faktu, że uważam, że książka jest napisana dobrze i dałam jej 5/6 🙂 Tematykę porusza wg mnie ważną, co do sposobu to pewnie każdy indywidualnie musi ocenić.
      A jak chcesz jeszcze wiedzieć więcej, to zapraszam do zajrzenia w najbliższą sobotę (12 października) do Wysokich Obcasów 🙂

      1. O! Czy to znaczy, że w WO będzie Twój tekst? 😀 ale cudnie! Gratulacje! 😀 koniecznie zajrzę, jak nie teraz w weekend, to na pewno nadrobię jak odwiedzę rodziców (mama zbiera Wysokie, to zawsze nadrabiam) 😀

        1. Eeee, nie, tak dobrze nie ma 😉 Będzie tekst Katarzyny Wężyk, która była w Sztokholmie na spotkaniu oko w oko z Marią Sveland. Może ten tekst pomoże Ci ostatecznie podjąć decyzję, czy chcesz przeczytać 🙂

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s