„Sierpniowe niebo” i Bilon połączą pokolenia?


Sierpniowe niebo

Mam do Was małą prośbę. Obejrzyjcie ten zwiastun. Cały. To tylko 3 minuty.

A, nie, wróć, nie tylko obejrzyjcie, jeszcze posłuchajcie. Zaangażujcie i wzrok, i słuch, i umysł. A potem napiszcie mi w komentarzach, co o nim sądzicie, bo jestem przeokrutnie ciekawa!

Jak Wam się podoba takie połączenie? Czy to według Was krok słuszny czy zupełnie błędny? Czad czy zgorszenie?

Mnie się taki zwiastun bardzo podoba. Widziałam go ostatnio dwa razy w kinie i zrobił na mnie naprawdę spore wrażenie, zdecydowanie przykuwał uwagę w zalewie badziewiarskich reklam filmów. Rozmawiałam potem o nim z kilkoma osobami i wszystkie powiedziały to samo – ma potencjał do zainteresowania tym filmem wielu młodszych osób. A przyznajcie, temat nie jest aktualnie szczególnie nośny, modny, trendy. Czy jak tam się teraz aktualnie nazywa to, co najfajniejsze 😉

Ja mam wrażenie, że historia jest tematem coraz mniej interesujacym dla młodych ludzi. Nie wiem, z czego to wynika, nie czuję się kompetentna, by na to z przekonaniem odpowiedzieć. Ale sądzę, że jeżeli tak podany zwiastun zainteresuje kogoś, a potem film okaże się dobry, to jest szansa na to, że chociaż o ułamek wzrośnie liczba tych osób, które coś więcej będą wiedziały o swoim kraju i jego historii. A to jest fajne!

Poza tym, lubię dobrze zrobione, ciekawe połączenia w kulturze.

Dlatego ja jestem na TAK! A Wy? Zdecydowanie chcę ten film obejrzeć, więc możliwe, że za jakiś czas pojawi się opis wrażeń związanych nie tylko ze zwiastunem…

PS, A przez niego nabrałam ochoty na książkę o Powstaniu Warszawskim. Co polecacie?

PS2. Obiecuję, że kolejny wpis już będzie stricte książkowy 😉

Reklamy

16 thoughts on “„Sierpniowe niebo” i Bilon połączą pokolenia?

  1. Książki o Powstaniu? Klasyka czyli Miron Białoszewski i jego najbardziej autentyczny (bo z oczu cywila) „Pamiętnik z Powstania Warszawskiego”. Sporo ciekawych ale i kontrowersyjnych rzeczy słyszałam o głośnym ostatnio „Obłędzie ’44”. Nie czytałam ale ostrzę sobie zęby 😉

    1. Makduf – dziękuję za wskazówki! Wczoraj na Dworcu Wschodnim widziałam „Obłęd ’44” i mocno mnie kusił. Ale w tym miesiącu kupienie książki, to luksus zdecydowanie niewskazany dla portfela.

  2. Zwiastun jest ok. Ja akurat lubię filmy historyczne, także nie potrzebuję zbyt dużego zachęcania;) Ale zgadzam się, że dla młodszych osób (gimnazjum, liceum) taki zwiastun może być na tyle interesujący, by, mimo wcześniejszego braku zainteresowania historią własnego kraju, pójśc na owy film do kina – także super! Jestem na tak:)

  3. Jakoś tak…no nie wiem, może jakiś inny artysta? Nie mam nic przeciwko tej muzyce, zdarza mi się słuchać rapu ale to wykonanie nie przypadło mi do gustu. Jednak trzeba przyznać, że zwiastun jest interesujący.

    1. naPIĘKNEJ – ja też lubię 🙂 Chociaż książki chyba jednak bardziej, a może tylko mam do nich większe szczęście? Ja właśnie jestem ciekawa głosów młodzieży, szczególnie tej, która się tą tematyką w ogóle nie interesuje. Tylko oni chyba tu nie wchodzą 😉

      Soulmate – ze mną było śmiesznie 🙂 Za pierwszym razem utwór mnie nie porwał, za drugim było ok, a za trzecim zaczęłam myśleć, że bardzo dobrze pasuje do tego pomysłu 😉

  4. Popieram, bo myślę, że ta forma jest w stanie zainteresować młodych tematyką historyczną. A dzieło godne uwagi to N. Davies, „Powstanie 44”, choć to niezła kobyła muszę przyznać.

  5. Mnie się nie podoba – pewnie dlatego, że kompletnie nie przemawia do mnie polski hip-hop i jego połączenie ze wspomnieniami o II wojnie światowej jest zupełnie dla mnie karkołomne. Miałam wrażenie, że to promuje się artysta i piosenka, a nie film. Ale może rzeczywiście młode pokolenie zainteresuje.

    1. Dofi – ja się właśnie cały czas zastanawiam, czy faktycznie jest w stanie, czy tylko tak mi się wydaje 😉 Szkoda, że nie mam z kim o tym pogadać (w sensie np. gimnazjalisty kompletnie mającego w dupie historię :D). Może kiedyś. Oj, kobyła na razie chyba nie wskazana, za dużo się dzieje, za dużo wyjazdów, czytałabym mocno „w kawałkach”, a to nie sprzyja dobrej lekturze.

      Joly_fh – hm… ja hip-hopu nie słucham, znam jakieś pojedyncze piosenki i tyle. Więc do fanów też się nie zaliczam. Ale akurat tutaj mi ta kombinacja przypadła do gustu 🙂

  6. Dałam radę tego wysłuchać do 40sek. Więcej nie na moje uszy. Prawda, słucham zupełnie innych klimatów, ale czasami zdarzało mi się wrzucić coś hiphopowego. Ale tutaj – sorry, ale makabra jak dla mnie 🙂
    Sam pomysł na video fajny. Ale myśle, że połączone siły hiphopu z np. rockowymi brzmieniami trafiłyby do szerszego grona ludzi.

  7. Też widziałam ten trailer w kinie i też zrobił na mnie wrażenie. Na samym początku mi się strasznie nie podobał (hiphop? to nie dla mnie!), ale jakoś im dalej, tym coraz bardziej się wciągałam. Taki kontrast, przyciąga uwagę i jakoś tak odnoszę wrażenie, że przez to temat filmu wydaje się jeszcze… hm. straszniejszy.

    1. Ana Matusevic – ja w sumie przesłuchałam 3 czy 4 razy. I ciągle myślę, że jest ok 🙂 Ciekawe, jak wyszłoby na rockowo, szkoda, że nie mamy okazji do porównania.
      A na razie wyczekuję na to, kiedy będę mogła zobaczyć film 🙂

      Alith – no właśnie, miałam podobne wrażenia, co do tego kontrastu i tego, że przesz to całość robi jeszcze bardziej przejmujące wrażenie. Widziałam też, że ludzie reagują, bo było słychać (przecież teraz głośne gadanie w kinie to nic strasznego ;p).

  8. Ot i utrafiłaś prosto w moje serce:) Powstanie Warszawskie to dla mnie coś bardzo, bardzo ważnego, od wielu lat. Swego rodzaju… „świętość” (może za mocno, ale jakoś inne określenie do głowy mi nie przychodzi). Widziałam zwiastun w kinie – przez chwilę poczułam się źle, jakby mnie ktoś uderzył. Po chwili jednak przyszło opamiętanie i wciągnął mnie tekst, przesłanie, intencja twórców. Nie lubię tego rodzaju muzyki, to zupełnie nie moja bajka, a jednak w tym utworze coś jest, coś, co do mnie przemawia. Cieszę się, że ktoś myśli o tym, by próbować trafiać z wiedzą o Powstaniu do każdego, także do ludzi, którzy słuchają takiej, a nie innej muzyki, którzy rozumieją takie właśnie teksty. Myślę, że jest to dobry sposób na poszerzanie horyzontów młodszych pokoleń.
    A jeśli chodzi o książki o Powstaniu – Daviesa nie polecam, zawiera sporo błędów. „Obłęd ’44” jeszcze do mnie nie dotarł, ale dość sceptycznie podchodzę do tej książki. Ja kocham te dawne, pięknie pisane, wspomnieniowe. Na przykład „Zośkę i Parasol” Kamińskiego. Bardzo też lubię piękne pozycje Barbary Wachowicz.

    1. Zielono w głowie – :)))) Ja właśnie przez lata miałam tak, że z tych czasów bardziej ruszały mnie tematy związane z gettami i obozami, Powstanie jako takie już mniej. Teraz to się troszkę zmieniło i dlatego pytałam Was też o książki.
      Co do trailera, to myślimy bardzo podobnie. Moje pierwsze wrażenie było podobne, dalsze również. Jak widzę – ma już na YT ponad 400 000 wyświetleń, sporo komentarzy i większość mocno pozytywnych. Zarówno a propos trailera, jak i filmu. Czyli jednak przyciąga uwagę i chwała mu za to 🙂
      O, o „Zośce i Parasolu” w ogóle nie słyszałam. Dzięki wielkie!

  9. Polecam wspomnienia Bora Komorowskiego Armia podziemna – czytałem z zapartym tchem, gdyż motywy i przebieg powstania są z pierwszej ręki, jasne i przekonujące. Taka mała książka a dała mi dużo więcej niż grube tomy.

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s