Szukam autorów! (+ przypominajka)


autor

Miała być dzisiaj recenzja „Suttree” McCarthy’ego, ale po podróży zapchanym i dusznym pociągiem nie ma już siły na myślenie. Zamierzam więc Was niecnie wykorzystać! 😉

Napiszcie mi, proszę, jakich autorów sobie szczególnie upodobaliście i za co? Tak sobie myślę, że znam mnóstwo autorów, mam duuuużo książek, ale pewnie na mojej liście brakuje kogoś, kto mógłby się dla mnie stać autorem ważnym, szczególnym. Stąd moja prośba. Pomóżcie mi poszerzyć moje horyzonty, zasugerujcie mi swoich ulubieńców, a kto wie, może pewnego dnia będziemy mieli wspólnych faworytów?

Pomożecie?

Ja tylko przypomnę, że do północy możecie zgłaszać swoje typy w konkursie! A teraz uciekam na kanapę, padnę i nie wstaję przez cały wieczór! Wybaczcie, na Wasze komentarze a propos porzuconych książek odpowiem pewnie dopiero jutro.

Advertisements

21 thoughts on “Szukam autorów! (+ przypominajka)

  1. Ja mogę zaproponować książkę Moniki Jaruzelskiej pt. „Towarzyszka Panienka”, Tom’a Clancy’ego „Polowanie na Czerwony Październik”, S. King „Christine”. Pierwszy wymieniony tytuł akurat teraz czytam i podoba mi się jak są skonstruowane wypowiedzi. W dwóch pozostałych pozycji to ja sam akurat mogę polecać, powracam do nich tak często jak to możliwe i lubię sobie na spokojnie się wczytać w te szczegóły, fabułę, itp.

  2. Aleksandra Marinina! Uwielbiam jej książki za nieszablonową bohaterkę (Nastię Kamieńską), skomplikowane, pozornie nie do rozwiązania śledztwa, a także fantastyczne przedstawienie moskiewskiej rzeczywistości.

    John Green – pisze niby młodzieżówki, a pełne emocji i bystrych spostrzeżeń, wyciskające łzy, ale na pewno nie ckliwe.

    Joanna Jodełka – zaryzykuję stwierdzenie, że to jedna z najlepszych polskich „kryminalistek”. Jej „Kamyk” jest całkiem fajny, „Grzechotka” znakomita, a „Polichromia” to majstersztyk.

  3. Ode mnie trzy propozycje: Orwell, Lewis i Kapuściński. Książki pierwszego dosłownie wbijają w fotel, są brutalnie prawdziwe (zwłaszcza „Rok 1984”). Drugiego warto przeczytać, by zastanowić się nad naprawdę ważnymi rzeczami, które na co dzień umykają, a trzeci pomaga poznać świat i lepiej go zrozumieć. Jest naprawdę mnóstwo świetnych autorów, ale ci trzej są szczególni, wyjątkowi 🙂

  4. Moja dziewiątka:

    Philippa Gregory za fascynujące powieści historyczne
    Frances Mayes za powieści obyczajowe o Toskanii, w których czuje się, jakby było się samemu w tych pięknych miejscach i jadło się te przepyszne potrawy
    Eric-Emmanuel Schmitt za inteligentne i pełne uczuć utwory
    Zbigniew Nienacki za Pana Samochodzika, którego czytam z nie mniejszą przyjemnością po dziś dzień, nie wiem jak z powieściami dla dorosłych, ale mam nadzieję się przekonać
    Dan Brown za thrillery, które choć ociekają wieloma fałszywymi informacjami, to przyczyniają się do chęci poszerzenia wiedzy na tematy, które są w nich poruszane
    Pearl S. Buck za piękne i prawdziwe powieści o kulturze Chin, Japonii i Korei
    Meg Cabot za lekkie i niezobowiązujące czytadła i serie, które chce się kończyć nawet po latach
    Jostein Gaarder za duchowe, skłaniające do refleksji powieści
    Katarzyna Michalak za książki lekkie i pełne humoru i pozytywnej energii

  5. Anna Janko za pisaną prozę. Czytając czuję się jakbym przeżywała rzeczywistość w poetycki sposób.
    Tokarczuk za Biegunów
    Ostatnio Piotr Wereśniak za Zabili mnie we wtorek, nie spodziewałam się, że polski kryminał może być tak wciągający.

    To na razie tyle 🙂

  6. Oczywistości Ci pisać nie będę, bo Picoult, Fielding, czy Gerritsen na pewno znasz. Z mniej oczywistych polecam:

    Rani Manicka – za zupełnie inne podejście do przedstawiania bohaterów, za gamę szarości nawet w pozytywnych postaciach (i za krytyczne ale ciekawe i chyba dość obiektywne podejście do kultur wschodu)

    Barbara Delinsky – ale nie romanse wydawane w ramach Harlequina, tylko pozostałe obyczajowe. Bardzo ciekawie budowane postaci i odkrywana powoli fabuła

    Ann Patchett – za plastyczność opisów, za nieśpieszność i umiejętność budowania całości wokół uczuć i odczuć bez tworzenia romansu i sztucznych uniesień.

    Katherine Scholes – jw.

  7. A to zależy na co masz ochotę-na pośmianie polecam Jarka Stawirleja „Masakrę profana”, na wyluzowanie czeskie klimaty -Ota Pavel jest świetny, na poszarganie emocji-Tochamn, na zanużenie się w magicznych światach-Shafak i Mariusz Sieniewicz („Czwarte niebo” jest wg mnie najlepsze), ciekawa biografia-Patti Smith, a może trochę poezji? To koniecznie „Błysk rewolwru” 🙂
    Pozdrawiam

  8. Przede wszystkim Jostein Gaarder, którego książki są tak inne od wszystkiego, co oferują współcześni autorzy. Cenię go za nieszablonowość, za nowatorskie podejście do filozofii, wiedzy o świecie i o nas samych. Zachwycił mnie w każdej odsłonie (a było ich sporo i każda inna), młodzieżowej – Córka dyrektora cyrku, Przepowiednia Dżokera, niezrównany Świat Zofii czy urocza Dziewczyna z pomarańczami; dziecięcej – zachwycająca (o niebo bardziej niż banalny „Oskar i pani Róża”) „W zwierciadle niejasno”, „Tajemnica Bożego Narodzenia”, „Magiczna biblioteka Bibbi Bokken” czy wręcz genialne „Hej! Czy jest tu kto?”; wreszcie dorosłej – fantastyczna, wielowymiarowa „Maja”. To książki, które trzeba smakować, których nigdy się już nie zapomina.

    Bardzo cenię powieści historyczne Philippy Gregory, ponieważ wiem, że jest doktorem historii i do wiedzy o przeszłości podchodzi w bardzo profesjonalny sposób. Czytałam ostatnio esej Gregory, w którym pisze o tym, w jaki sposób kreuje swoje postaci, jak buduje fabułę, ile pracy wkłada w to, by świat przedstawiony był jak najbliższy temu, co naprawdę się wydarzyło. Jej zaangażowanie zasługuje na szacunek i docenienie.

    Moje uwielbienie hiszpańskojęzycznych autorów zaczęło się od Arturo Péreza-Reverte, który zaczarował mnie „Klubem Dumas” i „Szachownicą flamandzką”, a potem pozwolił mi odkrywać kolejne swoje znakomite powieści i zachwycać się nieskończoną erudycją każdej z nich.

    Następnie pojawił się niezaprzeczalny faworyt – Carlos Ruiz Zafón, którego „Cień wiatru” czytałam już niezliczoną ilość razy i jeszcze mi się nie znudziło, a każdy wydany tytuł sygnowany jego nazwiskiem staje się dla mnie obietnicą magicznej przygody, na którą czekam w większym napięciu niż w dzieciństwie czekałam na urodziny.

    Uwielbiam każde słowo napisane przez Tolkiena, który jako jedyny posiadł tajemnicę niemal namacalnego wchłaniania mnie w świat przedstawiony – sugestywność i piękno jego języka jest powalająca.

    Mogłabym tak długo, ale nie chcę przynudzać:) Jest jeszcze przecież Joanne Harris, o której już Ci tu chyba kiedyś pisałam, jest Irving Stone i Pierre LaMure – genialni twórcy powieści biograficznych, jest Walter Moers, który stworzył tak nieprawdopodobny, a jednocześnie zachwycający świat, że „czapki z głów”!

    To autorzy, których każdą książkę kupuję i czytam bez wahania i natychmiast, a są przecież i tacy, których kocham troszkę bardziej krytycznie, ale również miłością wielką – David Weiss za cudowną biografię Rodina, Bernard Cornwell za rewelacyjne powieści historyczno-fantastyczne, Renata Czarnecka za świetne książki o historii Polski, Stefan Darda za przyprawianie mnie o dreszcze, Boris Akunin za rewelacyjne kryminały retro i po prostu niepowtarzalne „Opowieści cmentarne”… I tak dalej, i tak dalej… :):)

    Zamiast komentarza wyszedł mi niemal felieton:) Kończę, bo nie skończę:)

    Pozdrawiam, Ania

  9. A ja dorzucę Isabel Allende – za jej fantastyczny talent narracyjny i realizm magiczny, Elżbietę Cherezińską – właściwie za to samo, Ann Patchet – za oryginalne tematy swoich powieści, Elif Shafak – bo tak pięknie pisze o Turcji i islamie, Donnę Leon za weneckie klimaty, Oriana Fallaci – fantastyczne reportaże, J.K. Rowling, która po prostu umie pisać, wszystko jedno czy o czarodziejach, czy o zwykłym, szarym życiu. Wyszły same kobiety. To może jeszcze Steven Saylor, którego kryminały osadzone w starożytnym Rzymie uwielbiam.

  10. Z ambitniejszych i klasycznych:
    -Twórcy rzymskich elegii miłosnych (Owidiusz, Propercjusz, Tibullus)
    -Wiersze Z. Krasińskiego (o niebo lepsze od dramatów)
    A tak na luzie:
    -Harlan Coben
    -Erich Segal
    -Nicholas Sparks
    -S. Hołownia
    -M. Albom
    -C.R. Zafon
    No i jakby jakieś historyczne, to zapraszam mogę podać 1000 tytułów 😉

  11. Antoniego Liberę – za „Madame”, Toni Morrison za „Raj”, Majgull Axelsson – za wszystko, Isabele Allende – za piękny język, Margaret Atwood – za prawdę, Olgę Tokarczuk za „Dom dzienny, dom nocny”, Davida Lodge’a – za poprawianie humoru i uśmiech podczas czytania, Johna Irvinga za wszystko. A z lżejszych to Lee Childa za Jacka Reachera.
    I jeszcze mogłabym pewnie wymieniać… 😉

  12. Siergiej Łukjanienko – praktycznie wszystkie jego książki. Rosyjska fantastyka w delikatnie mrocznym wydaniu.
    Val McDermid – współczesne kryminały (z udziałem psychologa, profilowania i innego CSI), które można bez znudzenia czytać długimi wieczorami.
    A dalej to już fantastyka:
    Simon R. Green, Mike Resnick, Mike Carey, Richard Kadrey.

    No i z rodzimych, może jeszcze warto zainteresować się Krzysztofem Beśką 🙂

  13. Dorzucę i ja kilka nazwisk moich ulubieńców:
    – Wojciech Kuczok
    – Jerzy Pilch
    – Roma Ligocka
    – Sonia Raduńska
    – Doris Lessing
    – Truman Capote

  14. Ode mnie kilka odrobinę mniej znanych rzeczy. Każda z tych powieści urzekła mnie absolutnie. Są to pozycje niezwykle oryginalne. Nie odnalazłam niestety tego w pozostałych książkach tych autorów (poza Rothem), ale liczę na te osoby i pilnie obserwuję ich twórczość.

    Arundhati Roy „Bóg rzeczy małych”
    Jonathan Safran Foer „Strasznie głośno, niesamowicie blisko”
    Ewa Kuryluk „Goldi. Apoteoza zwierzaczkowatości”
    Philip Roth „Amerykańska sielanka”
    Mieczysław Abramowicz „Każdy przyniósł, co miał najlepszego”

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s