Przeszkadzasz!


Znalazłam przed momentem piosenkę, z której przesłaniem zgodzi się pewnie duża część moli książkowych. Też tak macie, jak ktoś Wam przeszkodzi w czytaniu? A może nie macie takiego problemu? Jak reagujecie, gdy ktoś Was zagaduje w trakcie czytania lub czegoś od Was wtedy chce? Gryziecie? 😉

Reklamy

21 thoughts on “Przeszkadzasz!

  1. Nie cierpię, gdy ktoś mi przerywa podczas czytania książki. 😉 Chociaż nie zawsze, bo czasami kompletnie mi to nie przeszkadza, ale są chwile, gdy żałuję, że nie mam pod ręką jakiegoś ostrego narzędzia. Najgorsze są te chwile, gdy wczytam się w jakąś książkę tak bardzo, że cały świat dookoła zanika, a tu nagle jakiś paskudny głos wyrywa mnie z tego pięknego, książkowego świata.

    A co do piosenki to gdy po raz pierwszy ją usłyszałam, a było to bardzo dawno temu, uśmiech z ust nie schodził mi przez kilka dni. Do tej pory lubię ją sobie czasami włączyć. 😉

  2. Widziałam już kiedyś ten filmik, ale i tak mnie bawi 🙂

    Co do przeszkadzania, to jednostajny szum w tle mi nie przeszkadza, podobnie muzyka (chyba, że to jakaś piosenka mówiona albo ostry łomot). Za to nie mogę ścierpieć, kiedy ktoś za mną dyskutuje przez komórkę albo z kolegą o jakiś pierdołach. Kiedyś siedziałam na korytarzu czekając na wykład, wyjęłam książkę i zaczęłam czytać. Po 5 minutach przyszły dwie panny, i nie pomne tego, że wielki korytarz jest cały pusty, ustawiły się nade mną i gadały o płaszczyku. Zabić to mało.

    1. Lenalee – coś w tym jest, że wszystko zależy od książki. Czasami kompletnie mi to nie przeszkadza, czasami lekko drażni, ale bywają takie książki, gdy przy przerywaniu mam ochotę pogryźć 😉
      Widzę, że jestem „opóźniona” w stosunku do tego utworu 😉

      Viv – jednostajny szum mi nie przeszkadza, większość rozmów też nie. Ale już piosenki zdecydowanie wpływają na mą koncentrację. Tak samo, jak niektóre rozmowy. Sama nie wiem dlaczego jest tak, że niektóre konwersacje mi nie przeszkadzają, a niektóre powodują, że nie mogę czytać.

  3. Nienawidze tego! Szzcegolnie w pracy podczas przerwy. Niekiedy to jedyny czas w ciagu dnia, kiedy moge poczytac. I dosiada sie wtedy taka „dobra” dusza, z gory przepraszajac ze przeszkadza, a potem siedzimy i wpatrujemy sie w siebie, nie zawsze majac cos do powiedzenia. Po wszystkim zostaje doznanie zmarnowanej przerwy…Brrr

    1. Pietia – o, to faktycznie niezbyt fajne. Ja najczęściej spędzam przerwę idąc coś zjeść ze znajomymi, wtedy jemy i rozmawiamy. Czytam albo w tramwajach (o ile podróżuję sama), albo w domu. W pracy niezbyt mam jak i kiedy.

      Dofi – tego problemu nigdy nie mialam. Teraz jestem u siebie, a wcześniej jakoś omijał mnie problem zbyt namolnych przeszkadzających.

  4. Nie gryzę. 😉 Nie przeszkadza mi, kiedy ktoś (obcy bądź znajomy) przerywa mi lekturę. Lubię pytania o ulubionego bohatera/wrażenia/ekranizację etc., ale pytania zupełnie niezwiązane z czytaną przeze mnie książką (czy też literaturą w ogóle) też nie wyprowadzają mnie z równowagi.
    Żaden hałas nie stanowi dla mnie problemu w trakcie czytania, ale z zasypianiem, niestety, nie jest już tak łatwo – byle chrząknięcie potrafi mnie wybudzić, a potem leżę po kilka godzin, bezskutecznie próbując zasnąć.
    Ale nie o zasypianiu miało być! Kończę zatem i pozdrawiam,
    kasjeusz

    1. Kasjeusz – to pozostaje pozazdrościć tak pozytywnego nastawienia do świata 😀 U mnie to wszystko zależy od sytuacji i od książki, nie zawsze jestem tak dobrze nastawiona do przerywającego 😉
      A co do zasypiania, to mam bardzo podobnie! Wtedy to jest koszmar, bo byle co i już jestem wybita ze snu. Wkurza mnie to strasznie! Pozdrawiam!

      Maioofk – hahaha, też się nad tym zastanawiałam w pewnym momencie 😉

  5. Pierwszy raz widzę 😀 Dobre!
    Kiedyś przeszkadzanie doprowadzało mnie do szału, teraz ledwie irytuje (dziecko mnie wytresowałomsobie :D)

    1. Ewka – wierzę, że dziecko zmienia percepcję i nawyki, również czytelnicze 😀

      Joly_fh – tia, też momentami miałam wrażenie, że on to już jakieś ekstremum prezentuje 😉

  6. Genialne! Tekst ciekawy, ale teledysk i mina tego chłopaka przechodzi wszelkie granice normalności 😉

    Zapewne wyglądam dość podobnie, gdy ktoś coś do mnie mówi a ja syczę przez zęby „Przecież widzisz, że czytam!”. To jest irytujące, bo przeważnie przeszkadzają w najlepszych momentach…

  7. Nieee, no swietny jest ten teledysk :)))) A u mnie w domku przyzwyczajeni, ze jak mam nos w książce, to lepiej nie podchodzić 🙂 Tak samo jest jak pisze recenzje-chodzą na paluszkach 🙂 Tresowani :))))

    1. Antyśka – hihihihi, teraz próbuję sobie Ciebie wyobrazić w tej sytuacji 😉 A ten koleś jest lekko przerażający 😉

      Mag – 😀 Widzę, że dobrze się rodzinką zajęłaś, że tak reagują 😉 Teraz praktycznie nikt mi nie przeszkadza (no ok, fejsbuk ;p), ale generalnie różnie to bywa w obcych otoczeniach.

  8. Ubawiłam się tym po pachy! 😉

    Z przeszkadzaniem nie mam problemu, bo zwykle czytam w komunikacji miejskiej, gdzie nieustannie jest hałas, rozmowy przy uchu i brak siedzącego miejsca 😉

    1. Czytelniczy – ja też częściowo czytam w komunikacji miejskiej. Jednak takiej mniej obleganej, więc najczęściej siedzę i mogę sobie w miarę spokojnie poczytać. I generalnie nie mam z tym problemu w tym otoczeniu. Ale gorzej jest na dłuższych trasach 😉

      Agnes – cieszę się, że się spodobał 🙂

  9. Nie przeszkadza mi to, o ile ktoś nie umila mi czasu nachalną, nijaką rozmową. Czytam głównie w komunikacji, skutecznie wyciszając się od otoczenia muzyką i przed snem/przed popołudniówką. Kiedy ktoś z domowników ma jakąś sprawę, chętnie odpowiadam na pytanie albo pomagam, dłoń mi jeszcze nigdy nie zadrżała 🙂

    Ba, sam przeszkadzałem. Zagadałem do dziewoi czytającej „Pana Lodowego Ogrodu”, ale najwyraźniej miała takie samo podejście, bo nie zatłukła mnie tomiszczem. 🙂

    1. Książrecki – ja znowu nie mogę czytać przy muzyce, myśli mi dryfują, nie jestem w stanie skupić się na książce. Jeszcze pół biedy gdy jest to muzyka instrumentalna, ale przy piosenkach, to już odpadam w ogóle. W komunikacji miejskiej przeważnie jest ok. Ale ogólnie w środowiskach „otwartych”, bywa różnie, zależy od otaczających mnie osób 😉
      Hehehehehe, zwizualizowałam sobie taką próbę zatłuczenia z użyciem „PLO” 😉 Porozmawialiście o książce?

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s