„Między prawem a sprawiedliwością” – Paweł Pollak


sprawiedliwosc

Swego czasu czytałam dwie książki Pawła Pollaka. Wrażenia były różne – książką „Niepełni” zatopił mnie w emocjach, a „Kanalią” wzbudził wiele refleksji. Jak poszło tym razem?

„Między prawem a sprawiedliwością” to zbiór czterech, mocno różnych opowiadań, które jednak łączą dwie rzeczy. Pierwszą jest miejsce akcji – Nowy Jork, a drugą – część bohaterów, a konkretnie postać prokuratora Edwarda Harrisona oraz jego asystentki Amandy Cooper.

W opowiadaniach „Zarażona”, „Wykluczony”, „Dawca” oraz „Złodziej trumien” autor postanowił poruszyć tematy ciągle mocno kontrowersyjne. Mamy na przykład kwestię zabicia jednej osoby dla dobra kilku osób, czyje życie jest najbardziej, a czyje najmniej wartościowe? Jak można dokonywać takiego wyboru? Inną kwestią jest wirus HIV oraz świadome nim zarażanie. Wyobrażacie taki sposób „zemsty”? Współżyć tylko po to, by zarażać dalej… Poruszony został również gorący temat prawa do eutanazji, prawa do życia kosztem innej osoby, transplantacji organów. A jakby było mało, to można też porozmyślać w trakcie czytania nad kazirodztwem i przemocą. Prawda, że spora dawka tematów do refleksji?

W każdym z tych opowiadań przestępstwo jest właściwie tylko punktem wyjścia. Dosyć szybko znajdujemy się za każdym razem na sali sądowej, gdzie możemy obserwować potyczki między obrońcami a oskarżycielami, pracę ławy przysięgłych oraz sędziów. Musimy też w głębi serca sami osądzić oskarżonych, zadecydować, czy według nas kara jest słuszna, czy też kompletnie nieadekwatna. Szczególnie, że sprawy dotyczą właśnie tematów tak angażujących naszą moralność, niełatwych do osądzenia, szczególnie przy użyciu metody zaprzysięgania ławników. Autor nie daje gotowych odpowiedzi, ukazuje tylko różne ścieżki, bierze pod uwagę różne poglądy. Ukazuje jak szeroka jest przestrzeń rozciągająca się między prawem a sprawiedliwością.

Jest to dobry zbiór opowiadań, jednakże są one nierówne, jedne są lepsze, drugie gorsze. Jednak przymykałam na to oko, bo podobały mi się poruszone tematy, lubię, gdy literatura zmusza mnie do rozmyślań nad własnymi poglądami, do wejścia w czyjąś sytuację i zadecydowania, jak ja bym postąpiła. Te opowiadania spełniły dla mnie właśnie taką rolę.

Jednak jedno mi nie zagrało. W opowiadaniu „Dawca” zostaje zastrzelony – w trakcie rozmowy z policjantami – ważny świadek. Policjanci natychmiast zostawiają ciało (w parku!) bez opieki i biegną do auta, by złapać sprawcę. Oj, mocno mi to zgrzytnęło, przeczytałam cały opis ze trzy razy, by zobaczyć, czy może przegapiłam jakieś wezwanie i dotarcie posiłków, ale nic takiego nie zauważyłam. To jednak jedyne, co mi tak mocno wpadło w oczy.

Jeżeli lubicie – tak, jak ja – pozastanawiać się nad tym, co sami byście zrobili w danym momencie, a do tego lubicie czytać opisy prowadzenia śledztwa i rozpraw sądowych, to będzie zbiór dla Was.

PS. Okładka nie jest w moich klimatach, ale de gustibus…

© 

między prawemWydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Branta, 2010

Oprawa: miękka

Liczba stron: 376

Moja ocena: 4/6

Ocena wciągnięcia: 4/6

Reklamy

2 thoughts on “„Między prawem a sprawiedliwością” – Paweł Pollak

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s