„Zabić ojca” – Amélie Nothomb


karty

Joe Whimp bardzo wcześnie został zmuszony do bycia dorosłym. Jako nastolatek został wyrzucony z domu, samotnie wychowująca go matka wolała kochanka od syna. Joe radzi sobie jak może, stara się też rozwijać swoje specyficzne umiejętności. Ma talent do sztuczek karcianych, które testuje na klientach różnych barów. Pewnego dnia jego pokaz ogląda mężczyzna, który sugeruje chłopcu, by udał się do mistrza iluzji – Normana Terence’a. Joe tak własnie czyni, odwiedza Normana, prosząc, by przyjął go na ucznia. Ten zgadza się, a wtedy życie kilku osób zmienia się diametralnie…

Joe zostaje wręcz przyjęty do rodziny, a z czasem jest traktowany jako syn. Nieważne, że nie jest krwią z krwi, znajduje u nich namiastkę rodziny. Może w końcu poczuć, jak to jest mieć ojca i matkę. Jednakże rodzi się w nim fascynacja przybraną matką, która szybko przybiera na sile. Gdy do tego dojdzie jeszcze coraz większa rozbieżność poglądów między Joe a Normanem, to sytuacja zaczyna zmierzać prosto do katastrofy. Pytanie tylko – jakiej?

Amélie Nothomb bardzo dobrze wychodzą krótkie formy, ale ta akurat książka mnie trochę rozczarowała. Nie porwała mnie, nie wzbudziła we mnie silnych uczuć, co tak dobrze wychodzi tej autorce w innych książkach. Jest to dobrze napisana opowieść o marzeniach, ich realizacji, namiętności, poświęceniu, cierpliwości w dążeniu do celów. Duży plus dla autorki za zakończenie, sprawiło mi ono niezłą niespodziankę.

„Zabić ojca” to dobra powieść, jednak Nothomb ma w swej kolekcji o wiele lepsze pozycje.

© 

 

zabić ojcaWydawnictwo: Muza, 2013

Oprawa: miękka

Liczba stron: 104

Moja ocena: 3,5/6

Ocena wciągnięcia: 4/6


Reklamy

4 thoughts on “„Zabić ojca” – Amélie Nothomb

  1. Skoro ta autorka ma w swoim dorobku lepsze pozycje od tej to powyższą sobie odpuszczę. Pierwszy raz słyszę o takiej osobie, ale za chwilkę przejrzę jej twórczość, może coś mi wpadnie w oko 😉

    1. Ona ma bardzo wiele wydanych książek, jest z czego wybierać. Na mnie spore wrażenie zrobił np. „Kwas siarkowy”, niezła była też „Kosmetyka wroga”. Ciekawa jestem, jak jej książki przypadną Ci do gustu.

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s