Jak wydawać książki?


Byłam dzisiaj na spotkaniu blogerów książkowych. Ale piękna pogoda i wolny dzień rozleniwiły mnie tak, że nie mam siły o nim pisać 😉 Nie mam niestety też zdjęć, więc na razie poczytacie sobie relacje na innych blogach, a ja coś skrobnę, jak jakaś dobra dusza poratuje mnie fotkami.

A dzisiaj chciałam Wam pokazać, jak ciekawie można wydać książkę. Na temat treści się nie wypowiem, bo dopiero dzisiaj dostałam ją do ręki i raczej przez jakąś chwilę po nią nie sięgnę, ale wydanie przypadło mi do gustu. Jest ciekawe i raczej unikatowe. Zobaczcie zresztą sami! Kliknijcie na zdjęcia, by zobaczyć ich powiększenia.

I jakie wrażenia? Podoba się Wam? A może uważacie, że to niekoniecznie udany pomysł?

A generalizując – jakie wydania książek lubicie? Jak ważna jest dla Was oprawa graficzna?

Reklamy

16 thoughts on “Jak wydawać książki?

  1. Pięknie wydana! Ostatnio coraz rzadziej spotykam grafiki w książkach.
    Jakie wydania lubię? Hmm… Jestem wzrokowcem, oceniam książki po okładce (niestety…), więc musi w niej być „to coś” – ciekawa kolorystyka, jakiś oryginalny element, tytuł napisany ozdobną (lub, wręcz przeciwnie – prostą) czcionką.
    Ważny jest też dla mnie rodzaj okładki, najbardziej lubię twardą oprawę, wtedy książka pięknie się prezentuje na półce, np. większość pozycji Wydawnictwa Literackiego. 🙂
    No i papier. Nie znoszę cienkiego jak bibułka, przez który prześwituje druk z drugiej strony.
    Lubię też sporą czcionkę, ale nie aż taką, by zdawało się, że wydawnictwu zależało tylko na zwiększeniu objętości książki, a takie wrażenie odnoszę czasem, czytając książki Albatrosa. Inicjały, jakieś ozdobniki pomiędzy rozdziałami i grafiki (jak te na zdjęciu) są zawsze dobrym urozmaiceniem. 🙂

  2. Piękne wydanie:) Lubię, kiedy ilustracje nadają książce odpowiedni klimat. Dobra oprawa graficzna potrafi zachęcić do tego, aby sięgnąć po daną pozycję. Może mój punkt widzenia wiąże się z tym, że sama jestem plastykiem;) ale fajnie mieć w ręce czasem takie małe „dzieło sztuki” zarówno literackie, jak i plastyczne:)

    1. Natalia. – fakt, niezbyt często trafiają się teraz grafiki, chyba, że jest to książka wydana przez Fabrykę Słów. Najczęściej tylko jakieś ozdobne numery rozdziałów czy inicjały. Ja też jestem wzrokowcem i o ile książki nie znam z jakiegoś źródła (autor, którego lubię, przeczytana recenzja etc.), to albo tytuł, albo okładka mnie do danej książki potrafią przyciągnąć.
      Trudno mi powiedzieć dokładnie, co lubię, bo mój wachlarz upodobań książkowych jest dosyć szeroki. Wiem, czego nie lubię – zbyt ściśniętego tekstu, małej czcionki, złego klejenia (gdy się rozkleja przy czytaniu) lub zbyt „ściśniętego” klejenia (trudno otworzyć książkę + często się rozkleja), Nie lubię też okładek, na których zaczyna się marszczyć folia. I gdy łamią się grzbiety, nawet przy delikatnym czytaniu.

      Isil – o tak, piękne 🙂 Ja również lubię ciekawe oprawy graficzne. Albo chociaż zwyczajnie ładne, wykonane z dbałością. Zdecydowanie potrafi to dodać książce uroku. I wtedy przyjemność duchowa z czytania łączy się z przyjemnością wynikającą z fajnej estetyki.

  3. Podobają mi się książki dopieszczone, jeśli są to tego typu książki, które chcę mieć na półce przez 50 lat, i które faktycznie zyskują na ładnym wydaniu. Na przykład taki „Osobliwy dom Pani Peregrine” nie miałby takiej siły oddziaływania, gdyby nie te ilustracje, cieniowania, twarda okładka i w ogóle. Podobnie „Dożywocie” – każde hasełko, każda notka, cała okładka dopieszczone – widać, ze wydawca tą książkę polubił, to i czytelnik polubi. Takie wydanie jak przedstawione powyżej bardzo mi się podoba, chociaż nie wiem, czy na dłuższą metę nie będzie tu przerostu formy nad treścią.

    Natomiast głupotą dla mnie jest wydawanie kryminałów czy romansów z takimi bajerami jak twarda okładka, czerpany papier i cuda na kiju ogólnie, skoro taką książkę zwykle czyta się raz, i naprawdę taki Coben czy Roberts nie stracą, jak się ich wyda w formie pocketa, a tylko niepotrzebnie generuje koszta i sprawia, że mniej czytelników decyduje się kupić daną powieść.

    1. Ja tam lubię mieć wybór, może rzeczywiście powieści nie stracą jak się je wyda w formie pocketa, ale moje oczy już tak 🙂 Wg. mnie książki powinny być wydawana z dużą starannością i poprawności. Zgadzam się, że twarda oprawa jest już zarezerwowana dla książek, które czyta się więcej niż raz. Ale kieszonkowy format to już uszczerbek na komforcie czytania.

      1. Może faktycznie nie do końca o to mi chodziło, żeby wszystkie kryminały leciały w pocketach automatem, bo też mnie oczy bolą (4 dioptrie to nie zabawa…), ale właśnie ten wybór, o którym piszesz, by się przydał. Bo jeśli każdy kolejny kryminał znanego autora przez pierwsze 8 miesięcy jest dostępny tylko w twardej oprawie, z rozstrzelonym w środku tekstem na 400 stron za 44,90, na papierze pierwszej jakości – to ja się pytam po co? Może być broszurowa oprawa, papier toaletowy i interlinia 1, zamiast 1,5 i będzie gites. 🙂

        1. Viv i Jusssi – fakt, wybór jest dobrą rzeczą. Też uważam, że twarda oprawa to raczej do tych książek, które są mi drogie w jakiś sposób. Ale kieszonkowych wydań praktycznie nie tykam, bo to paskudztwo jest. Oślepnąć można! Tylko jak nie mam wyjścia, to się za nie zabieram. Niestety, boleję też nad tym, że spora część starszych książek, mimo tego, że nie są pocketami, to i tak ma napchane mnóstwo małego tekstu na stronie i trzeba się męczyć, by przeczytać :/

  4. Lubię ciekawe rozwiązania edytorskie, ale mam problem z wyznaczeniem granicy między sztuką, a użytecznością. Niestety książka dziecięca stała się polem do popisu dla grafików, którzy zapominają często o odbiorcy takiej książki.

    Przykład, który pokazałaś jest ciekawy, na pewno zwraca uwagę, mam nadzieję że jest dopełnieniem treści, a co więcej będzie ją wzbogacał. W tym przypadku jestem na tak, ponieważ grafika nie zaburza odbioru treści.

    Ja kiedyś na blogu dyskutowałam o tym jak są wydawane powieści w Polsce, co lubimy a czego nie. Wiesz nikt z nas nie powiedział, że lubi ciekawe graficznie książki, może to o czymś świadczy…

    http://zapachyksiazki.blogspot.com/2012/11/jak-sa-wydawane-powiesci-w-polsce.html

  5. Wydanie jest piękne. Ale obawiam się, że ta cała ornamentyka dekoncentrowałaby moją uwagę na czytaniu.

    Są książki do czytania i do oglądania. 🙂

    1. Jusssi – to fakt, że przy książkach dla dzieci czasami wręcz przeginają. I to pod względem użyteczności dla dziecka w określonym wieku (często mam wrażenie, że tworzą zbyt skomplikowane i nijak się mające do grupy docelowej grafiki), jak i pod względem ceny (w związku z oprawą graficzną).
      Ja też mam nadzieję, że w tym przypadku oprawa graficzna będzie ciekawym dopełnieniem dobrej treści, obym się nie myliła.
      Dzięki za link, zaraz tam wpadnę i poczytam 🙂

      Ktrya – ja całe szczęście tego problemu raczej mieć nie będę. Do tej pory nie zdarzyło mi się, by mnie takie rzeczy dekoncentrowały. Owszem, oglądam z przyjemnością i na nowo skupiam się na książce. No, ale zobaczymy, kto wie…

  6. Sama okładka mi się podoba, jednak akurat w tym przypadku nie widzę sensu grafik jako kartek w środku. Może gdyby to były jakieś tylko grafiki – ryciny pomysł byłby dla mnie lepszy. Ale jak sądzę, rzecz gustu.:)

  7. Podoba się bardzo! Uwielbiam kiedy książki są dobrze wydane – na porządnym papierze, z ładną okładką i piękną szatą graficzną. Na półce czeka na mnie biografia Slash’a, obecnie dopiero ją przeglądałam więc jak i Ty nie wypowiem się o treści, ale wydanie jest piękne, chociaż nie aż tak jak to z Twoich zdjęć 😉

    1. Aneta – na ile zdążyłam się zorientować, to one chyba rozdzielają części książki i rozdziały. Mnie się nawet te grafiki podobają, ja zresztą jestem fanką pewnej ornamentyki w książkach, szczególnie w tych, w których ma to sens i które sają pole do popisu.

      Zajeckicajec – to masz tak, jak ja! Też lubię dobrze wydane książki, to jest dla mnie wartość dodana do treści. Chociaż są takie, przy których nie jest to tak istotne, ale przy niektórych jest to wręcz część składowa 🙂

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s