„Kruchość jutra” – Ewa Bauer


rozwód

„Kruchość jutra” to historia dalszych losów bohaterów „W nadziei na lepsze jutro”. Anna postanowiła rozwieźć się z Robertem, wyprowadziła się z dziećmi i zamieszkała u Michała. Próbuje ułożyć sobie życie na nowo, a on wydaje się być idealnym mężczyzną, takim, którego każda kobieta chciałaby mieć u boku. Chłopcy są zdezorientowani, nie rozumieją, dlaczego nie mogą dalej mieszkać razem z tatą. Robert kompletnie nie rozumie, dlaczego Anna go zostawiła, nie chce rozwodu, chce się pogodzić i wrócić do poprzedniego życia. Jednakże Anna jest w furii, chce mu zafundować rozwód-koszmar i odebranie praw do opieki nad dziećmi. A to wszystko przez tytuł maila… Maila, którego nawet nie otworzyła!

Jest jeszcze druga warstwa – związek Anny z Michałem. Tutaj możemy obserwować, jak się rozwija, rozkwita ich uczucie, jak wielkie wsparcie ma w nim główna bohaterka. Ale i w tym aspekcie czeka Annę niespodzianka, los postawił na jej drodze kolejne wyzwania.

Dla mnie jest to głównie emocjonalna relacja Anny. Całość skupiona jest na tym, co przeżywa bohaterka, jakie emocje odczuwa, o czym myśli. Jej dwóch partnerów jest już słabiej zarysowanych, są jakby – bardzo ważnymi – dodatkami. Fabuła ponownie jest ograniczona właściwie do trójki głównych bohaterów, świat zewnętrzny liczy się w niewielkim stopniu.

Ponownie też pojawiło się bardzo dużo różnorakich pomysłów autorki, przez co miałam uczucie, że znowu książka jest zbyt krótka. Przy takiej różnorodności pomysłów na fabułę, to albo trzeba byłoby je pogłębić i rozbudować, albo okroić i skorzystać z ich mniejszej ilości. Akcja zaskoczyła mnie wiele razy, nie spodziewałam się sporej części wydarzeń, ale przez ich natłok miałam wrażenie, że momentami odbijamy się od powierzchni, tak jak kamień rzucony na sposób „puszczania kaczki”.

Plus dla autorki za popracowanie nad stylem. O wiele rzadziej miałam wrażenie tego „toporności stylu”, o którym pisałam przy recenzji pierwszego tomu. Generalnie widać też rozwój, widać, że Ewa stara się pracować nad swoimi tekstami i nawykami autorskimi. Cieszy mnie to, bo mam wrażenie, że to u młodych autorów ostatnio rzadkość. Dlatego kibicuję jej dalej, bo kontynuacja tego szlifowania oraz popracowanie nad pogłębianiem fabuł to moim zdaniem słuszna droga autorska.

A swoją drogą zakończenie znowu zostawiło według mnie otwartą furtkę. Czyżby dalsza kontynuacja?

© 

 

kruchosc jutraWydawnictwo: Szara Godzina, 2013

Oprawa: miękka

Liczba stron: 192

Moja ocena: 3,5/6

Ocena wciągnięcia: 4/6


Reklamy

3 thoughts on “„Kruchość jutra” – Ewa Bauer

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s