Stos książek na dobry miesiąca początek


Jedną z przyjemności blogowania o książkach jest dla mnie dzielenie się radością z nowych nabytków. Profesjonalne to, czy nie, w ogóle mnie to nie obchodzi. Stosiki sprawiają mi frajdę i tego zamierzam się trzymać tak długo, jak długo ten stan się nie zmieni.

Dzisiaj chciałam opublikować recenzję, ale jakoś nie mam ochoty, więc pomyślałam, że może zrobię podsumowanie miesiąca. Ale wtedy zobaczyłam w blogrollach, że tych podsumowań pojawiło się dzisiaj od groma i jeszcze troszkę. Darowałam więc sobie i postanowiłam zaprezentować najnowsze nabytki. To chyba najłatwiej przyswajalna opcja na weekend 😉 A co u mnie nowego?

Od góry widzicie:

„Świat bez bohaterów” Mull oraz „Jonathan Strange i Pan Norrell” Clarke – od Wydawnictwa Mag. O pierwszej pisałam już tutaj wcześniej, lektura drugiej jeszcze przede mną.

„Atrament” Duncan oraz „Air Babylon” Edwards-Jones – pierwsze to prezent od Padmy (dzięki!), a drugie to pożyczka. Świetnie, że się w końcu spotkałyśmy oko w oko!

„Wypalone cienie” Shamsie, „Zorganizuj się!” Berry, „Zaginiona róża” Ozkan, „Moje syberyjskie podróże” Sowa oraz „Tam gdzie dzieci są luksusem” Attane – prezenty od koleżanek z pracy, otrzymane na zakończenie współpracy.

stos

Ja dzisiaj zakończyłam moją aktualną pracę. Zyskuję więc czas bliżej nieokreślony, który zamierzam na ile się da wykorzystywać na czytanie. Nie będzie tego aż tak bardzo dużo, bo pracuję jednocześnie zdalnie na zlecenie + mam jeszcze różne inne sprawy do załatwiania, ale będzie zapewne więcej, niż ostatnimi czasy. Może więc – zapewne chwilowo – pojawiać się tutaj więcej recenzji.

Jak zwykle przy okazji prezentowania stosu pytam o Wasze plany weekendowe – co zamierzacie robić? Ja praktycznie nic, tylko sprzątnę mieszkanie, które wręcz woła o odgruzowanie. Poza tym tylko zakupy żywnościowe, gotowanie, czytanie, pisanie, gadanie z przyjaciółmi. Nudny weekend 😉

Reklamy

15 thoughts on “Stos książek na dobry miesiąca początek

  1. a może podzieliłabyś wpisy na kategorie co? chciałabym przeczytać jakąś książkę np. historyczną, weszłabym na twojego bloga, odnalazłą kategorię „recenzje ksiązki historyczne” i tam bym buszowała 😉

  2. Mnie niestety czeka dużo nauki :< Ale poza tym planuję zakończenie kolejnego tomu Pieśni Lodu i Ognia no i kupiłam sobie nową książkę Rowling, której jestem bardzo ciekawa, więc pewnie zacznę czytać pomimo sesji 😀

    1. Aagaa – podział jest, tylko chmura jest schowana, bo zrobił się tam bajzel. Będzie w nowej odsłonie, jak uporządkuję co i jak.

      Karolina Szpunar – uuuu, no tak, uroki studiowania! Ale potem trochę odpoczniesz 🙂 Z ciekawymi lekturami, bo widzę, że takie Ci się szykują! Ciekawe, czy po PLiO sięgniesz po serial i gry 😀

  3. „Jonathan Strange…” i u mnie czeka na swoją kolej, bardzo jestem ciekawa kolejnej odsłony Uczty Wyobraźni:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    1. Isadora – I ja również. Jako, że nagromadziło mi się pod ręką trochę książek z UW, to sięgnę po którąś już niedługo, tylko pytanie, na którą padnie ;D

      Magda K-ska – no proszę, to może i mnie takie zjawisko w końcu dopadnie :>

  4. Stosy są sztuką samą w sobie, nie można o nich mówić w kategoriach „profesjonalny-nieprofesjonalny” 😉

    Ja weekend dzielę między pracę, naukę a czytanie (wreszcie mam trochę czasu!), chociaż miałam nadzieję, że uda mi się być na śląskim spotkaniu biblionetkowym…

  5. Stosy to przyjemność w charakterze swoistego fetyszu, u książkoholików to całkiem naturalne, a wręcz pożądane.

    Weekend u mnie pod znakiem czytania (nowy semestr – nowe fantastyczno-kryminalne lektury). 😉

    Pozdrawiam

    1. Viv – nie pamiętasz dyskusji o krytyczce, która po stosikach rozróżniała blogi profesjonalne od tych byle jakich? 😉
      Spotkań biblionetkowych trochę mi tu brakuje, ale już się nauczyłam, że nic na siłę. Próbowałam kilka razy, zawsze były problemy z datą/godziną, a na końcu okazywało się, że z 5 zapowiedzianych osób przychodziła jedna. Nie, dziękuję, nie zamierzam więcej próbować.

      Ktrya – 🙂 To fajnie, miłego czytania!

  6. Stosy fajowe są i nikt mi tego z głowy nie wybije 😀
    Huh, planuję wreszcie zabrać się za ,,Wichrowe wzgórza”, gdyż stertują się u mnie już jakiś czas i mam małe wyrzuty sumienia… A wszystko przed to, że przeprosiłam się z konsolą i zamiast czytać – gram.

    1. Sihhinne – 🙂 ja też uważam, że fajne są! O, „Wichrowe wzgórza” i ja powinnam w końcu przeczytać, bo też stoją na półce już od lat, aż wstyd. Ja konsoli nie mam (chociaż trochę teraz żałuję), ale za to czas zżera mi net. I znajomi, i wyjścia/wyjazdy, i sto innych rzeczy 😉

      Bleryon – ten czas mieć będę tylko chwilowo, ale tym bardziej zamierzam się rozkoszować 🙂

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s