Przedpremierowo: „Przędza” – Gennifer Albin


Przędza

Premiera w marcu!

Wyobraźcie sobie, że otaczający nas świat to tak naprawdę Arras, który jest tkany (również spruwany i naprawiany) przez grupę Kądzielniczek, utalentowanych kobiet mieszkających w Zakonach. Mają one wpływ na każdy aspekt rzeczywistości. To dzięki nim ludzie mają co jeść, gdzie mieszkać, jak podróżować etc.

 Adelice kończy szesnaście lat, co oznacza, że musi przystąpić do egzaminu, w trakcie którego stwierdzone zostanie, czy ma dar tkania, czy też nie. W pierwszym przypadku trafi do Zakonu, w drugim przypadku zostanie jej przydzielona praca oraz będzie miała 2 lata na wybór męża i zawarcie związku małżeńskiego.

Dziewczyna przez lata była przyuczana przez rodziców do tego, by ukrywać swój specjalny talent. Szczególny o tyle, że widzi ona włókna arrasu bez potrzeby używania krosna. To dar niezmiernie rzadki, cechujący Prządki, twórczynie Arrasu.

Adelice – mimo usilnych prób – nie daje rady ukryć tak specjalnej umiejętności. I tutaj zaczyna się cała historia. Historia utraty, porzucenia, niebezpieczeństwa, intryg, władzy, nowych możliwości, na dodatek pełna emocji.

Trafia do Zakonu Zachodniego, gdzie czeka ją uczestniczenie w wielu rozgrywkach między władzami Arrasu, Kądzielniczkami a… No właśnie, kim jeszcze? Adelice oczywiście buntuje się, nie chce się poddać utartym schematom, chce odnaleźć siostrę, wrócić do normalnego życia. Nie rozumie dlaczego nie ma wolności wyboru, skąd pomysły o spruwaniu ludzi, po co istnieją pewne reguły.

Arras to świat niby idealny. Każdy ma pracę, rodzinę, uregulowane życie. Mało kto myśli o tym, że to życie jest może zbyt bardzo uregulowane, że nie ma właściwie wolności wyboru co do partnera, dzieci, miejsca pracy czy zamieszkania. O wszystkim decydują władze.

Z jednej strony – jak widać wyżej – to typowy przykład antyutopii. Mamy przyszłość, świat bardzo dobre rozwinięty, społeczeństwo ściśle podporządkowane władzom, które decydują o praktycznie wszystkich aspektach życia obywateli. Jednocześnie mamy tu coś więcej, niż w przeciętnej młodzieżówce tego typu. Mamy świat po swoistej katastrofie, gdzie ludzkość stworzyła nową wersję świata i społeczności. Czyli odrobinę wchodzi na poletko fantastyki postapokaliptycznej. Jest też połączenie nietypowe, czyli tkanie rzeczywistości (czyli coś, co wygląda trochę jak rodzaj magii) w połączeniu z odwiertem pierwiastków czy technologiami używanymi na Ziemi. Do tego elementy powieści inicjacyjnej, które pewnie rozwiną się w kolejnych tomach. Wychodzi takie delikatne pomieszanie gatunków, zresztą całkiem zgrabnie zrobione.

W ogóle „Przędza” to dobrze napisana powieść. Może i jest dosyć typowym reprezentantem antyutopii, ale jednocześnie autorka stworzyła zgrabną fabułę, ciekawy świat i przekonujących bohaterów. Wprawdzie pierwsza połowa książki to czystej wody wprowadzenie do świata, w którym dzieje się powieść, ale za to potem zaczyna się dziać coraz więcej i więcej. Akcja się rozbudowuje, nabiera coraz szybszego tempa, a zakończenie zostawiło mnie z poczuciem niedosytu i tekstem „ale co teraz?” na ustach.

Pytam więc „co będzie dalej?” i czekam na kolejne tomy!

©

Przędza 2Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie, 2013

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Liczba stron: 320

Moja ocena: 5/6

Ocena wciągnięcia: 5/6

1 tom cyklu „Świat Tkaczy”

Reklamy

9 thoughts on “Przedpremierowo: „Przędza” – Gennifer Albin

      1. ha! to może jako dobrze poinformowana w sprawach wydawniczych mogłabyś zawsze nam podpowiadać czy będzie e-book? mam zakaz kupowania papierowych książek 😉 – choć mąż chyba sobie nie zdaje sprawy ile teraz wydaję na książki, jak nie widać co robie 😉

        1. Oj, no nie wiem, czy jestem aż tak dobrze poinformowana. Chyba najlepsze będą newslettery platform e-bookowych. Jeżeli jednak natknę się na takie info, to będę dorzucać. Łatwiej jest, jak jest blisko premiery, tu to jeszcze nie jest jasne.

  1. Jakoś mi się kojarzy z mitologią grecką: Kloto, Lachesis i Atropos – znane jako Mojry 🙂 Cieszę się, ze współcześni twórcy sięgają do tego typu archetypów.

  2. Czytałam już kilka recenzji tej książki i muszę przyznać że jestem jej ciekawa. Do marca już niedługo i myślę, że znajdzie się na mojej półce nowy nabytek 😉

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s