Podsumowanie miesiąca – styczeń 2013


podsumowanie

Styczeń to był kolejny intensywny miesiąc. Chyba ta intensywność staje się normą, mus się przyzwyczaić. Był też zdecydowanie mniej książkowy, zarówno w życiu wirtualnym, jak i poza siecią. Było zamieszanie z mieszkaniem (które w końcu zakończyło się całkiem pozytywnie), były zawirowania robocze, były spotkania z blogerami i „robiącymi internety”. Mało siedzenia w domu, dużo bycia „na mieście”. I mało czytania.

To był miesiąc poniżej średniej miesięcznej (z ubiegłego roku). Zdołałam przeczytać tylko 7 książek + dwie kolejne po połowie, więc powiedzmy, że w naciąganej wersji było ich 8 😉 Nadal nie słucham audiobooka, chyba tak mocno wypadłam z rytmu, że muszę go na nowo wyrabiać, a moje aktualne zabieganie i nastrój niezbyt temu sprzyjają.

W tym miesiącu ponownie zaprezentowałam tylko jeden stos książek. I to zaliczam do pozytywnych zjawisk, oby tak dalej! W styczniu upłynął pełen rok bez kupowania książek! Napisałam nawet z tej okazji specjalną notkę poświęconą walce z nałogiem.

W styczniu przeczytałam:

– 4 książki własne recenzyjne,

– 1 książkę własną nierecenzyjną,

– 2 książki pożyczone (jedną od znajomej, jedną z akcji Kolejkowo).

W poprzednim miesiącu zdecydowanie częściej sięgałam po książki napisane przez kobiety – było ich aż pięć. Panowie byli autorami tylko dwóch przeczytanych przeze mnie książek. Ponownie dosyć zbalansowany był aspekt geograficzny – cztery z przeczytanych książek były polskiego pochodzenia, a trzy napisali autorzy zagraniczni. Cztery z tych książek opisałam na blogu, o pozostałych trzech – szczerze pisząc – nie mam zbytnio ochoty nic wielkiego napisać, więc pewnie recenzje się nie pojawią.

Średnia ocena przeczytanych książek wynosiła 4,4, więc była dosyć typowa dla mej łagodnej czytelniczej natury 😉 W sumie przeczytałam 2556 stron, co daje średnią 365 stron na książkę. Wychodzi na to, że czytałam książki trochę grubsze niż w grudniu (318 stron).

Odkrycie miesiąca? Odkrycie było jedno i jedno potwierdzenie. Odkryciem była książka „Bogowie muszą być szaleni” Anety Jadowskiej, która zauroczyła mnie totalnie! A potwierdzeniem był ostatni tom cyklu „Północna droga”, czyli „Trzy młode pieśni” Elżbiety Cherezińskiej. Tym tomem autorka do końca ugruntowała we mnie przekonanie, że świetną jest i że należy do autorów, których książki będę brała w ciemno.

Gniot miesiąca? W styczniu trafiły mi się dwie przeciętne książki. Nie gnioty, tylko właśnie przeciętniaki. Były to „Tajny wywiad cara Grocha” Andrieja Bielanina oraz „Przenośne drzwi” Toma Holta. Pierwsza to w miarę fajna rozrywka i tyle. Co do drugiej, to pomysł był fajny, ale wykonanie przeciętne. Autor próbuje być na siłę zabawny, stylizuje się trochę na Pratchetta, ale zdecydowanie mu to nie wychodzi.

Styczeń był miesiącem zmian na blogu. Pojawiła się pierwsza recenzja filmu, pierwsze dwie notki na temat mych zachwytów muzycznych. A do tego były też teksty bardziej osobiste, jak ten o rocznicy zamieszkania w Warszawie czy ten o przyduszeniu książkami i systemach ich ogarniania. Był także tekst o zjawiskach, które mnie wkurzają w naszej części blogosfery. Było też o polecaniu innych blogerów i rankingu tych wpływowych. Jak widać, zrobiło się tutaj bardzo różnorodnie i pewnie tak pozostanie. Ale i tak ciągle będzie również o ksiażkach. Dzisiaj skończę jedną z aktualnie czytanych, więc jeszcze w ten weekend możecie się spodziewać recenzji.

Plany na luty? Znowu nie robię żadnych. Już zapowiada się sporo różnorakich spotkań, może jakieś wyjazdy. Trudno jest więc robić w tej sytuacji plany, będzie pójście na żywioł!

Advertisements

3 thoughts on “Podsumowanie miesiąca – styczeń 2013

  1. Bardzo mi się podobają te zmiany na Twoim blogu. Przeplatanie recenzji książek z filmowymi oraz trochę bardziej osobistymi notkami sprawia, że blog jest jeszcze ciekawszy.

    Trzymam kciuki za równie intensywny (w dobrym znaczeniu) luty. 🙂

    1. Agata Adelajda – śmignął z prędkością światła! Kompletnie nie ogarniam szybkości, z którą upływa me życie :/

      AnnRk – o, dobrze taką opinię usłyszeć, bo trochę się martwię tym, jak postrzegają te zmiany moi czytelnicy! Trzymaj, trzymaj!

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s