Coś unikatowego, czyli książek stos ;)


Dawno tego koleżki nie było, całe trzy tygodnie. Coś nie wychodzi mi jednak ograniczanie napływu książek. Próbuję i nic. Po części to wszystko przez #darylosu, ale nie tylko 😉 Od góry widzicie:

– moje czaderskie kolczyki geeka, które ostatnio zaczęłam kolekcjonować 😉

„Złodziej miecza” Lerangis – od Wydawnictwa Initium.

„Irena” Kalicinska i Grabowska – od Wydawnictwa W.A.B., dłuuuuugo wędrowała, ale dotarła w końcu.

„Rodzina na pokaz” Wilson – od Wydawnictwa Prószyński i S-ka. Dzisiaj zabiorę się za czytanie, zobaczymy, cóż to za książka!

„Don Camillo” Guareschi – pobrana na Podaju.

„Kadisz dla Ruth” Witzenbacher – udało mi się wyszukać w stosach książek rozdawanych w ramach sprzątania.

„Groza” Robotham oraz „Opowieści z miasta wdów i kroniki z ziemi mężczyzn” Canon – chcę przeczytać w ramach hm… powiedzmy, że obowiązków roboczych 😉

„Paryż. Miasto sztuki i miłości w czasach belle epoque” Gutowska-Adamczyk i Orzeszyna – od Wydawnictwa Naukowego PWN.

IMG_4972

Wczoraj miałam okazję być na kolejnym Czwartku Social Media i było ponownie ciekawie. Przyznaję bez bicia, że wysłuchałam głównie pierwszej prezentacji, bo w trakcie drugiej utknęłam z tyłu sali z grupą blogerów, gdzie oddawaliśmy się plotkowaniu, planowaniu przyszłości, rozmowach o blogerskiej rzeczywistości, troszkę o najnowszej aferze blogowo-„socialmediowej” i kilku innych tematach. I tam pozostaliśmy na resztę wieczoru, przysłuchując się tylko i kibicując grupie, która wpadła w wir śpiewania w ramach karaoke. Coraz bardziej lubię ten światek i tych ludzi 🙂

A weekend zapowiada mi się zadziwiająco luźno. Wypadałoby w końcu kupić ostatni prezent pod choinkę, muszę trochę ogarnąć podłogi (po wizytach kontroli od instalacji gazowej, kominów etc. są one lekko ekhm… zasyfione), mam też pewien niecny plan, ale o nim cicho-sza! No i oczywiście czytanie, pisanie, czytanie 😉 A jak będzie wyglądał Wasz weekend?

Zostawię Was ze „słowem na weekend”, tak sobie, ku refleksji…

EDYCJA: To notka numer 700! Kto by pomyślał, że tak długo pociągnę z blogowaniem, że tak się to wszystko uda rozwinąć i tak bardzo wpłynie ono na moje życie…

Reklamy

17 thoughts on “Coś unikatowego, czyli książek stos ;)

    1. Książkozaur – o proszę, my MOŻE wypróbujemy nowy przepis jak pojadę do domu rodzinnego. Nowy pod tym względem, że niby nie trzeba ich piec wcześniej, żeby poleżały i zrobiły się miękkie, tylko można jeść je zaraz, bo są mięciutkie. Zobaczymy :>

      Isadora – na razie pierwszych 30 stron za mną, więc wypowiem się za kilka dni 🙂 Pozdrawiam!

        1. A, to my do tej pory mieliśmy takie, które trzeba było upiec kilka tygodni wcześniej i musiały sobie „kruszeć”. A to niby jest taki myk, że robisz ciasto, natychmiast pieczesz i są miękkie po upieczeniu. Zobaczymy :>

  1. Trzy tygodnie bez stosu – faktycznie, strasznie długo! 😉 Don Camillo jest (był) w moich planach czytelniczych na rok 2008, jakoś nie mogę się dobrać do tej książki 🙂

    Ja weekend zaczynam pracująco, a potem przyjemności – spotkanie Biblionetkowe. Miały być dwa, ale niestety, plany się pokrzyżowały 😦

  2. Fajny stos:)

    Mój weekend bardzo podróżniczy będzie – jutro jadę do Kielc na przegląd kolęd i pastorałek z moimi uczniami (Kielce, bo nasza parafia jest na terenie diecezji kieleckiej), a w niedzielę szykuje się biblionetkowe spotkanie w Krakowie;)

    1. Viv – hehehehe, kiedyś był co tydzień 😉 W dawnych czasach, sto lat temu… Faktycznie dobrać sie nie możesz 😉 Coś jak ja a propos 2 i 3 tomu Millenium, czekają od 2009 roku, ekhm… I tak zazdroszczę Ci spotkania!

      Anek7 – o, taki przegląd, to musi być fajna sprawa! Lubię kolędy i pastorałki, a jeszcze wykonania chóralne (a pewnie też takie będą?), to jest miodzio sprawa. A i spotkania biblionetkowego zazdroszczę, zapowiada Ci się miły weekend!

  3. Ja tu będę skandował „Don Camillo”, „Don Camillo” – idealna rzecz na tę porę roku:)) A 700 notek robi wrażenie, gratulacje:D

    1. ZWL – skanduj, skanduj, tylko na gardło uważaj, bo pogoda niezbyt sprzyjająca skandowaniu 😉 Nie nastawiaj się na szybkie przeczytanie, nie zabieram go ze sobą do Rodziców, mam tam dosyć książek 😉
      Dzięki!

      aNa – te białe „lajki” kupiłam na Allegro. A niebiesko-białe wyszukałam gdzieś w necie, szukając zdjęć a propos fejsbuka 😀 Na bank nie było to Allegro. Jak chcesz, to sprawdzę w skrzynce i Ci podam szczegóły.

  4. Przeczytałem i się rozmarzyłem… niedługo prezenty podchoinkowe trafią do obdarowanych… w tym książki… wiem, że podarowałem i wiem, że dostanę… miłe oczekiwanie.

    1. Bleryon – 🙂 oj niedługo, niedługo. Ja w tym roku wyjątkowo – prawdopodobnie nie podaruję nikomu żadnej książki, a na bank żadnej nie otrzymam. Ale i tak cieszę się na ten moment obdarowywania i otrzymywania.

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s