Koniec słodkości. Blog Forum Gdańsk


Dosyć mam tego słodkiego wizerunku, jaki ostatnio się u mnie – samoistnie? – wytworzył. Dlatego od dzisiaj zmiana szablonu. Są też inne plany, które narodziły się właśnie na Blog Forum Gdańsk.

Marzy mi się własna domena. Marzy mi się dobry szablon. Marzy mi się także własne logo. I wiele innych rzeczy. Część z nich zostanie zrealizowana dzięki tej imprezie. Jak? To proste jak drut. Ludzie, których tam spotkałam, inspiracje przywiezione z Gdańska i garść wiedzy wyniesiona z prelekcji. To wszystko docelowo skutkować powinno przez najbliższe miesiące różnorakimi zmianami. Czy realizacja marzeń nie jest dobrą rekomendacją do uczesteniczenia w takiej imprezie?

Jak było? Jak zwykle super. Organizatorzy kolejny raz stawali na głowie, by nas zadowolić, nieźle im to wychodzi. Wynajęcie PGE Arena na miejsce spotkania, to był kompletnie odjazdowy pomysł, świetnie, że udało się to zrobić. Ogarnięcie tych 350 osób (a z organizatorami jeszcze więcej) w sposób zgrabny i całkiem kreatywny to też duża sprawa. Przygotowanie techniczne bardzo dobre. A do tego kwiatki takie, jak dedykowana karta drinków na imprezie integracyjnej 🙂 (powiększcie sobie do szczegółowej analizy, zdjęcie – Michał Sadowski)

A merytorycznie? Sporo prezentacji było ciekawych. Część z nich nie niosła może wielkiej dozy konkretnej wiedzy, jednakże większość z nich zdołała mnie zainspirować w ten, czy inny sposób. A czasem inspirowały nawet nie tyle prezentacje, co nawet pytania z sali. Najbardziej jednak interesujące były konkrety – panele dyskusyjne, rozmowy z blogerami, przykłady z życia wzięte. Dlatego na przykład bardziej podobała mi się konkretna i charyzmatyczna prezentacja Kominka (czy ja naprawdę to piszę? przecież to Kominek, jego wręcz nie wypada chwalić 😉 ), niż dłuższy, ale o wiele bardziej rozmyty warsztat „Pisanie jako czynność niepotrzebna. Warsztaty defetystyczne”, prowadzony przez Jakuba Żulczyka. Chociaż tak, wiem, że trudniej jest poprowadzić warsztat o takim temacie. Mnóstwo interesujących spraw poruszanych było w trakcie rozmów nieformalnych, szkoda, że tak mało było na nie czasu. Przerw prawie nie było, jedyna dłuższa przerwa, to obiadowa (kiedy to stało się w długaśnych kolejkach, czatowało na stolik lub zwiedzało stadion), pozostawał tylko wieczór z imprezą integracyjną. Spotkałam wiele nowych osób, kolejni blogerzy-wariaci-pasjonaci. Świetnie mi się z Wami rozmawiało! Nie wiem, czy to ja mam szczęście do świetnych ludzi, czy też większość blogerów, to takie fajne miśki.

Dwa ze znalezionych w torbie prezentów – książka oraz opracowanie na temat blogowania, które przygotował serwis natemat.pl

Blog Forum Gdańsk to naprawdę porządnie przygotowana (pod każdym względem) impreza branżowa. Warto na niej być, z wielu różnych względów. Przede wszystkim dla innych uczestników. Ale także dla prelegentów, którzy potrafią dostarczyć wiedzy, rozrywki, a część z nich także mocno inspirować. A przy okazji prezentacji można poznać np. nowe znaczenie słowa „formatować” 😉

* Tych, którzy jeszcze nie wiedzą, co to „Bitsy Boys” zapraszam do obejrzenia tego filmu. Jednak muszę ostrzec, że jest mocno „branżowy” 😉

W każdym razie prezentacje będą online na kanale Blog Forum Gdańsk na YouTube – TUTAJ, więc nie zamierzam Was o tej porze zanudzać, obejrzycie sobie to, co będziecie chcieli. Dam znać, jak się pojawią. Moje lenistwo czasami się okazuje bardzo przydatne. Chociażby teraz – Lona z bloga „Bless the mess” przygotowała w międzyczasie listę „5 zasad jak prowadzić bloga”. Znajdziecie ją na końcu tej notki. Jeżeli jednak macie ciągle niedosyt, to dajcie znać, a napiszę coś z mojego punktu widzenia.

Słodkości dość, tak? Więc jeszcze o tym, co mi nie przypadło do gustu:

1. Szkoda, że tak duża część z prezentacji była krótka – czymże jest 30 minut, gdy chce się zgłębić jakiś temat? Chyba wolałabym mniej, a dogłębniej, mniej powierzchownie.

2. Fajnie byłoby, gdyby wszyscy mieszkali w jednym hotelu. Może mniej wypasionym, ale jednym. Przecież najlepsza część integracyjna odbywa się zawsze w hotelowych hallach i pokojach 😉

3. Miejsce tegorocznej imprezy integracyjnej było niestety mniej dobrane od ubiegłorocznego. Kilka pięter, utrudniony „przepływ” między grupami, dwa piętra bardzo głośne, więc trudno było rozmawiać, a najgorszy był ten dym papierosowy przy braku odpowiedniej wentylacji. Część grupy całkiem szybko wyemigrowała do innych miejsc.

4. Tak naprawdę nie do końca dało się odczuć zróżnicowanie grupy. Trudno to odkryć w tak krótkim czasie. A brak listy chociażby z blogami osób przyjeżdżających uniemożliwia wcześniejsze zerknięcie na blogi i możliwe wyszukanie interesujących blogerów, na których można byłoby polować. Np. dopiero po powrocie dowiedziałam się, że było kilka osób, które czytuję regularnie i chciałabym je spotkać oko w oko.

Jednakże Blog Forum Gdańsk jest tak fajną imprezą, że ponownie za rok zrobię wszystko, by tam być! Daje masę pozytywnej energii, kopa do działania i sporo inspiracji. Uwielbiam blogowanie, blogosferę, a BFG to od 3 lat uwiecznienie każdego kolejnego roku. Do zobaczenia za rok! PS. Kto ma ochotę, ten może zerknąć na oficjalne podsumowanie BFG – TUTAJ. Transmisję online obejrzało 135 000 osób!

Advertisements

36 thoughts on “Koniec słodkości. Blog Forum Gdańsk

    1. Najpierw nauczę się co i jak z przenosinami. A potem poszukam kogoś, kto mi zaprojektuje szablon-miód. W międzyczasie postaram się przeczytać jak najwięcej książek recenzyjnych, żeby zrobić miejsce pod ten vintage, o którym tyle dyskutujemy.

            1. Nadmiar słodyczy, to m.in. poprzedni szablon. Ale także po części zmiana postaw, ostatnio wyłapuję u siebie lekkie zmiany w podejściu do książek. Chlastać jak leci nie będę, ale zobaczymy, czy nie będzie tu bardziej surowo. Wyjdzie w praniu 😉

  1. Najpierw mi się otworzyło takie upiornie różowe tło i zaczęłam już wątpić w swoje lub Twoje zdrowie psychiczne;) Ale wreszcie wskoczyła całkiem fajna czerń i się uspokoiłam;) Dwa lata odrzucałam zaproszenia na Blog Forum, a w tym roku bym może i mogła jechać, ale nie dostałam, a sama zapomniałam:/ No nic, może za rok spróbuję. Podpowiedz może jeszcze, które prezentacje warto obejrzeć, bo na wszystkie mi na pewno pary nie starczy;)

    1. Padma – o matko, przeraziłaś mnie. Róż jest generalnie dosyć daleki mym upodobaniom 😉
      O proszę, jak CIę zapraszali sami, to już nieźle 😉 Może za rok spotkamy się tam obydwie? W końcu oko w oko! Co do prezentacji, to napiszę tu post, jak już się pojawią. Jednakże pisać mogę tylko o tych, które widziałam, więc i tak będziecie musieli na wlasną rękę ryzykować z pozostałymi, które będą dla Was brzmiały ciekawie. Wrzucę osobny post a propos prezentacji, więc nie przegapisz mych rekomendacji.

    2. No za chwilę okno komentarza będzie miało szerokość patyczka do lodów:)) Jakoś mi się poprzedni szablon słodko nie kojarzył, za to na zaostrzenie tonu czekam niecierpliwie:))

        1. O no popatrz, znaczy masz jakieś rozsądne ustawienia liczby dopuszczalnych odpowiedzi:) Ale niech ta chwila nie będzie długa:))

  2. Popieram pomysł z własną domeną – ja swojej dorobię się już w listopadzie i nareszcie nie będę musiała straszyć ludzi tak długim adresem, którego przeciętny zjadacz chleba nie potrafi nawet zapamiętać 😉

    Co do zmian – bardzo przypadły mi do gustu, aczkolwiek zgadzam się, że komentarze układają się teraz dosyć nieciekawie.

    1. Klaudyna – o, to raczej wcześniej niż ja. Jednakże mam nadzieję, że i mnie nie zejdzie zbyt długo. Co najwyżej pierwszy szablon będzie tymczasowym. Muszę obgadać sprawę ze specem. Ja niestety nie mam szans na adres „ksiazkowo”, więc trzeba będzie pokombinować.

      Fakt, drzewo komentarzy jest do kitu :/ Ale sam schemat bardzo mi się podoba, więc na chwilę zostanie, jakoś to przecierpimy wspólnymi siłami 🙂

      1. Też marzy mi się własna domena i ten sam problem – niestety, pewna księgarnia zajęła nazwę mojego bloga w sieci 😦
        A szablon przyjemny i drzewo komentarzy też 🙂 Tak jest czytelniej.

  3. Mi też się marzy porządne logo i szablon, cały czas przeglądam różne gotowe i nic mi się nie podoba albo nie pasuje do Książkozaura… Literki w tle super 🙂
    Samej imprezy zazdroszczę i czekam na te prezentacje, ja niestety nie miałam jak się nawet starać o zaproszenie (chociaż mieszkam w Gdańsku), nie zostawiłabym synka na tak długo. A w przyszłym roku to już nawet nie będzie kwestia chcenia czy niechcenia, bo będę miała drugiego malucha. Może za dwa lata się wreszcie uda… Jeśli mój blog tyle przeżyje 😉

    1. Agata Adelajda – hehehehe, nie do końca offline 😉 Ktoś wspominał, że w trakcie jednej sesji wyszło im na to, że na sali jest 300 osób, a 500 urządzeń podłączonych do sieci WiFi 😉
      Ale faktycznie – to było dobre spotkanie. Fajnie sobie od czasu do czasu potwierdzać, że za tym ekranem kryją się ludzie.

      Książkozaur – no właśnie, mnie też te gotowce jakoś nie podchodzą, zawsze coś jest nie tak. Szkoda, że nie umiem sama sobie zrobić ;P
      No fakt, masz bardziej skomplikowaną sytuację, nie ułatwia udziału. Chociaż tutaj był najmłodszy hm… uczestnik(?) kilkuletni, z rodzicami 😀 Więc kto wie, może kiedyś? A blog niech żyje psze Pani!

  4. Zmiana na plus, chociaż poprzedni szablon też mi się podobał. Teraz jest bardziej wyraziście i przestronnie 🙂
    BFG to dobra rzecz, dowiedziałam się np. o Kominku, o którym (o zgrozo) nie miałam pojęcia, a także o innych ciekawych blogach i blogerach. Siedziałam przed ekranem komputera i klikałam po salach 😉

  5. Nie miałam zielonego pojęcia o takim zjawisku jak BFG, pewnie dlatego, że blogsferze przebywam zaledwie kilka dni, ale narobiłaś mi takiej ochoty, że chętnie za rok się wybiorę 🙂 Dzięki za świetne podsumowanie, naprawdę udowadniasz, że warto. Powodzenia w zmianie domeny oraz wprowadzeniu nowego szablonu

    1. Evita – dzięki 🙂
      Hahahhaaha, jak tak człowiek od wieków obserwuje blogosferę, to potem się dziwi nagminnie, że ktoś nie słyszał o Kominku, Segricie czy Hatalskiej 😉 Ale faktycznie, sława blogerów przeważnie nikłą jest w porównaniu z „typowym” celebrytą. Fajnie, że oglądałaś i CIę to zaciekawiło, ja wyglądam wolnego czasu i możliwości obejrzenia prezentacji, na których mnie nie było.

      Ailis – o proszę, witam „świeżynkę”, niech Ci się dobrze bloguje! 🙂 BFG zdecydowanie jest godne uczestniczenia, polecam!

  6. Fajnie Ci. Ja bez znajomości za szablon i logotyp musiałem zapłacić, choć jakoś niezbyt kolosalnie. Pogadamy w następną sobotę o budowaniu marki bloga. Szablon świetny – prosty i „chłodny”, profesjonalnie 🙂

    1. Jarek – ja też nie chcę jakoś na maksa wykorzystywać różnych znajomych, zobaczymy, będę się dogadywać indywidualnie 🙂
      A w sobotę się widzimy? Myślałam, że tylko w niedzielę. Fajnie! A szablon i mnie się bardzo podoba.

        1. Aaaaa, ja na bank byłam pewna, że to w niedzielę jest! Dzięki za „wyprostowanie” mej wizji! W ogóle muszę sobie jakiś szkic zajęć zrobić, bo widzę, że będzie momentami gorąco! Ale jakąś kawkę na spokojnie też wypijemy, co nie?

          1. Mam nadzieję! W Krk przy tej hali nie można znaleźć jakiejś cichej knajpki, bo to na wygwizdowie jest. Można iść do M-1 czy co tam jest obok 🙂
            W niedzielę planowo zjazd blogerów. Biorąc pod uwagę, że prywatny się kroi w sobotę po południu, a jeszcze część wpadnie na panel o 11, to całkiem sporo tych zlotów, a rzekłbym, że za dużo nawet…

            1. Może być i M-1. Wsio rybka, byle kawa była znośna i pogadać w spokoju można było 🙂

              Faktycznie, tym razem się trochę tego nazbierało, ciekawe, jak to wyjdzie. Te wszystkie spotkania to właściwie nadal jeden wielki eksperyment, więc wszyscy uczą się na błędach i sukcesach 😉

  7. Widzę, że w końcu się nawracasz, szkoda tylko, że nie poskutkowały moje wcześniejsze namowy, a dopiero niedawny BFG ;P

    Jakby co, to ze swojej strony mogę służyć pomocą w kwestii hostingu, domeny, itp. Szablon polecam jednak gotowy zakupić na jakimś markecie, bo zlecenie zaprojektowania od zera będzie bardziej kosztowne. Albo znajdź jakiegoś ‚łosia’, który Ci na bazie jakiegoś ‚prawie pasującego’ darmowego zrobi zmiany odpowiadające Twoim wymaganiom 🙂

    No i cały czas trzymam kciuki, a powodzenie całej ‚akcji’ 🙂

    1. fri2go – poskutkowały, poskutkowały, tylko długo do tej decyzji dojrzewałam :p A na BFG spotkałam jeszcze ludzi, którzy dorzucili swoich kilka groszy i w końcu to przeważyło.

      Dzięki za rady. Zapewne będę się całkiem regularnie zjawiać z pytaniami 😀 Jeszcze zdążysz pewnie pożałować, że oferowałeś pomoc ;p Widzimy się w Krakowie?

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s