O dziwo, stos!


W życiu nie spodziewalam się, że już tydzień po poprzednim zagości w mych prograch kolejny stos. Jak to człowiek nie wie, co go czeka 😉 Stos niezmiernie smakowity, chociaż napawający mnie obawami, że zanim go przeczytam, to upłynie duuuużo czasu. Na dwie z nich musiałabym chyba pół urlopu przeznaczyć 😉 Zobaczcie sami (od góry):

„Drood” Simmons, „Reamde” Stephenson oraz „Szaleństwo elfów” Moning – od Wydawnictwa Mag. Powiem tyle: o ranyyyyy… Przy mojej aktualnej ilości czasu, który przeznaczam na czytanie, to na pierwszą będę pewnie potrzebowała 3 tygodnie, na drugą zapewne miesiąc 😉

„Od Wilii po Uklę” Zawistowska – pożyczka od znajomej blogerki. Dziękuję! 🙂

„W odbiciu” Małecki – książka z prawie zapomnianej akcji Kolejkowo.

„W komnatach Wolf Hall” Mantel – nagroda z uczestniczenie w nominowaniu i głosowaniu w ramach Złotej Zakładki.

Szał ciał i uprzęży! 😉 A jeszcze po zrobieniu tego zdjęcia zjawily się w mym życiu dodatkowe powody do szczęśliwości, a mianowicie…

Po prawej stronie pobrane kiedyś na Fincie kolczyki oraz zrobiona dla mnie(!) zakładka, wykonana własnoręcznie przez Izusr. Jeszcze raz dziękuję za to cudeńko! 🙂 A po lewej stronie „Japonia w sześciu smakach” Świątek – prezent od koleżanki z pracy.

Ja od dzisiaj do niedzieli jestem z krótkąwizytą u Rodziców. Już w niedzielę późnym popołudniem będę musiała wsiąść do powrotnego autobusu. Ale i tak fajnie, 1,5 dnia rozpieszczania jest lepsze od niczego 😉 Zamierzam gadać, głaskać kota, objadać się pysznościami i czytać ile się da. I taki jest mój ambitny plan na weekend. A jakie są Wasze plany? Co będziecie porabiać? Sprzątać? Pracować? Uczyć się? Czytać? Spędzać w łóżku pół dnia?

© 

Reklamy

11 thoughts on “O dziwo, stos!

  1. Witaj Agnieszko. U mnie weekend zapowiada się pracowicie. Muszę najpierw doprowadzić mieszkanko do normalnych warunków, potem uporać się ze stosem kartkówek (chciało mi się zmuszać dzieci do uczenia to mam). Mam nadzieję, że ciepła jesień trochę jeszcze nas rozpieści i będę mogła wyskoczyć na działeczkę i na grzybki do lasu. Wieczorkiem mała lekturka do poduszki. Pozdrawiam serdecznie Magda

    1. Magda – witaj! Heh, tutaj kompletnie nie rozpieszcza nas pogoda, wręcz odwrotnie! Za oknem jest wręcz obrzydliwie 😦 Trochę różności do roboty miałam, teraz siedzę i czytam, chociaż powinnam się uczyć niemieckiego, bo we wtorek mamy test i będzie tragedia. Pozdrawiam!

      Magda – mnie też Drood ciekawi, chociaż nie tylko ta książka, generalnie fajny ten stosik 😉

  2. Konkretny stos 😉 Czytałam ostatnio recenzję „Japonii w sześciu smakach” i niestety nie była zbyt pozytywna. Zarzucano autorce słabą znajomość tematu. Ciekawa jestem Twojej recenzji, bo mimo wszystko intryguje mnie ta pozycja. Pozdrawiam!

  3. „W komnatach Wolf Hall” i u mnie na półce czeka…od ponad roku, nie do wiary!
    Pogoda piękna, ale czeka mnie raczej wielkie sprzątanie, niż przyjemności:(
    Pozdrawiam serdecznie!

    1. Malice – 😀 A ja o tej książce do czwartku nie słyszałam, dostałam ją nagle, kompletnie się tego nie spodziewając! A, że szybko po nią nie sięgnę, to na razie nie czytałam nic na jej temat. Chociaż jak jakaś recenzja „wejdzie mi w ręce”, to oczywiście nie omieszkam tego nadrobić :> Pozdrawiam!

      Isadora – o widzisz, ale tak to już jest z tymi książkami nierecenzyjnymi. Dlatego wprowadziłam w końcu system, którego się trzymam i który pozwala mi troszkę takich książek czytać. Mój weekend jest inny, niż się spodziewałam, ale cóż – życie. Pozdrawiam!

  4. Cześć! Stosiki przyciagają oko, choć my akurat mamy dość rozbieżne lektury. Ta Japonia jednak brzmi ciekawie jak dla mnie 😉
    Życzę uroczego leniuchowania w weekend! U mnie standard- dziecko (baaardzo absorbujące), gotowanie, zmywanie, domowe zajęcia,jutro obiad u dziadków, oczywiście czas na książkę też musi być (Wańkowicz, Lindgren)
    Pozdrawiam.

  5. Ale Ci zazdroszczę leniwego weekendu. Mnie się zachciało wyprawić Adamowi urodziny i od paru dni zajmuję się smażeniem, pieczenie, gotowaniem i sprzątaniem na dzisiejszą imprezę. Naspraszało się rodziny z jego i mojej strony to pracuj kobieto 🙂 ………………. Dobra, dobra, ja narzekam, a tak naprawdę to mam radochę, że mogę sobie spokojnie posłuchać audiobooka „Igrzyska śmierci”. Ja koniecznie muszę coś robić gdy „czytam uszami”. Za to jutro mam zamiar cały dzień grać w planszówki i czytać książkę.

    Udanego wypoczynku życzę 🙂

    1. Cześć 🙂 Może od czasu do czasu trafi się tutaj i coś dla Ciebie. W końcu czego jak czego, ale ograniczania się w wyborze lektur sobie zarzucić nie mogę 😉 Z tym leniuchowaniem to nie wyszło tak do końca, ale cóż, tak już bywa. O, ależ masz urocze lektury weekendowe, aż zazdrość bierze! Sama przytachałabym Wańkowicza stąd do W-wy, ale mam teraż kilka książek z biblioteki i sporo pożyczonych, które chce przeczytać w miarę szybko, więc musi staruszek poczekać 😉 Pozdrawiam!

      PlusMinus – o rany, przerażającą wizję roztaczasz, kilka dni gotowania i sprzątania, to jakowyś koszmar ;p Ale już planszówek zazdroszczę z całych sił! Buziaki!

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s