Gość dawno niewidziany, czyli stosik ;)


To chyba najdłuższa przerwa „stosikowa”, jaką mialam na tym blogu! Ostatni stosik opublikowałam 18 maja, więc półtora miesiąca temu! No, no, kto by pomyślał… 😉 Tym razem jakoś nagle się uzbierało trochę książek, więc będzie stosik w dwóch odsłonach.

Pierwsza część:

„Panny z kamienicy Pod Fortuną” oraz „Panie na Wilanowie” Muszyńska-Hoffmannowa, „Klaudyna w szkole” i „Klaudyna w Paryżu” Colette – książki zakupione dla mnie (przy okazji transakcji na Allegro) przez mego blogowego Chrześniaka, które przeleżały u niego chyba z rok. A ja w międzyczasie zdążyłam się dorobić ze 3 czy 4 wydań Klaudyn, więc muszę zrobić porządek i część poodawać 🙂 Ksiązki Muszyńskiej-Hoffmannowej uwielbiałam jako podlotek, więc postanowiłam przygarnąć za praktycznie zerowe pieniądze i spróbować po latach.

„Magiczny ogród” Allen – prezent w ramach pikniku firmowego. Każdy dostał książkę, mi trafiła się akurat ta. Ciekawe, jak mi się spodoba!

„Colorado Kid” King – pobrana na Fincie. Z tą transakcją miałam najwięcej problemów w kilkuletniej historii pobrań na Podaju i Fincie. Ech, spuśćmy może na to zasłonę milczenia.

„Straż! Straż” Pratchett – zanim zabiorę się za „Niucha” chciałam poznać początek podserii. Z okolicznej biblioteki 🙂

Znacznie nowsza druga część:

„Klinika” Fitzek – wymiana.

„Opowieść niewiernej” Witkiewicz – książka, którą się zajmuję roboczo, więc chcę przeczytać w wersji finalnej.

„Zakon smoka” Tesic – od Wydawnictwa Prószyński. Twórca z Bałkanów, nie mogłam sobie odmówić!

„Droga do Różan” Ziembicka – pobrana jakiś czas temu na Fincie.

„Sebastian” Bishop – od Wydawnictwa Initium. Chcę się w końcu dowiedzieć w czym tkwi fenomen tej autorki.

Dawno nie miałam okazji do pokazania tylu książek 😉 Część z nich najchętniej zaczęłabym czytać już, natychmiast, ale niestety, poczekają troszkę.

Przy okazji stosików wrócę też do tradycji „weekendowej”. Jakie macie plany na weekend? Nauka już chyba nie, co? Błogie lenistwo? Ja jutro będę miała sporo sprzątania, pewnie zejdzie mi większość dnia, bo jest co robić. A w niedzielę na Służewcu najważniejsza gonitwa roku, czyli Derby. Zamierzam wygrać grube pieniądze… jak tylko mnie olśni na jakiego konia postawić 😉 Poza tym chciałabym napisać recenzję lub dwie i poczytać. Ciekawe, ile z tego wszystkiego uda mi się wykonać! Miłego weekendu!

Advertisements

20 thoughts on “Gość dawno niewidziany, czyli stosik ;)

  1. I się zdziwisz, bo owszem nauka ;). Po miesiącu wakacji… ale to tylko do czwartku zawieszam wakacyjną wolność. Potem do końca września mam nadzieję, że już uczyć się nie będę musiała (poza językami obcymi dla własnej przyjemności).

    Znowu popadam w zaległości recenzyjne, ale to chwilowo… 🙂

    Powodzenia w realizacji planów.

    1. Ktrya – hm… A czego się uczysz? Ja to zaczynam myśleć, że różnorakie zaległości to już mój stan permanentny, więc nie wzruszają mnie zaległości li i jedynie recenzyjne 😉 😀

      Lena – o proszę 🙂 Ja pewnie zbyt szybko po nią nie sięgnę, ale zobaczymy, jaki będzie wtedy mój odbiór.

  2. Stosik bardzo apetyczny, choć ja akurat dla siebie nic w nim nie znalazłam. Na szczęście, bo by mnie chyba skręcało z zazdrości xD
    Pozdrawiam serdecznie!

  3. Też miałam stare wydanie Colette, cztery w jednym, czcionka mikroskopijna, czytałam długo, ale warto było 🙂
    Plany na weekend? Czytać raczej nie będę, no może trochę, bo czeka mnie wizyta kuzyna z trójką dzieciaków, moja Zuźka będzie miała towarzystwo, a ja masę sprzątania 🙂

    1. Magdalena – właśnie czytam drugi tom i jest to naprawdę rozkoszna lektura 🙂 Wiesz, ja znam przynajmniej jeszcze kilka osób, które czytają książki Colette 🙂

      Evita – ja to mam różne: to w którym są 2 tomy w jednej książce, tomy pojedyncze stare, no i to nowe wydanie. Uzbierało mi się ich najwięcej chyba w całej mej biblioteczce, sama nie wiem jakim cudem 😉 Oho, czyli weekend masz aktywny! Miłego sprzątania 😉

  4. Bardzo ładny stosik. Zazdroszczę Colette – od dawna mam chrapkę na serię o Klaudynie.
    Ja, widzisz, bardzo długo już nie publikowałam zdjęć stosików – nie mam ani weny, ani takiej potrzeby. Poza tym za dużo książek się uzbierało od czasu ostatniego wpisu stosikowego, więc szczerze mówiąc nie mam pojęcia, co miałabym zaprezentować 🙂

    Pozdrawiam!

  5. Ta, błogie lenistwo, jak nie napiszę tego durnego artykułu do książki mojej promotorki, chyba zostanę w poniedziałek ukatrupiona i tyle ze mnie będzie…

    Życzę udanej zabawy na wyścigach, widzę, że Cię wciągnęło 🙂 Ja w tym czasie też będę podziwiać rumaki, ale stalowe i mam nadzieję, że moi żużlowcy sprawią mi ogromną radość, bo bez zwycięstwa znów będę musiała szykować chusteczki na mecze o utrzymanie.

    Stosiki zacne, stare wydanie Colette, które bardzo lubię. Jeżeli masz w posiadaniu to nowe, ładne i tak zostaw sobie starsze 😉

    1. Hiliko – jeżeli może być stare wydanie, to mam przynajmniej dwa do odstąpienia 😀 Ja tam bardzo lubię stosiki i zamierzam je pokazywać dalej, jak tylko będę miała takową ochotę. A, że książek ostatnimi czasy nie zjawia się u mnie zbyt wiele (czy wręcz bardzo mało w porównaniu ze średnią blogową ;p), to i rzadko się ostatnio zdarzają. Ale nie odmówię sobie tej przyjemności. Pozdrawiam!

      Klaudyna – ? Co Ty jeszcze robisz z promotorką? Co do wyścigów, to faktycznie, trochę mnie wciągnęło. Chociaż tym razem to chodzi o zobaczenia tłumów (bo normalnie to tam są raczej luzy), koni najwyższej klasy i poczucie emocji tych tysięcy grających o wielkie wygrane ;D Mam nadzieję, że żużlowcy się sprawią dzielnie!
      Mam i nowe, i dwa albo trzy stare wydania 🙂 Właśnie czytam „Klaudynę w Paryżu”.

  6. Leżały te „Panny z kamienicy” u mnie cały rok, a zajrzałem do nich dopiero przy oddawaniu. I chcę to przeczytać. Mus kupić:(

    1. Kasiek – z przyjemnością. Ja dopiero zrobię przeszukanie półek, jak będę u rodziców, bo tam jest większość tych książek, więc między 7 a 10 lipca. Albo dopiero w sierpniu 😉

      ZWL – nooo… jedna z moich ulubionych książek w wieku wczesnonastoletnim 😉 Bardzo misie 😉

  7. Zazdroszczę Colette 🙂 Bardzo bym chciała, żeby to najnowsze wydanie doczekało się jakiegoś „wspólnego” łącznika, żeby można było kupić wszystkie tomy, które elegancko prezentują się na półkach.

    1. Samash – to się przekonamy, co też w nim siedzi 😉

      Domi – 🙂 ja mam te 4 tomy w nowym wydaniu (w starym też zresztą 😉 ) i uważam, że one same z siebie ładnie wyglądają na półce. O jaki łącznik Ci chodzi? Pudełko?

  8. Ja właśnie czytam „Sebastiana”. Jestem na 80 stronie i mało póki co rozumiem. Ale nie zrażam się gdyż w przypadku „Czarnych Kamieni” miałam podobną sytuację. Dopiero około setnej strony wszystko wskoczyło na swoje miejsce i później nie mogłam się wprost oderwać od czytania 🙂

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s