„Utalentowana” – Nikita Lalwani


Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie, 2008

Oprawa: miękka

Liczba stron: 312

Moja ocena: 5/6

Ocena wciągnięcia: 4/6

*****

Rumikę poznajemy, gdy ma lat pięć. Jej rodzice kilka lat wcześniej wyemigrowali do Wielkiej Brytanii, gdzie ojciec uczy na uczelni, a matka prowadzi dom. Dziewczynka dosyć wcześnie ujawnia wybitny talent matematyczny, który w coraz większym stopniu intryguje jej ojca. W końcu zaczyna on wdrażać dla niej specjalny system nauki po szkole, stawia przed nią coraz większe wyzwania, nakłada coraz więcej obowiązków związanych z rozwojem jej talentu. Dziewczynka rośnie, a wraz z nią rośnie ambicja jej ojca. Postanawia on, że gdy Rumi będzie miała 14 lat, to zda do Oksfordu, a wtedy wszyscy usłyszą o tym genialnym dziecku przeciętnych rodziców. A to, czego chce Rumi nie liczy się dla niego w ogóle, zresztą on uważa, że to wszystko tylko i wyłącznie dla jej dobra.

A co na to Rumi? Najpierw jest zbyt młoda, by zdawać sobie tak naprawdę sprawę z tego, co się dzieje i w jakiej sytuacji się znajduje. Potem coraz bardziej zaczyna jej doskwierać samotność i odrzucenie, szczególnie przez rówieśników. W końcu jest dziwadłem, tak o niej myśli większość młodzieży ze szkoły. Mało tego, stosunki w rodzinie też są dalekie od ideału. Nie potrafią się oni ze sobą komunikować, nie potrafią rozmawiać o uczuciach, potrzebach, o tym, co jest dla nich ważne. Są autorytarnie rządzeni przez ojca, który o wszystkim decyduje. Dziewczynka bywa tak samotna, że potrafi zadzwonić na numer ratunkowy tylko po to, by usłyszeć czyiś głos! W końcu jednak dociera do momentu, w którym musi przeprowadzić się do Oksfordu, bo rozpoczęcie studiów oznacza przecież, że musi – przynajmniej przez część czasu – być poza domem. A to znowu nakręca spiralę wydarzeń…

Ta książka to stadium udręczenia, samotności, niemożności porozumienia, blokady uczuć. Bardzo wyraźnie opisuje też rozpad rodziny, który jest związany wlaśnie z tymi wszystkimi czynnikami. „Utalentowana” porusza tyle różnych, ciężkich tematów, że nie da się jej czytać szybko i bezrefleksyjnie. Bo jakże nie pomyśleć w trakcie czytania o tych rodzicach, którzy od maleńkości zmuszają dziecko do nauki 5 języków, uprawiania 3 sportów i chodzenia na zajęcia dodatkowe z 4 dziedzin? Jak nie zastanowić się, jak to wpływa na takie dziecko, jego dalsze życie, relacje rodzinne i społeczne? Te myśli zdominowały mą głowę w trakcie czytania tej książki. A do tego dochodziły przemyślenia na temat emigracji, życia na obczyźnie, asymilacji, międzykulturowości, relacji rodzinnych i wielu innych tematów. „Utalentowana” to zdecydowanie książka bogata w treści.

Jeżeli macie ochotę na książkę, która poruszy Waszą głową, a niekoniecznie pozwoli zabijać bezrefleksyjnie czas, to jest to książka dla Was! © Agnieszka Tatera

Advertisements

9 thoughts on “„Utalentowana” – Nikita Lalwani

  1. Czytałam tą książkę wiele lat temu i do dziś pamiętam, jak bardzo wstrząsnęły mną niektóre sceny – np. kiedy Rumi pod okiem bibliotekarek musi uczyć się matematyki, podczas gdy najchętniej sięgnęłaby po jakąś pasjonująca beleterystyczną książkę, których pełno było w koło. Zdecydowana, mocna powieść.

    1. Viv87 – oj tak, to było przejmujące. Chociaż mnie chyba najbardziej „ruszyły” te sceny dzwonienia na telefon alarmowy, by usłyszeć czyiś głos czy to uzależnianie się od kminku, brrrr… Bardzo dosadne studium niszczenia relacji.

      S. – hm… to faktycznie byłoby dziecinne, bo w tej ksiażce poza faktem, że ona jej się uczy (w sensie: napisano, że się uczy), to nie ma prawie, że nic związanego z matematyką. A cała masa różności dotyczących ludzi, relacji między nimi, rodziny etc.

    1. Nika – tak, bywają. Dużo zależy od książki i autora, ale faktycznie – bywają tak prawdziwe, że człowiek czuje, jakby to on był bohaterem i jakby ta książka to było jego życie. Całe szczęście – w tym przypadku to mnie nie dotyczyło ani trochę 😉

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s