„Zła krew” – Arne Dahl


Wydawnictwo: Muza, 2011

Oprawa: miękka

Liczba stron: 342

Moja ocena: 3,5/6

Ocena wciągnięcia: 4/6

*****

Policyjny zespół do spraw zbrodni międzynarodowych zastygł w bezczynności. Do tej pory w Szwecji nie działo się zbyt wiele przestepstw o skali ponadkrajowej. Pojawia się nawet plotka, że drużyna A (jak określa się ich grupę) zostanie rozwiązana.

Nagle dostają wiadomość ze Stanów Zjednoczonych – w drodze do Szwecji jest słynny seryjny morderca, który w USA poszukiwany jest już od dwudziestu lat, a policja nie jest w stanie go schwytać! Na lotnisku zamordował jedną osobę, a potem z nieznanych przyczyn wsiadł do samolotu i leci do Szwecji. Grupa zostaje postawiona w stan gotowości, planuję zatrzymanie na lotnisku i jednocześnie próbują się dowiedzieć dlaczego morderca leci akurat do nich.

Oczywiście zabójcy udaje sie uciec z lotniska, a policja staje przed perspektywą długiego i zagmatwanego śledztwa. W końcu ich amerykańscy koledzy od dwudziestu lat próbują złapać tego mordercę. Pada na nich blady strach – ile ofiar zdąży zabic zanim go złapią? Jaki będzie jego następny ruch? Jak mogą mu przeszkodzić w mordowaniu?

Nie czytałam pierwszego tomu tej serii, ale jak to w seriach bywa – każdy tom jest o innej sprawie, a łączą je sylwetki głównych bohaterów. Dlatego też nie miałam zbyt dużego poczucia straty. Czytałam, czytałam i cały czas zastanawiałam się, co ja tak naprawdę o tej książce sądzę. Na końcu doszłam do wniosku, że uczucia mam zwyczajnie bardzo mieszane i tyle. Dlaczego?

Najmocniejszą stroną tej książki była dla mnie fabuła. Autor miał naprawdę rewelacyjny i unikatowy pomysł! Łapałam się na tym, że kilka razy pomyślałam sobie z podziwem, że to łebski pisarz jest, byle umysł by takiej fabuły nie wymyślił. Samo prowadzenie śledztwa też było całkiem dobrze opisane, nie zamierzam się czepiać.

Jednakże już styl, w jakim Dahl napisał „Złą krew” kompletnie mi nie podszedł. Jakieś silenie się na w ogóle nieśmieszny dowcip, filozofowanie za trzy grosze, chaotyczność tego filozofowania, nieudolna „poetyckość” przemyśleń etc. Nie, nie i jeszcze raz nie, momentami doprowadzało mnie to do szewskiej pasji!

W połączeniu wyśmienitej fabuly oraz upierdliwego stylu wygrał niestety styl, w związku z czym ta lektura prawie w ogóle nie sprawiła mi przyjemności, a momentami wręcz męczyła. Szkoda, że tak dobrze zapowiadający się autor tak zawalił sprawę. Jak to mówi Kalio – dobrze żarło i zdechło.

Drugim dużym minusem, nie związanym już z treścią książki, jest okładka. Już długo nie widziałam tak koszmarnej okładki, fuj! Przez te wszystkie dni, kiedy czytałam książkę, to caly czas starałam się książkę kłaść tak, by jej nie widzieć. Ta z pierwszego tomu też jest wstrętna, ale całe szczęście nie miałam z nią bliższego kontaktu. Ja nie wiem, czy osoby je projektujące i zatwierdzające nie myślały nad tym, co robią? Brrrr…

Szczerze pisząc, to sama nie wiem, czy dam temu autorowi jeszcze szansę i sięgnę po inne jego książki. Jeżeli nawet, to musi upłynąć sporo czasu, bo czuję się tą jedną już zmęczona. © Agnieszka Tatera

PS. Bardzo celnie opisała odczucia z lektury Elenoir, są generalnie bardzo podobne do moich.

Advertisements

13 thoughts on “„Zła krew” – Arne Dahl

  1. Mnie za to się w tej książce praktycznie wszystko podobało, łącznie z okładką, która świetnie oddaje klimat. Jest mroczna i mrożąca krew w żyłach, ale takie właśnie są historie, które Dahl kreuje na stronach powieści.
    Dobrze rozwinięty wątek społeczny (typowy dla skandynawskich powieści) i świetna intryga, gdzie nie wiadomo do końca kto jest mordercą; a jak już wiadomo, to i tak potrafi utrzymać w niepewności – choćby tym, że nie wiadomo, czy morderca zostanie ukarany.
    W tej książce można znaleźć trochę marazmu, bohaterowie są specyficzni – szczegółnie Paul i dlatego rozumiem, że nie każdego do siebie przekona. Ja niedawno skończyłam 4 część serii i cieszę się, że autor trzyma odpowiadający mi poziom, a nawet stale idzie dalej. Jak na razie 4 część jest najlepsza ze wszystkich.
    Jedyną trudnością są bohaterowie, których jestdużo i mają trudne szwedzkie imiona i nazwiska, które nie pozwalają się łatwo zapamiętać i przypisać do określonego życiorysu. W tym przypadku nie przeszkadzało mi odwoływanie się do poprzednich książek z serii.
    Pozdrawiam serdecznie. 🙂

    1. Miss Jacobs – okładka wg mnie jest zwyczajnie obrzydliwa, odrzuca mnie od niej na kilometr. Więc nie mrozi mi krwi w żyłach, raczej mam przez nią mdłości. Dlatego schowałam ją głęboko w stosie, by jej już nigdy nie widzieć.
      Widzisz, a ja tutaj jakoś tego wątku społecznego tak bardzo akcentowanego nie spostrzegłam, tylko te pseudofilozofowania, trochę atmosfery a la romansowej i niedużo ponad to właśnie.
      Wiesz, dużo tych skandynawskich kryminałów ma bohaterów specyficznych i marazm w treści, ale jakoś mnie potrafią do siebie przekonać, a tutaj nie zostałam przekonana i tyle. Zbyt wiele rzeczy wydawało mi się niepotrzebnych, naciąganych,
      Ale dzięki naszej różnicy gustów w przypadku tej książki – jak ktoś znajdzie mój tekst i przeczyta i go, i komentarze, to będzie miał całkiem obiektywną wizję 😀

      Pozdrawiam!

  2. Chyba z jego książkami jest tak, że albo się ten styl kocha, albo nienawidzi. Ja na przykład uwielbiam, i każdą kolejną książkę z cyklu pożeram. „Zła krew” wydaje mi się do tej pory najlepsza. Ale skoro Tobie nie podeszło, to nie ma sensu się męczyć – nie wszystko się wszystkim musi podobać 🙂

  3. Okładka… no cóż, z pewnością zwraca uwagę xD Myślę, że mogłabym jakoś strawić to, co nazwałaś filozofowaniem na siłę, bo największą uwagę przykładam zwykle do intrygi – a skoro ona jest rewelacyjna, to po prostu muszę przeczytać:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    1. Viv87 – dokładnie tak, jak piszesz. I dlatego pewnie nie sięgnę (a przynajmniej nie szybko) po nic tego autora, bo tyle książek na mnie czeka, że rzadko kiedy wracam do autorów, których książki mnie rozczarowały.
      Mnie za bardzo wkurzało to, o czym pisałam w treści notki i potem w odpowiedzi na komentarz Miss Jacobs.

      Isadora – to czytaj, ciekawa będę odczuć z tą lekturą związanych. Ja dla ciekawej fabuły dużo jestem w stanie wybaczyć, no ale pewnych rzeczy nie przeskoczę. Jeżeli coś mnie wkurza wystarczająco długo i intensywnie, to psuje mi przyjemność czytania. I tak było w tym przypadku. Pozdrawiam!

  4. Agnieszko,
    Wysłałam do Ciebie już 2 maile i na żaden nie dostałam odpowiedzi. Nie jesteś osobą, która nie odpisuje, więc chciałabym sie dowiedzieć, czy na pewno je otrzymałaś? 🙂

    Pozdrawiam i życzę miłego dnia. 🙂

    1. Miss Jacobs – przepraszam bardzo! Ja normalnie miałam Sajgon w pracy ostatnio, przygotowywałam katalog wydawniczy na następny kwartał i dopiero w połowie tego tygodnia poleciał do druku, a ja się teraz przekopuje przez te tony nieprzeczytanych maili i zaległych spraw. Twoje maile otrzymałam, widziałam je w skrzynce, ale jeszcze nie odkopałam się na tyle, by do nich dotrzeć. A jeszcze do tego stale dochodzą nowe rzeczy, więc odkopywanie idzie powoli :/ Ale w przyszłym tygodniu powinnam już dać radę najważniejsze sprawy ogarnąć.
      Pozdrawiam ciepło!

  5. O, ja tez się z Tobą nie zgodzę 🙂 Dahl ma specyficzny styl to prawda, trzeba się jednak w niego wgryźć, zeby polubić 🙂 Może to nie jest Hakan Nesser ale dobry rzemieślnik to na pewno. Pozdrawiam wiosennie 🙂

    1. Izzy – no to się nie zgadzamy 😀 Mnie ten jego specyficzny styl mocno denerwuje, momentami wręcz doprowadza do szalu, więc nie spieszę się do dalszego wgryzania 😉 O, ale podpowiedziałaś mi nazwisko do przetestowania 😉 Nessera jeszcze nie czytałam nic a nic. Również pozdrawiam!

  6. No tak, ja poczytałam sobie Dahla i ostatecznie stwierdziłam, że zgadzam się z Tobą odnośnie jego stylu pisania. Czym jestem w opozycji do większości, bo jednak większość się tymi kryminałami zachwyca.

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s