„Nieśmiertelność zabije nas wszystkich” – Drew Magary


Wydawnictwo:Prószyński i S-ka, 2012

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Liczba stron: 464

Moja ocena: 5,5/6

Ocena wciągnięcia: 6/6

*****

Dawno nie czytałam już książki, któr tak mocno by zawładnęła mym umysłem, a na dodatek była tak sugestywna. Książki, które kreowałaby w moim umyśle mnóstwo niepokojących wizji i pobudzała do przemyśleń. I pomyśleć, że to powieściowy debiut!

Niedaleka przyszłość, rok 2019. Na świecie pojawiło się lekarstwo, które jest w stanie zablokować śmierć, można żyć wiecznie. No, jeżeli ma się szczęście, bo ciągle można wpaść pod samochód, czy umrzeć na raka, jednak organizm się nie starzeje. Więc jeżeli jesteś szczęściarzem, to możesz zostać młodym i pięknym na wieki. Jednak środek ten jest ciągle nielegalny, mało tego, wzbudza wiele kontrowersji i dyskusji. A tłumy demonstrują na ulicach, walcząc o jego legalizację. Dajcie nam życie wieczne! Nie mordujcie nas, należy się nam życie!

John Farrell to zwykły młody mężczyzna, niczym szczególnym się nie wyróżnia. Przeciętniak w każdym calu. Jednak ten przeciętniak – dzięki swym znajomościom – zdobywa namiary na lekarza, który na czarno podaje zainteresowanym powyższy środek. Potrzeba tylko zdecydowania i sporej sumki zielonych. A John ma jedno i drugie. I tak oto staje się nieśmiertelnym. W pewnym momencie jego przyjaciółka wyciąga z Johna prawdę, dowiaduje się, że przyjął lekarstwo. Nie daje mu spokoju tak długo, aż zgadza się zabrać ją do tego samego lekarza. Jadą tam razem, jednak John nie wchodzi do budynku. Ona – szczęśliwa z szansy na życie imprez bez końca – znika w windzie, a w tym momencie w budynku wybucha bomba. I tak po młodej kobiecie nie zostaje ślad, a dalsze losy Johna i cała książka są właściwie konsekwencją tego wydarzenia.

Lata mijają, lekarstwo zostaje zalegalizowane, na świecie jest coraz więcej ludzi, a coraz mniej miejsca, surowców, możliwości. Nastroje robią się coraz bardziej burzliwe, powstają różnorakie frakcje, stare religie upadają, pojawiają się nowe, ludzie mordują się wzajemnie, rządy zrzucają bomby atomowe na swych obywateli, butelka wody kosztuje krocie, kobiety w ciąży są traktowane jako zagrożenie, a lekarze ratują życie wybranym. Człowiek jest bóstwem. Człowiek jest zagrożeniem dla siebie samego.

John obserwuje zmiany dookoła siebie ciągle obwiniając się za decyzje, które w życiu podjął – za śmierci, za życie syna, za rozpad małżeństwa. Szuka miejsca dla wiecznego siebie, swej roli, tego, co jest jego przeznaczeniem. Długo nie potrafi dorosnąć, wszakże jest ciągle dwudziestodziewięciolatkiem, przynajmniej fizycznie. Kocha, traci, poszukuje…

Przez długie lata nie potrafi odnaleźć sam siebie, a to, co się dzieje dookoła w ogóle mu tego nie ułatwia. Świat robi się coraz dziwniejszy, dziczeje, zalewają go masy ludzkie, które coraz trudniej utrzymać w ryzach. Sytuacja nabrzmiewa aż do wybuchu, czy pozwoli on na oczyszczenie sytuacji?

Drew Magary ma talent. Stworzył książkę wręcz niesamowicie realną. W trakcie czytania byłam skłonna uwierzyć w praktycznie wszystko, co autor wykreował, w jego każdy – wydawałoby się – zwariowany pomysł. A świat ukazany przez autora jest bardzo zróżnicowany, dzieje się w nim tyle, że można dostać zawrotu głowy. Jest okrutny, przejmujący, ukazuje dosadnie przemiany ludzkie w czasach gwałtownych zmian i prób. A na dodatek jest to książka, która zdołała mnie pochłonąc, nie mogłam się od niej oderwać, wiele razy nie mogłam się doczekać powrotu do domu i momentu, w którym będę mogła zabrać się za czytanie. Magary bawił się ze mną, jak z zabawką. Wzruszał, bawił, przerażał, pobudzał do myślenia. Co oznacza bycie czlowiekiem? Kiedy człowieczeństwo się kończy? Co znaczy życie wieczne i co ono by dla nas oznaczało? Jakie decyzje podejmowałabym na miejscu bohaterów tej książki?

„Nieśmiertelność zabije nas wszystkich” to książka tak dobra, że chciałabym, by autor pisał i pisał. Nie jest to lektura łatwa i przyjemna, i chwała jej za to. Nie jest to fantastyka typowa, pełna stworów, walk na miecze, dzielnych bohaterów i pięknych dziewic. To jest fantastyka, która dlatego jest tak przejmująca, bo wydaje się realna. A może to wszystko już czeka za progiem? © Agnieszka Tatera

Reklamy

14 thoughts on “„Nieśmiertelność zabije nas wszystkich” – Drew Magary

  1. Brzmi fantastycznie (hehe)!
    Patrząc na okładkę, nigdy by po nią nie sięgnęła, więc dobrze wiedzieć. I może Mężowi też się spodoba, on tylko fantastykę czyta 🙂

  2. Książkozaur – ależ to absolutnie nie jest książka tylko i wyłącznie dla fanów fantastyki 😉 Jak Agnieszka napisała, powieść nieźle mąci w umyśle i jest bardzo realistyczna.

    Magary jak na debiut, to prawdziwą bombę nam podrzucił 😉 Brakuje mi górnolotnego słownictwa, więc napiszę tyle: Niezły facet jest! Bawi się z naszą psychiką i skłania do przemyśleń. Jak ja już dawno nie czytałam książki, która faktycznie wzbudziłaby w moim mózgu prawdziwą burzę myśli, dyskusję, która właściwie nigdy się nie kończy.

    PS. Ja już myślałam, że będę ostatnią z ostatnich, którzy tę książkę dopiero teraz recenzują 😉

    1. Książkozaur – oj jest, bardzo mi się ta książka podobała! A okładka faktycznie jest paskudna, zapomniałam o tym napisać. W ogóle ta seria miała wielkiego pecha do okładek, co jedna, to brzydsza 😉 Myślę, że ma szanse się spodobać małżonkowi, aczkolwiek Nyx ma rację, to bardzo uniwersalna książka, zdecydowanie nie tylko dla fanów fantastyki.

      Nyx – oj tak, tą bombą wzbudził we mnie również wielką ciekawość: co będzie dalej? W którym kierunku pójdzie, co stworzy w następnej kolejności i kiedy to będzie? 😉
      E, ja tam staram się czytać jak najwięcej książek po ogólnym boomie, bo nie lubię być jedną z kilkudziesięciu 😉 Szczególnie w sytuacji w której nie mam wyznaczonego terminu lektury, wtedy to już w ogóle wrzucam na luz.

  3. Chodzi ta książka za mną i chodzi, i jakoś dojść nie może ;p Już na początku zaintrygował mnie tytuł i opis, a każda kolejna pozytywna recenzja jeszcze wzmaga mój apetyt na „Nieśmiertelność…”. Przeczytać, przeczytam na pewno, mam nadzieję, że niedługo 🙂
    Pozdrawiam!

    1. Isadora – super! Bardzo polecam i będę ciekawa Twoich wrażeń. Również pozdrawiam!

      Izaa. – hehehehe, to niech dojdzie 😀 Mnie zaintrygował opis, recenzji zbyt wielu nie czytałam i nawet dobrze, tym przyjemniej odkrywało mi się ją samodzielnie. Czekam na Twoje wrażenia z lektury i pozdrawiam!

  4. No i takim o to sposobem na mają listę książek do przeczytania trafia kolejna pozycja. Z tego co piszesz wynika, że zapowiada się ona znacznie lepiej, niż 3/4 innych publikacji, a skoro Ciebie aż tak wciągnęła, to musi coś znaczyć 😉

    1. Beata – 😀 cieszę się, że nie tylko mi blogi intensywnie wydłużają listę książek do przeczytania 😀 Według mnie jest to książka sporo lepsza od dużej części fantastyki, którą do tej pory przeczytałam, ma w sobie to „coś”, jest jak zadra pod paznokciem. Przynajmniej dla mnie taka jest 😀

      Lena173 – oj tak, a to nie jest jedyny niesamowity koncept w tej książce, jak przeczytasz, to przekonasz się sama 🙂

  5. Nie słyszałam dotąd o tej książce, a zapowiada się bardzo ciekawie 🙂
    Już sobie wyobrażam co by się działo na świecie teraz, gdyby taki lek był dostępny, ludzie by się pozabijali, taka jak napisałaś świat by zdziczał, a z drugiej strony sama nie wiem jakbym postąpiła w takiej sytuacji. Książkę wciągam na listę 🙂

    1. Evita – ja też kompletnie nie wiem, jak mogłabym postąpić. Oczywiście, mogę się mądrzyć, że zrobiłabym to czy tamto, ale tak naprawdę okazałoby się dopiero, gdy byłabym w takiej sytuacji. A taki świat bez śmierci byłby mocno zdziczały, szczególnie, jeżeli faktycznie byłoby ograniczone miejsce i zasoby, wolę nie myśleć, co by się działo!

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s