„Żagle nad pustynią. Z wiatrem przez Gobi” – Anna Grebieniow


Wydawnictwo: Bezdroża, 2011

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Liczba stron: 140

Moja ocena: 5/6

Ocena wciągnięcia: 5/6

*****

Wiecie o istnieniu żaglowozów? Ja kiedyś o nich usłyszałam, ale wtedy nie zwróciło to mej uwagi. Dopiero niedawno zainteresowała mnie ta właśnie książka, która ciągnęła obietnicą nietypowej podroży po bardzo mało znanym mi kraju – Mongolii.

Anna to podróżnik z zamiłowania, od pierwszych stron książki czuć jej pasję do poznawania nowych miejsc, ludzi, do przygód i sprawdzania gdzie leżą granice, które jeszcze może przekroczyć. A pewnego dnia trafił swój na swego i Anna spotkała Wojciecha Skarżyńskiego, pioniera z wyprawy żaglowozami po pustyni Gobi w 1978 roku. Jego opowieści zainspirowały ją tak bardzo, że postanowiła uczcić trzydziestolecie jego wyprawy i w 2008 roku zorganizować kolejną.

Jednakże taka wyprawa okazała się być niezmiernie skomplikowaną sprawą – kwestie finansowe, biurokratyczne, wręcz polityczne, do tego naprawa (i nawet konstruowanie) żaglowozów, zdobywanie sprzętu, załatwianie transportu, znajdywanie innych zapaleńców do ekipy wyprawy,  uzgadnianie patronatów, obsługa medialna i sto innych rzeczy. Autorkę ogarniało czasami zwątpienie, ale jednak ciągle wierzyła, że im się uda. I tak się stało – z wieloma przygodami po drodze, jednak udało im się wyruszyć do Mongolii.

Po wielu przeprawach w końcu nadchodzi moment zmontowania żaglowozów i mogą w końcu zrobić pierwszą próbę, żagle na maszty, wiatr we włosach i pęd gwiżdże w uszach! A tu nagle bach, jeden z żaglowozów ląduje na ziemi! Całe szczęście nikomu nic się nie stało, tylko drobiazg trzeba naprawić. I tak to mniej więcej wyglądało cały czas – jak był dobry wiatr, to przejeżdżali dziennie po kilkadziesiąt kilometrów, ale zawsze czekały na nich niespodzianki – wypadki, awarie, brak beznzyny do wozu towarzyszącego, nagłe zmiany pogody etc.

Ale te kilka miesięcy to nie tylko żaglowozy. To też zwiedzanie Mongolii, odwiedzanie miejsc, w których była poprzednia ekipa, poszukiwanie skamieniałych szczątków dinozaurów, udzielanie wywiadu telewizji, ale przede wszystkim spotykanie dziesiątków niesamowicie gościnnych tubylców. Dzięki temu ekipa wyprawy miała okazję poznać mnóstwo historii, tradycji, legend, zwiedzić różnorakie miejsca, spać w jurtach, poznawać smaki potraw i napojów.

A to wszystko autorka opowiada bardzo zgrabnie, radzi sobie z tekstem lepiej niż wiele osób publikujących ksiązki na podobnej zasadzie. Całość opiera się na jej notatkach z podróży, ale wzbogacona jest różnymi komentarzami pozostałych osób z ekipy oraz – bardzo dobry zabieg – wspomnieniami Wojciecha Skarżyńskiego z wyprawy z 1978 roku. W książce znajdziecie też masę świetnych zdjęć, głównie zrobionych w 2008 roku, jednakże zdarzają się również te z pierwszej wyprawy. Dzięki „Żaglom nad pustynią” dowiedziałam się, że istnieje stereofotografia, coś bardzo dla mnie interesującego, a jakie ciekawe zdjęcia wychodzą!

„Żagle nad pustynią” to lektura, która pozwoliła mi na poznanie Mongolii troszkę lepiej oraz przypomniała, że jak się czegoś bardzo chce, to najczęściej jest to możliwe 🙂 Jest to opowieść o garstce szalonych zapaleńców, realizacji ich marzenia, do tego wiele ciekawostek z różnych dziedzin, a to wszystko w przepięknym wydaniu. © Agnieszka Tatera

Tekst dla portalu Lektury Reportera

Advertisements

2 thoughts on “„Żagle nad pustynią. Z wiatrem przez Gobi” – Anna Grebieniow

  1. Miałam przyjemność przeczytać z Bezdroży książkę Stevena Callahana „Rozbitek. Siedemdziesiąt sześć dni samotnie na morzu”. Też się świetnie czyta, to niezwykle zajmująca seria, pisana przez prawdziwych pasjonatów, a nie celebrytki, nastawione na sukces komercyjny wyprawy…

  2. Tak się składa, że marzę o podróży do Mongolii, fascynuje mnie ten kraj, więc z chęcią przeczytam tę publikację. Kto wie, może przewiozę się kiedyś po mongolskich stepach żaglowozem? xDDD
    Pozdrawiam serdecznie!

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s