Pora na stosik


Naprawdę nie wiem, gdzie podział się ten tydzień, serio! Ledwo był poniedziałek, a już jest piątek! Wariactwo.. W tym tygodniu przybyło do mnie (lub też do domu rodzinnego) kilka książek, więc zdecydowałam się wrzucić stosik i w tym tygodniu. Nie ukrywam – sprawia mi to przecież przyjemność 🙂

A w tym tygodniu przybyły do mnie:

–  Nieśmiertelność zabije nas wszystkich Magary – od Wydawnictwa Prószyński.

Za cudze winy Cole oraz Mroczna ostoja Martin – od Wydawnictwa Dwójka bez sternika, kompletnie przez przypadek 🙂 Po wysyłce napisał do mnie pewien pan z tego wydawnictwa, przeprosił za zamieszanie i oczywiście kazał zatrzymać sobie książki 🙂 Co też z przyjemnością czynię, bo marzyła mi się trylogia Martin (pierwszy tom bardzo mi się podobał), więc pozostaje tylko zdobyć drugi tom.

Infoszok Edelman, Królestwo Słońca D’Amanto (tom pierwszy i drugi) oraz Złodziej dusz Janowska (tom 1) – wyczekiwana juz od jakiegoś czas paczka od Fabryki Słów. Wiecie, jak te trzy pierwsze książki od góry są przepięknie wydane?! Cud, miód i orzeszki 🙂

Tradycyjnie już pytam: jakie macie plany na weekend? Ja tym razem ciut bardziej aktywnie. Oprócz sprzątania w planie są: kupienie latpopa (mój już wydaje ostatnie drgawki :/ Jak ja nienawidzę kupowania komputerów, nie potrafię wybrać, męczę się i zawsze jestem przeknana, że kupiłam nie ten, co trzeba było 😉 ), spotkanie z dwiema uroczymi blogerkami, a w niedzielę spotkanie ze znajomą, która tylko przejazdem będzie w Warszawie. No i czytanie – naturalnie, jakżeby inaczej 🙂 A co Wy planujecie? Miłego weekendu!

*****

Jak wygląda książka czytana w ramach obowiązków zawodowych? Książka taka wygląda właśnie tak 😉 

 *****

Wszystkim kotom z okazji ich Święta życzę wszystkiego dobrego, a właścicieli proszę o podrapanie futrzaków za uszami. W moim imieniu 🙂 Ja oczywiście i naszym mruczkom życzę wszystkiego dobrego i pozwalam sobie wrzucić foty nowższe, niż te z sierpnia 2011 roku 😉 

Zołza

Tygryś

Moje dwa cudowne zwierzaki, które uwielbiam i bezczelnie rozpuszczam 😉

Advertisements

26 thoughts on “Pora na stosik

  1. Ja też nie rozumiem jak to jest, że już piątek i że już połowa miesiąca za nami :/ gdzie ten czas się podział? Ja w weekend emigruję z miejskiego smogu do Białki Tatrzańskiej, zachłysnąć się świeżym powietrzem. Poczytać – nie poczytam, bo ze znajomymi, ale i tak się cieszę.
    A mruczki masz przeurocze, ja właśnie prowadzę w rodzinie kampanię na rzecz kota w domu, ale na razie pozostaje mi podziwiać cudze :).

    1. Maniaczytania – 🙂

      Viv87 – o, to witaj w klubie! Czas pędzi jak natchniony, troszkę mnie to przeraża. Twój weekend wygląda na fajny i spędzony aktywnie 🙂 Ja wybywam za tydzień do domu, chociaż na jedną noc. W końcu wytarmoszę futrzaki, stęskniłam się za nimi! Życzę powodzenia w prowadzeniu kampanii! Ja koty uwielbiam, od lat miałam zawsze kota, a od roku niecałego są dwa i chwalę sobie taką właśnie liczbę – fajnie razem rosną, zajmują się sobą etc.

  2. Omatuchno, widziałam te dwa tomy „Królestwa Słońca” osobno, ale nawet przez myśl mi nie przeszło, że na razem prezentują się tak zabójczo! Coraz bardziej podobają mi się nowe okładki Fabryki (im mniej gierczanych stylizacji, tym lepiej). A futrzaki jak zawsze urocze. Szkoda, że ostatnio zapomniałam skorzystać z okazji i zrobić zdjęcia mojemu Szczęściarzowi…

    1. Moreni – właśnie, to tak, jak ja – widziałam osobno i pomyślałam: a, ok, fajne. Dopiero jak wyciągnęłam z koperty i zaczęłam się przyglądać, to zobaczyłam jakie one są śliczne razem 🙂 Ja tam okładki FS lubię bardzo, no, może te opierające się na grach komputerowych najmniej, ale ta nowa seria też zaczyna mi się coraz bardziej podobać. Czekam na zdjęcie Szczęściarza! 🙂

      Tomekszymek – zgadzam się z Twoją opinią. Ok, mieli swoje dołki (typu panienki z rozmarzonym wzrokiem na okładkach kilku książek), ale generalnie okładki i całą oprawę graficzną mają świetną! Strasznie ich lubię między innymi za to właśnie 🙂

  3. Weekend wolny od uczelni, więc spędzę go z „Ptakami ciernistych krzewów”, a oprócz czytania na pewno sobie trochę porysuję :). Urocze kociaki; sama jestem posiadaczką chomiczki, ale kiedyś… muszę zostać właścicielką i kota ;). Przyjemnego weekendu i miłej lektury życzę!

    1. Tajus – o, to czekam niecierpliwie na recenzję, sama planuję sięgnąć po „Ptaki…” jak tylko będę miała okazję. Też miałam kiedyś chomika, ale to był raczej krótki epizod. Miałam też świnkę morską i rybki, ale generalnie mym życiem władają psy, a jeszcze bardziej koty.

      Madeleine – dziękuję 🙂

  4. Chyba większość futrzaki rozpieszcza 🙂 Masz fajne te kociaki :):):)
    Milej lektury 🙂

    Weekend miał być spędzony głownie na sankach, tylko gdzie podział się śnieg? grrrr deszcz pada. Pogoda idealna, by czytać pod kocykiem 🙂

  5. Ale urosły!!! I zobacz, co to się porobiło z tych dzikusów, co się w spiżarni na początku chowały, czy gdzieś tam po kątach:)
    Wszystkie kanapy ich… Ten Tygrys to wersja raczej kanapowa, co? Ale Zołza wygląda dość zołzowato z przymrużonym okiem. Pasuje imię?
    Poszło coś tam ode mnie, bądź czujna po niedzieli.

    1. Sabinka – dzięki 🙂 I fakt, chyba większość kociarzy rozpieszcza swe futra 😉 One do tego są 😉

      Tutaj śnieg wczoraj się topił, a dzisiaj znowu pada – taki drobniutki i mokry, bleee… Tyle, że jest na plusie ponoć, więc wyjdzie z tego jedna wielka plucha i tyle :/

      Kalio – co nie?? Giganty się z nich zrobiły. Powoli docierają do punktu, po przekroczeniu którego pójdą na dietę 😉 Hihihihihi, to było chowanie się za kanapę i za kuchenkę! Nieźle nam dała wtedy Zołza popalić, biedulka taka była z niej. A teraz to wielkie państwo 😉 Tygryś to wersja zdecydowanie kanapowa 😉 Czasami aż go na siłę wyrzucamy na zewnątrz by się troszkę poruszał, bo tyje. A Zołza zyskała imię w tym burzliwym czasie początkowym, a wcale takiego zołzowatego charakterku nie okazuje, przynajmniej generalnie. Jest z niej w stosunku do mnie straszna przylepa, co ja uwielbiam niesamowicie, taki kot plaster 😀
      Będę czujna!

  6. A wiesz, że właśnie wczoraj tak myślałam, że Aga znowu da posta weekendowego… już????? Zleciał mi okrutnie szybko.
    Kociaki prześliczne, aż czuję dotkliwie ten brak moich futerków… Pierwszy dzień kota, bez kota od 7 lat…

    Podobne notatki mam w mojej ostatniej lekturze, tylko, że nie są mojego dzieła, taką książkę już wypożyczyłam ;-).

    Ze stosikowego zdjęcia widać już jak pięknie wydane jest Królestwo Słońca. Na półce pewnie prezentuje się wybornie.

    A weekend z niemieckim do szkoły, do matury i dla siebie 🙂

  7. Jakie wspaniałe koty 🙂 Na moje głosy, że chcę kota w mieszkaniu jest zawsze tysiąc powodów, żeby odmówić, ale zawsze gdy się zaprę to prędzej czy później osiągam cel;)

    Kusisz tymi książkami, oj kusisz 🙂

    U mnie te weekendy powoli robią się takie same. Kolejny weekend, gdzie może uda mi się poczytać przy okazji, a zdecydowana reszta czasu (poza obowiązkami domowymi) zostanie spędzona na graniu. Na niedzielę zaprosiłam cichaczem znajomych, żeby zrobić Adamowi niespodziankę, kupiłam mu w prezencie „7 cudów świata” i wypożyczyłam „Świat dysku”, czyli zapowiada się całodzienne granie 🙂

    1. Ktrya – ha, witaj w klubie! Ja zaczynam być troszkę przestraszona, że czas ucieka mi aż tak szybko 😉 Oj, nie dziwię Ci się, że czujesz brak, ja czuję taki brak po 3 tygodniach rozdzielnia! A Królestwo Słońca faktycznie prezentuje się wybornie, lubię takie ładne wydania. Ja zwyczajowo nie mam aż tylu zaznaczeń w książkach (pomijając podręczniki), więc tutaj taka ilość mnie rozbawiła 🙂 Oj, niemiecki, brrr… 😉

      PlusMinus – dzięki 🙂 Oj, osiągnij cel, osiągnij! Kot w domu nadaje nam i mieszkaniu nowy wymiar 😉 Trzymam kciuki! A weekendy spędzane na graniu i czytaniu są dla mnie super 🙂 Jak tam te dwie gry, które testowaliście teraz? Muszę sobie tutaj znaleźć grające towarzystwo 🙂

      1. No to za mną 10 godzin przegrane i już nie mam na nic siły 🙂 Obie gry są super, chociaż ja zdecydowanie wolę „Świat dysku” 🙂 Za to Adamowi dużo bardziej podoba się „7 cudów..”, więc z prezentem trafiłam 😀 Zresztą Adam zdziwiony był skąd u nas Ci ludzie się wzięli i miał całkiem sympatyczną niespodziankę 😉

        No nasze towarzystwo grające jest bardzo zwariowane i było sporo śmiechu. Jak będziesz na dłużej w pobliżu to zapraszamy do nas na granie, zawsze coś można zorganizować 🙂

  8. Fajny stosik, ale kotki fajniejsze o wiele bardziej 😀 Moje podręczniki (ksero bindowane często) też mają tyle zakładek. Często się w nie zaopatruje w Lidlu (są raz na jakiś czas, ale takie wpinane do segregatora w różnych rozmiarach).

    1. Cassin – dzięki 🙂 No, podręczniki to faktycznie potrafią tak wyglądać. Ale z nimi nie mam do czynienia już dłuższy czas, więc już się odzwyczaiłam od takich widoków. Ten mnie więc rozbawił 🙂 Ja te zaznaczniki kupuję w papierniczych, bo wolę to, niż pisanie po książkach.

  9. Fajny stosik, no i zgadzam się z Tobą w kwestii jakości wydania książek od FS. Jedno tylko mi się strasznie nie podoba – i miałem nadzieję, że w Fabryce tego nie ujrzę – to te pseudo twarde okładki.”Infoszok” taką ma i „Skaczący Jack”, a wczesniej spotykałem to cudo tylko w podrzędnych wydawnictwach. Nie wiem czy to jakaś nowa moda czy oszczędności, ale na dłuższą metę taka okładka jest totalnie do d…, bo ani funkcjonalna ani estetyczna. No ale to chyba tylko mnie tak mocno to męczy 🙂

    1. O widzisz, a ja akurat lubię te takie półsztywne okładki (o ile są dobrze zrobione). Zobaczymy, jak ta się będzie sprawdzała. Lubię też książki klejone tak, by obojętnie jak grube były, to i tak się bez problemu otwierały. A te okładki to chyba moda z zachodu, bo pamiętam, że już jakiś czas temu książki stamtąd miewały takie okładki.

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s