„Mój przyjaciel Kaligula” Jacek Piekara


Wydawnictwo: Fabryka Słów, 2011

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Liczba stron: 496

Moja ocena: 4/6 (średnia)

Ocena wciągnięcia: 4,5/6

*****

Twórczości Jacka Piekary nie znam ciągle zbyt dobrze, więc pomyślałam, że przeczytanie zbioru opowiadań jest dobrą próbą lepszego poznania jego pióra. Tym bardziej, że zbiór jest to mocno różnorodny. Co w nim znalazłam?

Przede wszystkim kilka naprawdę dobrych opowiadań. Takich, które urzekły mnie kreatywnością, bohaterami, światem, w którym są osadzone. Bardzo doceniam opowiadanie „Stowarzyszenie Nieumarłych Polaków”, w którym autor bawi się pomysłem rzeczywistości, w której powstają z grobów zombie, wampiry, ghule krążą po świecie, a wszyscy chcą uznania za mniejszości i pełnych praw obywatelskich. Świetny koncept i wykonanie, nic tylko pogratulować! Bardzo dobre jest także tytułowe opowiadanie – „Mój przyjaciel Kaligula”, gdzie możemy obserwować grę „szarej eminencji” pozostającej w cieniu Kaliguli, która to osoba jednakże umiejętnie prowadzi tego szalonego władcę w różnorakie sidła. A na dodatek ma swój niezwykły sekret… „Arachnofobia” z kolei jest ciekawą wizją Polski, która w czasie II Wojny Światowej przyłączyła się do walki jako aliant Niemiec, walcząc razem przeciwko Rosji. Jak to mogłoby wpłynąć na losy naszego kraju? Wśród innych, które mnie najbardziej zaciekawiły można znaleźć również opowiadania „Dom na Krawędzi Ciemności” czy „Zawsze pan Dawn”. Wywarły na mnie wrażenie także opowiadania o szansach, stratach, wyzwoleniu, (nie)podejmowaniu prób i ryzyka, np. „Zielone pola Avalonu”, „Świat jest pełen chętnych suk” czy „Życie to śmierć, śmierć to życie”.

Oczywiście zbiór nie jest równy, zdarzają się opowiadania bardzo dobre, jak i tylko poprawne, niezmiernie wciągające, jak i te, które tylko częściowo mnie zaangażowały w swą akcję. Zdecydowanie nie można Piekarze zarzucić braku kreatywności. Tworzy bardzo zróżnicowane światy, niezmiernie różnorodnych bohaterów, wie też, jak operować słowem, grać na emocjach czytającego. Jedyne, co mi się kilka razy rzuciło w oczy i niezbyt podobało, to ostre demonstrowanie prywatnych poglądów autora. O ile zdarza mi się łapać w trakcie czytania, że te teksty nie są raczej potrzebne, niczego specjalnego czasami nie wnoszą do akcji i że znając troszkę autora sądzę, że to raczej głoszenie prywaty ustami bohaterów, to zaczynam się czuć jakoś tak niezbyt fajnie. Zdarzyło mi się to już w przypadku kilku autorów i zawsze reakcja jest taka sama. Nie wiem sama dlaczego.

Dobrze oceniam ten zbiór opowiadań, kilka z nich widziałabym rozbudowane w formę powieści, nie miałabym nic przeciwko temu. Jacek Piekara potrafi się odnaleźć w krótszych i dłuższych formach, w różnych tematach i światach, intryguje. Nie oszczędza czytelnika, zapewne jego proza nie będzie trafiać do każdego, ale wiem, że ma wielu wielbicieli. Ja z chęcią sięgnę po kolejne opowiadania związane z pewnym inkwizytorem. © Agnieszka Tatera

Advertisements

11 thoughts on “„Mój przyjaciel Kaligula” Jacek Piekara

  1. No i widzisz – jednak nie wszystko tak samo nam się podoba. Mnie odrzuciło od zbioru pierwsze, tytułowe opowiadanie. Oczywiście w tej chwili już nie pamiętam szczegółów, zachowało mi się tylko ogólne wrażenie – jakie to nudne, nie obchodzi mnie, co się z tymi bohaterami dalej stanie.
    To jest moja miara wciągnięcia w utwór – jeśli autor przyciągnie moją uwagę na tyle, żebym chciała dowiedzieć się, co będzie dalej.
    Teraz, po Twojej recenzji, może spróbuję z tomikiem jeszcze raz, nie wiem. Dałaś mi do myslenia.

    1. Kalio – zdarzają się wyjątki 😉 Ale wiesz – nic na siłe, niektóre książki nie są dla nas i tyle. Nie wiem, czy warto Ci próbować ponownie, jeżeli jednak tego zapragniesz, to bardzo będę ciekawa wyniku tej próby!

      Samash – a ja tam od czasu do czasu lubię przeczytać zbiór opowiadań, z różnych powodów. A na ten konkretny zbiór czaiłam się już wieki!

  2. Cóż, Jacek Piekara ma chyba tendencję do opowiadań, nie znam żadnej jego pełnej powieści (nawet Necrosis, które w zamierzeniu jest jedną powieścią, składa się z pięciu opowiadań). Osobiście uwielbiam cykle o Mordimerze Madderdinie i Arivaldzie z wybrzeża.
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie:
    kacikzksiazka.blogspot.com

    1. Agnes – ja Arivalda w ogóle nie znam, ale kiedyś byłoby fajnie w końcu go poznać 🙂

      Kasia – coś w tym jest, co piszesz. Wprawdzie ja znam niewiele jego książek, ale też mam wrażenie, że królują opowiadania. Ja na razie czytałam tylko jeden tom opowiadań o Madderdinie. Również pozdrawiam!

  3. Agnes to się nie zabieraj za 2 tom Ariwalda, bo drugi (2005r. lub starszy) od pierwszego (z 2000r.) różni się tylko tym, że ma dwa dodatkowe opowiadania :/
    Lubię książki Piekary, ale tą to już się szczególnie zawiodłam. „Mój przyjaciel Kaligula” różni się od „Świat jest pełen chętnych suk” tylko tym że na 16 opowiadań jest 6 nowych, pozostałe 10 przeczytałam już w poprzednim zbiorze opowiadań… :/

    1. Telepatko – o, i ja nie wiedziałam, że tak mała jest różnica między tymi dwoma tomami opowiadań o Ariwaldzie! Jeżeli więc sięgnę to tylko po tom z biblioteki, by doczytać dwa pozostałe opowiadania i tyle.
      A co do róznicy między Kaligulą a Światem – nie wiedziałam, to faktycznie kiszka straszna :/ Jak ktoś kupił obydwa, to się pewnie zdrowo wsciekał :/

      1. No ja się zdenerwowałam… Kupiłam te książkę jeszcze na Polconie, a jako że u mnie zawsze jest sterta książek to się do niej nie zdążyłam jeszcze zabrać… Więc jak w twojej recenzji zobaczyłam znajome opowiadania to otworzyłam oba zbiory… no i po prostu ręce mi opadły 😦

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s