Mini-stosiątko ;)


O rany, tak małego stosiątka to chyba jeszcze nie było! Zresztą przyzwyczajajmy się – w związku z podjęciem nowej pracy, przeprowadzką i szlabanem finansowym na minimum pół roku – bo pewnie tradycja stosików co tydzień zamieni się niedługo w tradycję stosików raz na dwa tygodnie lub nawet raz na miesiąc. No, ale zobaczymy co będzie się działo 🙂

Tym razem opisywać nie zamierzam. Dodam tylko, że książki pochodzą z wymiany. A oto one:

I tradycyjnie, jak co tydzień, pytam: jakie macie plany na weekend? Co będziecie robić? Oczywiście życzę Wam tego, by ten weekend był cudowny i spędzony w taki sposób, w jaki sobie zamarzycie! Mój upłynie bardzo prozaicznie: na pakowaniu. Trzeba spakować tyle, ile się da, bo w poniedziałek będę miała do dyspozycji auto, więc warto korzystać i nie martwić sie potem o dowożenie różności. Najgorszy będzie wybór i pakowanie książek, na razie spycham to w niepamięć 😉 Z tych setek trzeba będzie wybrać pewnie maksimum kilkanaście, uch, uch! A w poniedziałek przeprowadzka do Warszawy. Możecie trzymać w przyszłym tygodniu kciuki za mą integrację w nowym środowisku, w nowym mieście i w nowej pracy 🙂

Reklamy

19 thoughts on “Mini-stosiątko ;)

    1. Agata Adelajda – i jak tam egzamin? Wierzę, że zdany bez problemów! Miłej wizyty u Mamy :)) Pozdrawiam!

      Kamykowa Czytelnia – ja teraz mam pierwsze 3 tomy, ale muszę zrobić sobie przerwę w polowaniu na kolejne :/ Więc szybko po ten cykl nie sięgnę, oj nie 😦 Również pozdrawiam!

  1. trzymam kciuki za szybką i sprawną przeprowadzkę! wybierania książek szczerze, szczerze współczuję!! ;( życzę Ci zatem żebyś szybko miała możliwość sprowadzenia ich wszystkich do siebie 🙂

    1. Dziewczyna z Alaski – trzymaj, trzymaj, przydadzą się! Dużą pomocą jest moja Mama i jej niesamowicie rozwinięty zmysł logistyczno-oszczędzający miejsce-świetnie pakujący 😀 Zawsze jak mam z czymś problem, to wspólnie znajdujemy rozwiązanie 🙂 W szybkie ściągnięcie wszystkich książek nie wierzę z prostego powodu – nie zmieściłyby się w tym jednym pokoju 😀 Teraz mam dwa zawalone pokoje, a w W-wie będę dysponowała tylko jednym i to nie powalająco dużym 😉

      Vampire_slayer – oooo, fajnie 😀 Tyle wolnego 🙂 Życzę miłego czytania, a trzymanie kciuków się przyda!

  2. Chyba czas włożyć okulary na nos, bo przeczytałam „mini słoniątko” 😉
    Planów jako takich nie posiadam, strach nos wyściubić za drzwi, u mnie mróz -16 stopni, brrr…
    Jutro tradycyjnie sobotni spacer z córką, może łyżwy 🙂

    1. Zbyszekspir – stosiczątko 😀 Świetne! Pozwolę sobie kiedyś wykorzystać, jak będzie następna ku temu okazja 😀

      Evita – mini-słoniątko wymiata, hihihihihi… Dzisiaj tutaj było rano -14 stopni, więc też niewiele lepiej. Ja to w ogóle dzisiaj nie zamierzam nawet nosa wystawić na dwór, zresztą mam zajęcia trzymające mnie w domu. Ale życzę miłego weekendu!

  3. Jakiś czas temu czytałam „Narrenturm” Sapkowskiego. ciekawa jestem Twojej opinii o tej książce.:)
    Ja mam zamiar spędzić weekend na czytaniu, zdrowieniu(męczy mnie paskudna grypa),piciu kakao i jedzeniu ciasta bananowego:P
    Udanego weekendu życzę.

  4. Ach Narrenturm 🙂 Mnie bardzo się podobał, chociaż przyznam się, że nie czytałam tylko słuchałam 😉 Audiobook nagrany przez Polskie Radio jest naprawdę wspaniały, polecam bardzo 😉

    1. z głową w książce – oj, niestety, szybko nie przeczytam, szczególnie w mej nowej sytuacji. Ale przeczytać kiedyś przeczytam, więc jeżeli starczy Ci cierpliwości na czekanie, to się doczekasz 😀 Ciasto bananowe, mniam, mniam! Zdrowiej, zdrowiej!

      Strix – ja ten audiobook też mam (bo pewnie chodzi Ci o to słuchowisko?), jednak po 4 próbach się poddałam, nie mogłam się skupić. Ale nie mówię nie, kto wie, czy kiedyś mi się nie odmieni i nie wysłucham?

      1. W tym wypadku (długie opisy miejsc i przyrody czy pogmatwane opisy pokrewieństw pomiędzy poszczególnymi osobami czy rodami, których czytać nie cierpię) dużo lepiej mi się słuchało Narrenturmu niż czytało, chociaż, przyznaję czasami ciężko było i zdarzało mi się przysnąć 🙂

    1. Zbyszekspir – o proszę, ciekawe dlaczego tak się rozjechał ten cykl. Ja szybko po niego nie sięgnę, ale jak już to nastąpi, to dam znać, jakie były moje wrażenia!

      Agnes – o, to kolejna niezbyt pozytywna wizja tego cyklu. No nic, zobaczymy! I tak poczeka długo na swoją kolej, bo teraz czas na czytanie skurczy mi się zdecydowanie. A powodzenie w pakowaniu się przyda 😀

  5. Fajny stosik 😉 Lubię GONE (szczególnie dwie pierwsze części, potem już stopniowo mniej). Para, której kibicuję, to Diana i Caine ( a zazwyczaj jestem za tymi dobrymi)
    Pozdrawiam i miłego czytania!

    1. Cassin – 🙂 Ja jeszcze nie zaczęłam czytać, bo jakoś ostatnio lubię, jak mam przynajmniej większość, jeżeli nie cały cykl jak siadam do lektury. A tu mam na razie 3 tomy, a na kolejne przez następne miesiące nie będzie kasy :/

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s