„Cukiernia Pod Amorem: Cieślakowie” (tom 2) – Małgorzata Gutowska-Adamczyk


Wydawnictwo: Nasza Księgarnia, 2010

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Liczba stron: 472

Moja ocena: 5,5/6

Ocena wciągnięcia: 6/6

*****

O fabule właściwie można byłoby napisać tyle: poznajemy dalsze losy bohaterów, których spotkaliśmy w pierwszym tomie oraz poznajemy kilkoro nowych. Taki jest urok środkowych tomów trylogii 😉 Jednakże ten drugi tom jest tak samo dobry, jak pierwszy, co oznacza, że na czytelnika czeka uczta!

Marianna Blatko emigruje do Stanów Zjednoczonych, sporo dzieje się w Gutowie i okolicach, a na scenę wchodzi ród Cieślaków – mocno różny od tego, czego się spodziewałam. Robi się coraz ciekawiej również ze względu na wydarzenia: mezalianse, wojny, emigracje, zawirowania materialne, wielkie miłości i wiele innych. Akcja toczy się wręcz z obłędną szybkością, stale coś się dzieje. Na scenę wkracza I Wojna Światowa, a po niej rodzenie się – w bólach – państwa polskiego.

Akcja – tak, jak w pierwszym tomie – toczy się wielotorowo. Mamy wątek toczący się w roku 1995, który został potraktowany tutaj jako jakby drugoplanowy, a który i w moich oczach jest właściwie tylko przyczynkiem do opowiedzenia historii z przeszłości. Mamy i drugi – główny – wąŧek, który toczy się w trakcie wielu lat, dotyczy wielu osób i miejsc. Spotykamy ponownie Zajezierskich, na których czeka wiele niespodzianek, w końcu jakby nie patrzeć spełnia się przepowiednia, która dotyczy ich rodu i która związana była z narodzinami dwojga dzieci o tym samym imieniu. Pierwsze oznaki zmian, to chociażby wpływ wojny, do tego dochodzi zmiana postaw chłopów, pierwsi agitatorzy i kłopoty na linii „państwo – chłopi”. Mamy okazję także poznać emigracyjny los Marianny oraz jej syna – Paula. Jednak najciekawszą postacią tej części jest zdecydowanie Gina, córka Kingi Toroszyn. Od dziecka niezłe ziółko, kiedy dorasta staje się pełną pomysłów, konsekwentną i wierną osobą. Już jako podlotek pokochała mężczyznę i niezachwianie dążyła do tego, by być jego ukochaną. Już jako dziecko postanowiła być aktorką i osiągnęła swój cel. Jest taką osobą, którą pewnie sporo kobiet chciałoby być.

Długo czekał drugi tom na swoją kolej, oj długo! A ja jestem bardzo zadowolona, że w końcu udało mi się ją przeczytać i planuję jeszcze w styczniu sięgnąć po ostatni tom. Moim zdaniem ta trylogia to wyśmienity przykład dobrej polskiej sagi rodzinnej. Jest świetnie napisana, barwna, pełna arcyciekawych bohaterów, ma „pazur”, wciąga i nie pozwala się oderwać. Kompletnie nie mam się czego przyczepić, nawet gdybym bardzo chciała.  Do tego wszystkiego te cudne opisy życia ziemian, te wszystkie dwory, kreacje, śniadania wielkanocne, przetwory, wprowadzanie nowinek technicznych etc. Delicje 🙂 Takie sagi to jest to, co Engi lubią bardzo! © Agnieszka Tatera

Advertisements

12 thoughts on “„Cukiernia Pod Amorem: Cieślakowie” (tom 2) – Małgorzata Gutowska-Adamczyk

  1. „Przykład dobrej polskiej sagi rodzinnej” – i to mnie zachęca; obawiałam się zwykłego babskiego czytadła, a tu widzę, że się pomyliłam:)
    Pozdrawiam serdecznie!

  2. Sięgnęłam po tę książkę pomimo początkowego uprzedzenia (sama nie wiem z czego wynikającego – ale po prostu ani tytuł, ani okładka ani duża liczba pozytywnych recenzji mnie nie zachęcały) i była bardzo pozytywnie zaskoczona. Czytało się tę sagę świetnie, trzeci tom już co prawda oceniam jako trochę zbyt naciągany, ale i tak przyjemna to była lektura.

    1. Isadora – jak dla mnie to zdecydowanie jest saga, a nie czytadło. Ciekawa więc jestem, jak Ci się spodoba, jak już zdecydujesz się na przeczytanie! Rónież pozdrawiam!

      Karolina – Ja już nie pamiętam dlaczego sięgnęłam po pierwszy tom, ale sięgnęłam dosyć szybko. Mnie i tytuł, i okładki zachęcają, recenzje czytam wybiórczo 😉 Co do trzeciego tomu, to już od kilku osób słyszałam, że jest trochę gorszy niż pierwsze dwa, no ale trudno i tak sama chcę się o tym przekonać :>

  3. O dziwo, czekałam na przeczytanie tego tomu z niecierpliwością. Być może za długo…pierwszy tom zapamiętałam dokładnie. Niestety drugi tom nie utkwił mi w pamięci i nie podbił mojego czytelniczego serca. Trzeci tom przeczytam z ciekawości.
    Pozdrawiam

    1. Kasiek – u mnie takiej reakcji nie było, ciągnęła mnie ona raczej od początku.

      Pieguska – Ja czytałam pierwszy już dawno i bałam się na początku, że nie będę potrafiła się teraz odnaleźć, jednak autorka pomyślała i o takich właśnie osobach, dzięki przypomnieniu na początku drugiego tomu zaraz ruszyłam z czytaniem 🙂 Mnie – jak widzisz – bardzo się podobało i z chęcią sięgnę po trzeci tom. Pozdrawiam!

  4. Moja mama ostatnio sobie kupiła i przeczytała wszystkie części i jest nimi po prostu zachwycona.. Do tego tyle pozytywnych recenzji! Koniecznie muszę się wziąć za czytanie,bo zapowiada się niesamowicie;)

  5. Też się właśnie długo zabierałam za drugi tom i cieszę się, że w końcu się zabrałam. Niedawno skończyłam i teraz jak najszybciej chcę trzeci przeczytać 🙂

    1. Miravelle – mojej Mamie również się bardzo podobały dwa pierwsze tomy, trzeciego jeszcze nie zdążyła przeczytać. Mam wrażenie, że to bardzo uniwersalna trylogia, bo znam i nastoletnie dziewczyny, którym się podobało, i starsze panie, i mężczyzn w sile wieku 🙂

      Viconia – ja też bardzo się cieszę, że w końcu ruszyłam cztery litery i nadrobiłam braki 😉 Po tom trzeci chcę sięgnąć jeszcze w styczniu, mam nadzieję, że się uda.

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s