„Słodkie lato” Mari Jungstedt


Wydawnictwo: Bellona, 2011

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Liczba stron: 352

Moja ocena: 4/6

Ocena wciągnięcia: 4/6

*****

Protected by Copyscape Duplicate Content Detection Software

Sama już nie wiem, która to już część historii inspektora Knutasa i jego zastępczyni – Karin. Wyszło ich już na naszym rynku całkiem sporo, widocznie czytelnicy polubili tę parę gotlandzkich detektywów.

Znowu mamy lato i znowu mamy morderstwo. Przedsiębiorca budowlany spędza wakacje na kempingu, jednakże jest mu dane cieszyć się czasem z rodziną tylko przez trzy dni. Pewnego ranka Peter biega, jak co dnia. Lecz tym razem na jego drodze staje morderca, a ciało Petera znajdują chłopcy kilka godzin później. Ktoś strzelił mu w głowę, a potem wystrzelał resztę magazynku w brzuch. Mało tego, kilka dni później w identyczny sposób ginie strzałowy w kamieniołomie, Morgan Larsson. Co ich łączy? Jakie są motywy zbrodni? Kto ich zamordował?

Sprawa jest dziwna, a do tego wydaje się, że nikt nic nie wie, nikt nic nie widział. Trudne zadanie staje tym razem przed Karin, bo Knutas jest na rodzinnym urlopie w Danii. Karin cieszy się bardzo z możliwości sprawdzenia się w pierwszym samodzielnym prowadzeniu sprawy, jednak nie jest to jej dane długo, bo Anders decyduje się przerwać urlop i wrócić do Visby. A to znowu wprowadza pewne napięcie między komisarzem a jego zastępczynią. Ale to włąśnie Karin wpada na trop, który ostatecznie doprowadzi ich do mordercy. Czy jednak zdołają złapać zabójcę?

Ta część podobała mi się bardziej, od „Umierającego anioła”. Może to przez tą historię rodzinną? Przez nawiązanie powiązanie teraźniejszości z przeszłością? Troszkę zaczął mnie wkurzać wątek Johana i Emmy, no naprawdę, ileż można zachowywać się jak nastolatki? Poza tym mogę napisać to, co pisałam przy poprzednich częściach tej serii: przyzwoite kryminały, niezła rozrywka, ale do mistrzostwa daleko. Co nie zmienia faktu, że pewnie z przyjemnością przeczytam kolejny tom 🙂

PS. Chyba większość recenzujących ten tom pisała już o tym, że książki zostały wydane w nieprawidłowej kolejności w stosunku do oryginału. O tym, jak powinno się czytać polskie wydanie pisze Aga.

© Agnieszka Tatera

Reklamy

12 thoughts on “„Słodkie lato” Mari Jungstedt

  1. Niezłe jest to, że książki Jungstedt są mniej więcej na równym poziomie, nużące natomiast to, że nawet te najlepsze wcale nie zachwycają. Mnie „Słodkie lato” rozczarowało ze względu na zaburzenie w kolejności czytania.

    Jeśli zaś chodzi o tą kolejność to u Agi jest niestety błąd. „Słodkie lato” jest piątą (a nie czwartą) częścią cyklu 🙂 Wydaje mi się jednak, że wszystkim się to już pomieszało…

    Pozdrawiam!

  2. Póki co nie czytałam żadnej książki Mari Jungstedt. Jednak mam w planach,ostatnio widziałam dwie w bibliotece,które mnie zaciekawiły i chyba je sobie wypożyczę;)

    1. Claudette – tak, to fakt, one są mniej więcej na tym samym poziomie, różnice są minimalne. I faktycznie, nawet najlepsze nie zachwycają, są tylko przyzwoitymi kryminałami. Co do kolejności, to szczerze mówiąc – nie wiem na 100% jak ona wygląda, wiem tylko, że jest błędna. Może – jak będzie mi się nudziło – sprawdzę w Wiki jaka jest kolejność.

      Pozdrawiam!

      Miravelle – radzę Ci czytać kolejno. Aspekt życia prywatnego bohaterów tego cyklu jest mocno rozwinięty, więc warto czytać kolejno, by mieć fajny przegląd tego, co się dzieje.

  3. Nie dośc, że jeszcze nie czytałam nic tej autorki to nie wiem od czego zacząc. Mówicie, że od „Niewidzialnego”? Muszę wreszcie poznac te książki, może po Świętach znajdę chwilkę na tą panią?

    1. Mery – początkowe części są wydane w dobrej kolejności. Gdzieś w okolicach tomu 5 zaczynają się zawirowania 😉

      Edyta28 – 🙂 nie każdy musi chcieć czytać kryminały czy kryminały skandynawskie. Luuuuzik 🙂

  4. Więc powiem Ci, że to nie jest ostatnia część. To jest przed Upadłym aniołem, a po Umierającym dandysie, który jest 4 cz. po trzech poprawnie chronologicznie wydanych częściach. I właśnie podobała Ci się bardziej od tego pierwszego czy od drugiego, czy od obydwóch łącząc je w jeden tytuł „Umierający anioł”? 😉
    Pozdrawiam

    1. Ktrya – dzięki za wyjaśnienie. A co do tytułu – hahahahaha, padłam ze śmiechu 😀 Tak to jest, jak się jet zbyt leniwym, by zajrzeć na półkę 😉 Chodziło mi o „Umierającego dandysa” 😀 Również pozdrawiam!

  5. Kurde… 😀 Własnie przeczytałem że to jest seria cała i że musze teraz kupić pierwsza… drugą… itd.. 😀 Bo kupiłem w promocji w realu za 15zł Umierającego Dandysa…

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s