Awaria


Zepsuł mi się komputer. Po próbach reanimacji podejmowanych na zasadzie: z jednej strony słuchawki ja, z drugiej kumpel z instrukcjami, niestety, ale muszę przyznać, że trzeba wezwać speca. Spec przyjedzie jutro o 18:00, nie wiem, czy naprawi sprzęt od ręki, czy zabierze ze sobą. Znikam więc na czas nieokreślony. Trzymajcie kciuki za to, by dało się komputer naprawić szybko i sprawnie.

To tylko udowodniło tezę o złośliwości przedmiotów martwych. Mam pilną pracę, napisanie 2 tekstów (oparte najpierw o przeszukanie netu) na wtorek przed 12-tą. I co? Komp ruszy najszybciej jutro wieczorem :/

Reklamy

21 thoughts on “Awaria

  1. Jeśli to nic mechanicznego, czyli: jeśli wszystko działa w komputerze, tylko to wina systemu, to poradził bym rozwiązanie, które w ciągu 5 minut pozwoliło by na: napisanie pracy, przeglądanie internetu i do tego jeszcze kilka innych rzeczy. Przy okazji można byłoby sprawdzić – czy w komputerze wszystko działa tak jak ma działać 🙂
    Ale nie wtrącam się…

    1. Mari – właśnie trudno mi powiedzieć. Rano normalnie używałam komputera, wyłączyłam go, wróciłam po 2 godzinach, kliknęłam włącznik, komputer zaczął mruczeć, ale potem pisnął dłuuugim piśnięciem, sapał dalej, ale na monitorze nic się nie pojawiło, monitor zachowuje się, jak w stand-by (jeżeli o odłączę, to woła o kabel, więc z nim to raczej wszystko jest ok). Komputer za jakiś czas znowu przeciągle piszczy, poza tym cały czas świeci się takie światełko, co do którego nie wiem do czego służy, ale normalnie to ono miga tylko od czasu do czasu. I tyle.
      Za poradą kumpla zrobiłam te czynności: po rozkręceniu obudowy odkurzyłam całość, powciskałam wszystkie wtyczki, wyjęłam i włożyłam kartę graficzną, wyjęłam kość pamięci, dysk twardy. I nic.

      1. Szczerze… kumpel się zna jak… ale dobra, nie ważne 😉
        1. gdzie znajduje się ta dioda co czasami miga: na płycie głównej, czy może na panelu, gdzie obok są inne diody.
        2. odłącz myszkę i sprawdź czy komputer się normalnie uruchomi
        3. odłącz klawiaturę i sprawdź czy komputer się uruchomi
        Uruchomi – oznacza, na monitorze pojawią się komunikaty od braku urządzenia, albo cokolwiek innego – jest to ważne
        4. podłącz wszystko i wyjmij kartę muzyczną i sprawdź czy komputer się uruchomi.
        5. odłącz dysk i sprawdź czy komputer się uruchomi (tak bez dysku powinien on też się uruchomić – komunikat na monitorze, że brak dysku
        Jak napisałem, jeśli pojawią sie komunikaty na monitorze, to może być wina czegoś innego – jeśli ekran jest czarny, to mogła popsuć się karta grafiki – rozwiązanie (pożyczyć od kogoś na chwilę inną i podłączyć, aby sprawdzić czy to jej wina)

        1. Kumpel informatykiem nie jest, ale i tak część z tych zadań dzięki niemu wykonałam.
          1. Dioda znajduje się zaraz pod włącznikiem komputera, na obudowie.
          4. A jak rozpoznam kartę graficzną? :> Pamiętaj, że rozmawiasz z laikiem 😉
          5. Dysk był odłączony, komputer sie uruchomił, ale nie było żadnej informacji na monitorze.

          Punkt 2 i 3 zrobię po załatwieniu kilku spraw, aktualnie nadaję z rozsypującego się ze starości lapka z psującą się klawiaturą 😉

          1. Karta grafiki to ta karta do której podłączony jest monitor 🙂

            I czy kiedy wykonywałaś testy, to czy komputer nadal piszczał?

            ps.
            Ja też informatykiem nie jestem.

            1. O, pisałeś wcześniej o karcie muzycznej, dlatego spytałam. Karta graficzna była wyjęta, ale zaraz włożona, potem dopiero uruchomiłam komputer. Sprawdzę i w Twojej wersji.

              Co do piszczenia – piszczy za każdym razem jak jest włączony, obojętnie jakie machinacje robię. Może wchodzić w grę również to, że coś zwyczajnie padło, on ma już dobrych kilka lat.

              1. Wyjął bym, dla sprawdzenia, kabel zasilający od zasilacz i wsadził – taki czarny gruby kabel idący od gniazdka zasilania do komputera.

                I teraz kilka spraw bardziej zaawansowanych:
                — czy przy uruchamianiu kręci się wiatraczek (chłodzenie) od procesora
                — czy kręci się wiatraczek od karty graficznej

                I jeśli dobrze myślę, to obecnie najlepszym rozwiązaniem byłoby pożyczyć od kogoś kartę grafiki/graficzną i sprawdzić czy komputer: przestanie piszczeć i czy normalnie się uruchomi.

                1. Dzięki za wszystkie rady 🙂 Pożyczyć nie mam od kogo, wszystkie osoby, co do których mam podejrzenia, ze mogłyby mieć taką kartę do pożyczenia (albo chciałyby ją na moment wymontować ze swojego kompa) mieszkają daleko :/ No nic, spec zamówiony, opisałam mu problem, powiedział, że przyjedzie z zapasową kartą, sprawdzi.

                  1. Wnioskuje że to karta, ponieważ:
                    a) jeśli by to było coś innego mimo wszystko przy każdym uruchomieniu powinny pokazać się komunikaty z Biosu (że dysk wykryty itd.)
                    b) piszczenie to jedno z oznak że jakaś rzecz z komputerze nie działa
                    c) wykluczam że to wina baterii podtrzymującej bios – bo też tak może być
                    d) na przyszłość polecił bym pewną rzecz, ale to wolę napisać już w mailu – bo to nie na komentarz 🙂

  2. Na awarię to najlepszy jest mój brat. Jak w lipcu mi siadł, nie włączał się monitor a z obudowy leciał bucząc0-piszczący dźwięk – nic nie mogłam poradzić. Mój brat nie mógł pojawić się wcześniej jak po 2 tygodniach. A jak się zjawił, to komp się bezproblemowo włączył, a problem tkwił tylko w biosie. Nie wiem czy tak go lubi czy zwyczajnie boi się mojego brata…

    Trzymam kciuki.

    1. Agna – żeby tak mój brat potrafił cokolwiek z kompami robić 😉 Albo lepiej – jakiś bliski kumpel, bo brat mieszka daleko i tak by mi wiele nie pomógł 😉 No niestety, kumple, którzy się znają są daleko, więc pozostaje bulenie kasy i wynajmowanie speca :/ Dobrze chociaż, że mam stary laptop z wadliwą klawiaturą 😉 Jakoś sobie radzę + przynajmniej nie zawalę jutrzejszego terminu nadesłania tekstów.

  3. A to ja mam problem, czy ty 🙂
    Ja nikomu nie chcę nic narzucać… 🙂

    I jak jutro będzie ktoś od naprawy, no to poradzi itd.
    Miłego wieczoru 😀

  4. Trzymam kciuki za szybką naprawę – jak widać złośliwość rzeczy martwych.

    Niestety wiem doskonale, co oznaczają kłopoty z komputerem, bo pół roku temu w ciągu jednego dnia zostałam właśnie bez komputera i jeszcze istniało ryzyko, że dyski twarde się uszkodziły.
    Co ciekawe, miałam kilkakrotnie podobne problemy jak Ty – komputer się nie włączał i piszczał. Za pierwszym razem był to kurz, za drugim zasilacz padł, potem były problemy w systemie, aż padła mi karta graficzna i w dodatku spaliła monitor oraz płytę główną (użytkuję komputer stacjonarny, nie mam serca do laptopów, czasami tam coś sobie poklikam, ale nie lubię). Wszystko jednak udało się naprawić w jeden dzień (nawet spalony monitor!), chociaż kartę musiałam kupić nową.

    Tak naprawdę mogło się zepsuć dużo rzeczy. Dobrze, że masz kogoś kto Ci pomoże z tą awarią.

    Pozdrawiam!

    1. Claudette – oj tak, zdecydowanie. Zawsze mi się coś dzieje z kompem/netem/drukarką wtedy właśnie, jak są najbardziej potrzebne.
      O rany, ale miałaś przejścia! Ja tam do tej pory aż tak bardzo nie miałam problemów z kompami. Chyba raz z pecetem i raz z lapkiem. No, ale obydwa urządzenia już stare są, to i pewnie nadszedł czas na problemy 😉 A uszkodzenie dysków to coś paskudnego!
      Pomoże mi wynajęty spec, niestety trzeba sprawę załatwić płatnie, bo nie mam pod ręką nikogo, kto mógłby mi pomóc 😦
      Pozdrawiam!

  5. Mnie w wakacje zepsuł się mój komputer. Tu jeszcze wielkiego nieszczęścia nie było, ponieważ moją pracę magisterską miałam na jeszcze jednym komputerze w domu, ale nie minęły dwa tygodnie jak padł komputer mojego chłopaka i tu już był problem. Dwa komputery w przeciągu dwóch tygodni. Części danych z mojej pracy mgr nie udało się odzyskać i musiałam pisać parę rozdziałów od nowa 😦
    Nieszczęścia chodzą parami a rzeczy martwe są bardzo złośliwe.

    Trzymam kciuki za szybką i udaną naprawę.

    1. PlusMinus – o ranyyy, współczuję. Ja to miałam istnego fioła z moimi pracami. Miałam je na kompie, płytach i w poczcie, wariowałam strasznie 😀 A rzeczy martwe zdecydowanie są złośliwe. Jak niektórzy ludzie 😉
      Trzymaj, przydadzą się! Pozdrawiam!

  6. To lipnie ;(
    Ale pomyśl jakie plusy są tego:
    – masz więcej czasu na czytanie książek;
    – masz więcej czasu na pisanie recenzji.
    Czasami są ciekawsze plusy niż minusy 🙂

    1. Nie do końca mogę z plusów korzystać, bo: miałam zlecone 3 rzeczy do zrobienia, które trzeba było stworzyć na kompie, po wyszukaniu odpowiedniej informacji + recenzje piszę tylko na kompie, ręcznie nie potrafię 😉 Więc stresogenne minusy tutaj przeważyły nad plusami. Jakbym nie miała tego mojego rozwalonego lapka, to byłoby kiepsko.

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s