Jestem…


Wróciłam. Cało i zdrowo.

Zakochałam się w Krakowie.

To były cztery cudowne dni. Było tak pięknie, że muszę trochę ochłonąć zanim napiszę relację. Ale wierzcie mi – to był niezapomniany czas! Idę powspominać i pomarzyć, a Wy w międzyczasie posłuchajcie sobie utworu granego przez Arnego Schmitta. Wyobraźcie sobie pożegnanie, jakie zafundował mi Kraków: słońce, błękitne niebo, Stary Rynek, zapach kawy i koncert fortepianowy na żywo… Brak słów!

Advertisements

25 thoughts on “Jestem…

  1. Cieszę się razem z Tobą. Kraków jest urokliwy i rzeczywiście krokowska Starówka ma klimat jak żadna inna – specyficzny, wyjątkowy. A może na każdej Starówce jest wyjątkowo?
    No w każdym razie uważam, że każdy Polak powinien być chociaż raz w Krakowie, Warszawie i Gnieźnie. Bo tak.
    Byłam w tych miastach, ale do Krakowa chciałabym jeszcze raz pojechać.
    Tylko że to bardzo daleko ode mnie.

    1. Kalio – oj, jest urokliwy, zdecydowanie. Ja kocham też jeszcze miłością wierną Starówkę w Gdańsku, cudeńko, szczególnie uliczka Mariacka. Ja już wypełniłam obowiązek – byłam w tych trzech miastach 🙂 A jak chcesz pojechać, to może kiedyś przez przypadek się tam spotkamy? 😉

      Pablo – fajnie masz, że masz tak blisko. Kurde, dlaczego to południe tak daleko ode mnie, grrrr…

      Kalio i Pablo – tutaj nie samo miasto zrobiło na mnie takie wrażenie, a kombinacja miasta, cudownych ludzi i tej romantycznej złotej jesieni 😉 Zresztą moje stwierdzenie może potencjalnie posiadać wiele ukrytych znaczeń 😉

          1. o widzisz? To się samo nasuwa:) Brawo Pablo, tylko że takie pytania zadaje się prywatnie, a nie w publicznych komentarzach. Aga – ja byłam pierwsza, co?:D

  2. To był Twój pierwszy raz w Krakowie?
    Ja tak mniej więcej raz w roku w tym mieście się pojawiam, zauroczona w nim jest tak bardzo, że będę w przyszłym roku ubiegać się tam o miejsce na uczelni… 😉
    A na relację czekam z niecierpliwością, bo tym razem to mnie nie było 😦

    1. A gdzież tam, to mój hm… 6, 7 raz? Pewnie nawet więcej, tylko w tym roku to już 3 raz. Jednak tym razem było specjalnie, magicznie 🙂
      Ale będziesz fajnie miała, jak będziesz tam studiowała, zazdroszczę! Relacja hm… dzisiaj? Jutro? Zobaczymy…

  3. Kraków kocham od zawsze. Już jak miałam 3 latka to pakowałam najpotrzebniejsze rzeczy (czyt. wyświechtanego psa-przytulankę, książkę o małej czarownicy i tyle słodyczy ile się zmieściło) i oznajmiałam wszystkim, że: „uciekam do Krakowa!” 😀 Jeśli się uda to może już w październiku tam w końcu ucieknę 😉
    Zazdroszczę pobytu w tym mieście na Targach Książki.

  4. Cieszę się, że się spotkałyśmy 😉
    Mam nadzieję, że z każdym kolejnym rokiem będzie nas coraz więcej.
    A w wakacje wyruszamy na wspólne wakacje i już teraz radzę co poniektórym znaleźć dla nas chwilę wolnego, bo potem będzie tego żałować po wieki wieków!

    1. Katrusa – fajna hisoria 🙂 Ja nie pamiętam nawet, co robiłam, jak miałam 3 latka 😀 O Krakowie to nawet pewnie nie wiedziałam 😀

      Lena – ja również się cieszę, że się spotkałyśmy, tylko za mało pogadałyśmy. No nic, trzeba to będzie nadrobić na letnim spotkaniu blogerów 😉 Ja też radze, trzeba zrobić chyba jakieś ogłoszenie publiczne w tej sprawie 😀

  5. Uwielbiam urok Krakowa. Poznałam to miasto stosunkowo niedawno – mając jakieś 18 lat. To bardzo późno, jak na kogoś kto mieszka tak niedaleko. A pewnie byłoby jeszcze później, gdyby nie fakt, iż w liceum specjalnie dla mnie zorganizowano wycieczkę w te strony… Później byłam tam jeszcze dwa razy – wspomnienia ultrapozytywne. Żałuję, że i teraz nie mogłam rozkoszować się urokami tego pięknego miasta, ale w przyszłym roku na pewno będzie okazja 🙂

  6. Enga, no nie mogło być inaczej. Ja w Krakowie mieszkam ponad 30 lat i moje zakochanie nie mija:) Inne dwa miasta, do których ewentualnie mogłabym się przeprowadzić gdybym musiała to Wrocław i Gdańsk.

    1. Kreatywa – :)) Ja pierwszy raz byłam w Krakowie, jak miałam chyba 13 lat, a i to przelotem – na 1 dzień. Potem miałam długą przerwę i w ciągu ostatnich kilku lat byłam kilka razy, ale praktycznie zawsze na spotkaniu/konferencji/szkoleniu, nigdy nie miałam okazji być li i jedynie turystką. Pewnie, będziesz miała jeszcze wiele okazji na rozkoszowanie urokami Krakowa 🙂

      Ines – widzisz, a ja zawsze praktycznie tylko „biznesowo”, a nigdy (do tej pory) tylko po to, by się rozkoszować miastem… i nie tylko 😉 Gdańsk kocham miłością wielką, na równi z Krakowem. Cudowne miasto. Wrocław lubię 🙂 Jakbym miała mieszkać w innym miejscu, niż aktualnie, to właśnie Kraków i Gdańsk najbardziej by mnie kusiły.

  7. Bardzo się cieszę, że Kraków przypadł Ci do gustu 🙂
    Spotkanie było niezapomniane i żałuję, że tak krótko miałyśmy okazję pogadać.
    Ale nic straconego – do następnego razu!

    Pozdrawiam!

    1. Claudette – przypadł, przypadł 🙂 Już dawno zresztą, a ten zachwyt aktualny spowodowany jest wieloma różnymi rzeczami 🙂 Ja też żałuję, ale liczę na to, że będziemy jeszcze miały okazję pogadać 🙂 Jak będę wiedziała, że jadę następnym razem do Krakowa, to zrobię publiczne ogłoszenie na ten temat 🙂 Pozdrawiam!

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s