„Ostatni dobry człowiek” A.J. Kazinski


Wydawnictwo: Amber, 2011

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Liczba stron: 512

Moja ocena: 4/6

Ocena wciągnięcia: 4/6

*****

Premiera dzisiaj!

Protected by Copyscape Duplicate Content Detection Software

 Znacie opowieść o 36 sprawiedliwych? Ja do niedawna nie wiedziałam, że według Talmudu w każdym pokoleniu żyje 36 osób, których istnienie ma na celu ochronę ludzkości przed złem. Jeżeli oni mają nas chronić przed upadkiem, to co się stanie, jak sprawiedliwi zginą?

Wenecja. Policjant Tomasso di Barbara wpada na dziwny trop. W różnych miejscach kuli ziemskiej giną ludzie, których nie łączy nic poza dwoma faktami: to, że w chwili śmierci mają na plecach dziwny ślad, jakby tatuaż oraz to, że są przez innych postrzegani jako dobrzy ludzie. Co może łączyć te zbrodnie? Kto ich dokonuje? Tomasso ma mętlik w głowie, zauważa jednak pewną prawidłowość, co popycha go do kontaktu z głównym bohaterem tej opowieści – duńskim negocjatorem policyjnym Nielsem Bentzonem. Informuje go o sprawie, przesyła wszystkie materiały i… zostaje zawieszony na czas nieokreślony. Jego szef uważa, że powinien zająć się umierającą matką, że jest rozregulowany psychicznie. Co zrobi Tomasso?

Niels przeżywa aktualnie rozterki duchowe związane z pracą i związkiem z Katherine. Każdą życiową porażkę bardzo bierze do serca, a na dodatek gnębi go problem – agorafobia, która to nie pozwala mu podróżować dalej, niż do Berlina. A Katherine jest na dłużej w Afryce i zaprasza go na wakacje. Czy zdoła pojechać? W środku tego rozchwiania psychicznego trafia mu się sprawa mordowanych dobrych ludzi. Na początku ma tylko ustalić kto w Kopenhadze mógłby być zagrożony i poinformować ich o zagrożeniu. Jednak z czasem sprawa komplikuje się i wciąga Nielsa bezgranicznie. W trakcie informowania o zagrożeniu potencjalnych ofiar Niels spotyka Hannah Lund – astrofizyczkę z błyskotliwym umysłem. To właśnie ona staje się jego partnerką w rozwiązywaniu sprawy. Czy tej dwójce uda się rozwikłać sprawę 36 sprawiedliwych? Jak to się dla nich skończy?

Duet autorów ukrywających się pod pseudonimem A.J. Kazinski stworzyło dobry kryminał z wątkami religijnymi, filozoficznymi, matematycznymi, ale najbardziej skupiony na tym co to jest dobro i kto jest dobrym człowiekiem. Udało im się stworzyć bohaterów wiarygodnych psychologicznie, bardzo ludzkich. A akcję pogmatwali tak, że na początku było mi trudno się w nią wciągnąć. Ale potem za to nie mogłam się oderwać, bo chciałam wiedzieć kto i dla czego ich zabijał. Czy się dowiedziałam? Nie wiem, ciągle mam mętlik w głowie. Nie spodziewałam się zdecydowanie takiego zakończenia i nie jestem pewna, czy zamknęło ono w mej głowie całość książki.

„Ostatni dobry człowiek” to interesujący thriller o dobru, sprawiedliwości, ludzkości. Jest ciekawie napisany, jednakże ze dwa poboczne wątki nie zostały zamknięte i przez to nie dają mi spokoju. Ciekawa jednak jestem, co w następnej kolejności zafundują nam autorzy.

Wielbicielom thrillerów, książek lekko filozoficznych, związanych z religią, wiarą, dobrem i ludźmi – polecam! © Agnieszka Tatera

Reklamy

12 thoughts on “„Ostatni dobry człowiek” A.J. Kazinski

    1. Eulalia87 – tak zrobię. Ale dopiero jak wrócę z targów (za 30 min wychodzę na pociąg) i jak wyczaję jak to się robi 😉

      Kalio – mogę pożyczyć 😀 Lub wymienić 🙂 Fajnie masz mobilna kobieto!

  1. Gdybym nie znała dwójki moich przyjaciół to już bym wątpiła, że istnieje jeszcze jakikolwiek dobry człowiek. Tym chętniej zapoznam się z tą książką 🙂

    1. Viconia – hm… aż tak? Ja tam wierzę, że sporo osób jest dobrych. Nie świętych, nie bez skazy, ale zwyczajnie i po ludzku dobrych. I cieszę się, że tak ciągle i mimo wszystko myślę, bo inaczej byłoby mi ciężko żyć.

      Lena – 🙂 to miłego czytania i czekam na recenzję!

      1. Osobiście uważam, że z gruntu złych ludzi nie ma. Ważne jest wychowanie, a najważniejszy jego czynnik, to dobry przykład. Za zachowanie i sposób bycia odpowiadają niestety rodzice. Dobre podstawy i zamek się nie zawali. A przynajmniej rzadko.

  2. A jeszcze dodam, że masz z automatu tak ustawione, że w komorkach wyświetla się tylko post bez zbednych dodatkow typu zakladki.

  3. „Czytam bo lubię” i „aga czyta” to Ty? Dzięki za opis Kazinskiego. Już chciałam wypożyczać drugi raz. Zrobiłaś to tak sprawnie, ze wszystko mi się przypomniało. Pozdrawiam serdecznie. I do przeczytania na Facebooku 🙂

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s