„1Q84″ – Haruki Murakami (tom 2)


Wydawnictwo: Muza, 2011

Oprawa: miękka

Liczba stron: 416

Moja ocena: 5,5/6

Ocena wciągnięcia: 6/6

*****

Tengo. Aomame. Fukaeri. Little People. Co ich wszystkich połączy? Jak rozwinie się ta historia? Murakami w drugim tomie swej trylogii daje nam odpowiedzi na pierwsze z pytań postawionych w początkowym tomie.

Tengo zostaje zaoferowane dziwne stypendium. Mnóstwo pieniędzy właściwie za nic. Jednak z delikatną aluzją, że sponsor ma także długie ręce i lepiej go nie drażnic. Bohater – pod wpływem swych przemyśleń i obaw związanych z coraz dziwniejszym rozwojem sytuacji – odmawia. Czy była to dobra decyzja? Z jego życia nagle i bez wyjaśnień znika kochanka, która od długiego czasu bywała u niego zawsze raz w tygodniu. Zjawia się z to Fukaeri, która decyduje właśnie u niego przeczekać zamieszanie związane z „Powietrzną poczwarką”.

Aomame przyjmuje zlecenie od starszej pani – ma zabić Lidera sekty Sakigake. Ma to być jej ostatnie zadanie, ze względu na poziom trudności oraz grożące niebezpieczeństwo Aomame ma zostać – po fakcie – ukryta, ma też przejść operację plastyczną. Innymi słowy: ma zniknąć. Przed dziewczyną stoi ciężkie zadanie, szczególnie, gdy okazuje się, że Lider wie, po co do niego przyszła, a nawet popiera jej misję. Ale co na to Little People?

W tym tomie jeszcze dosadniej odczuwamy samotność tej dwójki bohaterów. Jest ona na tyle dotkliwa, że w pewnym momencie Aomame zaczyna myśleć o samobójstwie. Jednakże obydwoje ciągle pamiętają o spotkaniu, które przeżyli jako dziesięciolatkowie. Ciągle daje im to siłę do trwania, mało tego – tęsknią za sobą. Uczucie to narasta do tego stopnia, że w pewnym momencie w końcu decydują się wzajemnie siebie poszukać. Czy im się to uda?

Dowiadujemy się także więcej o Little People oraz o tym, co Fukaeri opisała w „Powietrznej poczwarce”. Sprawy stają się jaśniejsze, jednakże nie znamy odpowiedzi na wszystkie pytania. Pogłębia się także poczucie przeniesienia z roku 1984 do roku 1Q84 – teraz już i Tengo widzi dwa księżyce. Obydwoje są więc już razem w innej rzeczywistości. Czy dzięki temu zdołają się w końcu odnaleźć po latach?

Murakami cudnie rozwija opowieść. Logicznie, spójnie i bardzo ciekawie skontruował ten drugi tom. Mam wrażenie, że on już ma całość tej trylogii w głowie, wie, co chce przekazać i tylko stopniowo przenosił to na papier. Bardzo mu się to chwali, nie lubię, jak w cyklach zostają niezamknięte wątki, kontynuacje są niespójne.

Powoli dochodzę do wniosku, że cykl „IQ84” dołączy na podium do mojego ukochanego „Norwegian Wood”. Ta seria bardzo wyraźnie ukazuje, że autor jest w formie – świetne książki! Zakręcone, nierealne i realne jednocześnie, z ciekawymi (i typowymi dla tego autora) bohaterami, dobrze rozplanowa. Autor wie, jak rozwijać historie, jak uniknąć dłużyzn, bardzo dużo się w tych książkach dzieje. Murakami stopniowo i właściwie bez problemu dostaje się na moją półkę „ulubieni autorzy”. A ten tom spowodował u mnie odruch bezwarunkowy typu: „ja chcę trzeci tom! Teraz!”.

Polecam wszystkim murakamiofilom, osobom, które lubią w książkach wiele wyobraźni, kretywności oraz niekoniecznie twardo stąpają po ziemi, dają się ponieść nierealnej realności 😉 ©Agnieszka Tatera

Protected by Copyscape Duplicate Content Detection Software

Reklamy

5 thoughts on “„1Q84″ – Haruki Murakami (tom 2)

  1. Ktrya – hm… Troszkę ma, ale z zupełnie innym podejściem, niż można się było spodziewać. Ale więcej powiem jak przeczytam trzeci tom 🙂 Miej chrapkę, miej, on dobry jest 🙂 Szczególnie właśnie ten cykl i „Norwegian Wood”.

    Pablo – brawo 🙂 Baaardzo jestem ciekawa jak Ci się spodoba, bo on się podoba raczej części osób ze specyficznym gustem, reszta go bardzo nie lubi 😉 Zobaczymy 😀

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s