Nagrody, targi, goście, czyli subiektywnie o weekendzie w Katowicach


Na stronie Złotej Zakładki możecie zapoznać się z oficjalną fotorelacją z ceremonii wręczenia nagród. Są tam zdjęcia i opisy, jednakże starałam się je utrzymać na poziomie obiektywnym, a teraz nadeszła pora na relację subiektywną 🙂 A przy okazji zapraszam Was do zapoznania się z tamtą relacją!

Na miejsce dotarliśmy ze znajomymi po całonocnej podróży (w moim przypadku 23:00 – 10:00) i delikatnym błądzeniu po mieście. Okazało się, że nasz obiecany apartament, to faktycznie apartament – 98 m², 2 sypialnie, salon z jadalnią, kuchnia, toaleta i łazienka, nowocześnie wyposażony (kuchnia dużo lepiej wyposażona niż moja 😉 ) i na 7 piętrze, z widokiem na sporą część Katowic. A to wszystko za cenę 75 zł/osoba/noc! Nadmienię tylko, że schronisko to była kwestia mniej więcej 55 zł, a standard jakby inny 😉

Po ochłonięciu z zachwytu i odświeżeniu się, poszliśmy na Targi Ksiązki. To były moje pierwsze targi w życiu i myślę, że dobrze się stało 🙂 Nie miałam porównania, wszystko było dla mnie nowe, ciekawe. Po przejściu dookoła stoisk związanych z książkami utknęliśmy przy stoisku z grami planszowymi. Nie ma się czemu dziwić, bo nasza trójka kocha planszówki miłością wielką, a karcianki niedużo mniejszą 😉 Na zakończenie dnia czekało nas jeszcze uczestniczenie w spotkaniu z Piotrem Cholewą, niezrównanym tłumaczem książek Pratchetta. Było bardzo ciekawe, pan Cholewa to człowiek bardzo dowcipny, skromny, a na dodatek wydaje się być taki sympatyczny 🙂

Sobota zaczęła się od wiadomości, smsy przychodziły jeden za drugim. Wieści dobre przeplatały się z mniej dobrymi. Śniadanie, szybkie przygotowanie do wyjścia, rzut oka w lustro i w drogę. A w Spodku czekali już na nas Pablo i Fri2go. Powitanie było szybkie, potem nasze zainteresowanie przykuły statuetki i dyplomy, oglądanie, rozpakowywanie, podpisywanie. Sprawdzenie sceny, czy aby wygląda tak, jak wczoraj. Chaos w głowie – „co ja mam mówić?!”. Fri2go nominowany został opawiadaczem o Złotej Zakładce, ja z Pablem rozdającymi i gratulującymi 😉 Zamówienie kawy i pierwszy telefon – „Pani Agnieszko, już jesteśmy, gdzie mamy się stawić?”. To państwo Krajewscy. Po drodze widzę, że Małgorzata Gutowska-Adamczyk już jest, szybkie przywitanie i bieg w pobliże balonu „Gościa niedzielnego”, czyli naszego punktu zbiorczego 😉 No dobrze, goście przywitani i zwiedzają targi, to może ja łyknę tej kawy. Ale gdzie jest Marta Kisiel, czy aby dojechała? A czy są przedstawiciele autora i wydawnictwa? Kawa stygnie, a ja w biegu. No dobrze, to teraz już wypiję ją w spokoju, ufff… Ale, ale! Jest 11:15, pora przynieść statuetki i dyplomy i usadowić się pod sceną. Dochodzimy do sceny i słyszymy prowadzącego zamykającego poprzednie spotkanie. Aaaaa!

Zaczęło się! Najpierw Prowincjonalna Nauczycielka wita wszystkich gości, a ja z Pablem ustalamy ostatnie szczegóły. Potem Fri2go opowiada o Złotej Zakładce, o pomyśle i jego rozwoju, o tym, co się działo. I już, teraz nasza kolej. Na początku przedstawiamy dwie kategorie, w których nikt nie mógł się stawić. Miga mi gdzieś z tyłu głowy „w takim tempie, to skończymy w 15 minut!”. Potem zapraszamy dwójkę reprezentantów, zaczynają się podziękowania, gratulacje, błyskają flesze. Teraz kolej na wręczanie nagród obecnym autorom. Najpierw pan Krajewski, który bardzo elegancko i z klasą dziękuje za nagrodę. Potem Marta Kisiel, uśmiechnięta i z błyskiem w oku. A na koniec zdobywczyni nagród w aż trzech kategoriach – Małgorzata Gutowska-Adamczyk. Z dumą prezentuje fotografom i kamerzystom trzy certyfikaty, odczytuje swój „holiłudzki spicz” i przechodzi do niespodzianki przewidzianej dla jednej osoby, ale o tym możecie się dowiedzieć z relacji na stronie Złotej Zakładki. Potem już tylko zbiorcze zdjęcie, ogłoszenie o spotkaniu blogerów i… koniec! Tyle miesięcy pracy i już? To już koniec? Naprawdę? Niemożliwe…

Z mętlikiem w głowie idę na bok sceny, gdzie czekają już ci blogerzy, którzy zdecydowali się ujawnić. Szybkie podziękowanie dla pana Daniela, sponsora naszych statuetek, chwila rozmowy z blogerami i szukanie autorów, by zaprosić ich na kawę/obiad. Państwo Krajewscy niestety nie mogą, są w podróży. Marta Kisiel idzie z nami na kawę, w trakcie której rozmawiamy głównie o literaturze, recenzjach, wydawnictwach, braku staranności w wydawaniu książek etc. Potem ja spełniłam swe prywatne zamierzenie i udałam się na sesję fotograficzną, którą miałam okazję przeżyć dzięki dwójce znajomych robiących świetne zdjęcia 🙂 Dzięki chłopaki!

Popołudnie przeznaczyliśmy na spotkanie biblionetkowe z udziałem blogerów i gościa-niespodzianki, czyli Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk. Spotkaliśmy się w urokliwej piwnicy restauracji „Pieprz i Sól”. Biblionetkowicze stawili się wielką grupą, u nas nie ma tak olbrzymich spotkań! Jakże cudnie było znowu spotkać te niesamowite osoby, które znam od sierpniowego spotkania ogólnopolskiego oraz zaznajomić się troszeczkę z nowymi 🙂 Starałam się z każdym spędzić chociaż trochę czasu, oczywiście nie wyszło mi to sprawiedliwie, ale takie jest życie 😉 Pod wieczór padaliśmy już jednak na twarz, więc zdecydowaliśmy się pojechac do siebie, gdzie tylko zdołaliśmy zjeść kolację, rozegrać partyjkę Munchkina i poszliśmy spać. A wczesnym rankiem ruszyliśmy w podróż powrotną. Ciągle pełni wrażeń, z głowami pełnymi wczorajszego dnia.

I tyle. Prawie cały rok przygotowań, 30 minut i koniec. Niesamowite! Ale uważam, że mimo wszystko było warto. Mimo tych nerwów, które straciłam w ciągu ubiegłych kilku miesięcy.

Dziękowałam już na stronie Złotej Zakładki, ale tutaj chcę podziękować prywatnie. Dziękuję ekipie, bez Was w życiu nie dałabym rady i nie byłoby Złotej Zakładki. Jesteście wielcy!

Advertisements

20 thoughts on “Nagrody, targi, goście, czyli subiektywnie o weekendzie w Katowicach

  1. Kala – i ja bardzo się cieszę, że mogłyśmy się poznać osobiście! Bardzo było fajnie spotkać osoby, które ukrywają się za blogami, na których bywam 🙂 Szkoda, że nie wszyscy się zdecydowali „ujawnić”, liczę na to, że w przyszłym roku śmiałków będzie więcej.

    Pablo – o tak! 🙂 Najpierw powieźliśmy ją w siną dal, a potem ekhm… zrobiliśmy spacerek po mieście 😉 Byle do czwartku? Dlaczego niby do czwartku? No, chyba, że chodzi Ci o krakowski czwartek 😉

  2. No i fajnie:)))
    Osobista relacja lepsza od oficjalnej.

    A ja Engi nie znam osobiście i nigdy w życiu się z nią nie widziałam „na żywo”. Aż samej nie chce mi się w to wierzyć;)
    Zresztą nikogo z ekipy. Rozsiani jesteśmy po kraju. No nic.
    A teraz, kochana, dość sentymentów. Trzeba zabierać się do drugiej edycji. Dyskusja o kategoriach ma być burzliwa. Ciekawa jestem, ile osób się uaktywni.

    1. Kalio – dzięki 🙂

      Faktycznie, znamy się tylko wirtualnie, niesamowite 🙂 Szkoda, że tak daleko mieszkasz, bo bym chyba kiedyś w końcu najazd zrobiła z ciekawości. Dyskusje mam nadzieje będą konkretne, na temat etc. Ruszymy już niedługo.

      Pablo – ok, zapisuję sobie. Tylko szkoda, że akurat w czwartek, bo to mój dzień podróży i mogę być późnym popołudniem. Ale może chociaż szybka kawa 😉

  3. Aga, to nie było tylko 30 min…. Gdyby nie Złota zakładka nie spotkałabyś się z blogerami, nie miałabyś sesji, nie uczestniczyłabyś w spotkaniu biblionetkowym… itd. Ta wielka inicjatywa przyczyniła się do Twojego przyjazdu do Katowic i zorganizowaniu tyle spotkań towarzyszących… to taki proces przyczynowo-skutkowy…

    I właśnie… blogerów było więcej na rozdaniu… tylko nie wszyscy mieli odwagę się pokazać, szkoda 😦

  4. Mnie to nominowano jeszcze na dodatek szefową 😛

    Ale trzeba przyznać, było szybko, niecodziennie i co najważniejsze – ciekawie.
    Takich przygód nigdy za wiele – ale oczywiście w odpowiednio małym zagęszczeniu w ciągu roku 🙂

    1. Ktrya – no tak, masz rację, tutaj powiązała się masa różnych rzeczy i przez to wyszedł niesamowity dzień! Bardzo długo zostanie w mojej pamięci, mam nadzieję, że następny będzie też taki fajny, ale ja lepiej się zorganizuję 😉

      Fri2go – a tak, szefowa Robert 😀 To było świetne. Faktycznie, dzień był świetny i bardzo ciekawy, zdecydowanie mi się podobało 🙂 Oby każde rozdanie było fajne!

  5. Ty to się „nawyzjeżdżasz”, „nawyspotkaniujesz””, nabędziesz tu i tam… nawet na zlot cię zaciągnęło:)!
    A jakie relacje?!
    Jak to w serialu… ~ „Palce lizać!”

    1. Klaudyna – no, szkoda, szkoda. Ale faktycznie – przed nami jeszcze tyle edycji! Na razie motywacja do kolejnych jest, a jak zacznie spadać, to damy Wam znać, będziemy radzić 😉 My już powoli zbliżamy się do tego, by rozpocząć dyskusje o przyszłym roku.

      Margines – a co! Korzystam dopóki mogę, jak zacznę kiedyś pracę na etat, to już nie będzie to takie łatwe i kolorowe :/ Teraz jeszcze tylko Targi Książki w Krakowie i potem to co najwyżej spotkania u przyjaciół, koniec wyjazdów na jakiś czas.

  6. To jest świetna sprawa z tymi Zakładkami (wiem,wiem, powtarzam się już chyba pięćsetny raz ;). Blogowi rzeczywiście teraz stają się coraz bardziej opiniotwórcze, choć nie widzę zagrożenia, żeby całkowicie przejęły tę rolę. Dlatego taka nagroda jest jak najbardziej potrzebna, jej prestiż bedzie na pewno wzrastałz roku na rok 🙂

  7. Czasami miałam wrażenie, że to wszystko działo się za szybko, za dużo na raz, nie do ogarnięcia. Dlatego podziwiam, że ogarnęłaś 🙂
    Trzymam kciuki za kolejne imprezy!

    1. Mag – a powtarzaj się do upojenia 😀 To miód na nasze serce 😀 Też uważam, że słusznie, że ta nagroda powstała, wszyscy chyba już widzą, że blogosfera rośnie w siłę, specjalizuje się, jest coraz bardziej opiniotwórcza. Były nawet badania ukazujące, że 50% czytających blogi podjęło decyzję o zakupie po lekturze tekstu na zaufanym blogu. To już ukazuje to zjawisko dosadnie. A te wskaźniki będą wg mnie rosły, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że coraz więcej osób czyta blogi.

      Agnes – ogarnęłam, ale z chwilami zwątpienia i paniki 😉 Ale co tam – przeżyłam i mam lekcję na przyszłość, jak co zaaranżować etc. 🙂

    1. Izzy – o tak, wiesz jak się cieszę, że była ta trójka, a pozostałą dwójkę reprezentowali przedstawiciele? 😀 Strasznie się cieszę! Wiesz, ja trochę nie wierzyłam na początku w naszą siłę przebicia, ale widzę, że niesłusznie. Pozostaje liczyć na to, że za rok będą wszyscy 😉

      Lena – dzięki 🙂 O tak, nadrobimy to w Krakowie, na co się bardzo cieszę! W ogóle mam nadzieję, że będziemy mieli trochę więcej czasu na pogaduchy, niż w Katowicach, bo po tamtym spotkaniu mam duuuuży niedosyt.

  8. Aga, gratuluję Ci serdecznie. Włożyłaś w to razem z innymi mnóstwo pracy, ale myślę, że jesteś zadowolona z rezultatów. No, to teraz znam kogoś sławnego 😉 Do zobaczenia w niedzielę! Mam nadzieję, że powiesz nam, co dokładnie mówili autorzy, dziękując za nagrodę.

    1. Kornwalia – dziękuję ślicznie 🙂 Również w imieniu ekipy. Tak, jesteśmy zadowoleni. Oczywiście, sporo rzeczy należy poprawić, zmodyfikować, no ale czego się można było spodziewać po pierwszej edycji? 😀 Eeee tam, sławnego, zdjęcia w necie nie kwalifikują do bycia znanym :p Jutro wszystko Wam opowiem, a swoją drogą, to liczymy na film z wręczania, więc będzie można posłuchać.

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s