„Enklawa” Ann Aguirre


Wydawnictwo: Amber, 2011

Oprawa: miękka ze skrzydełkami

Liczba stron: 304

Moja ocena: 4/6

Ocena wciągnięcia: 4,5/6

*****

Premiera 18 października!

Jestem młodym, jestem numerem.

Tak myślała o sobie Karo do dnia nadania imienia. Karo, tak jak kolor w kartach. Czy już jej imię oznacza nawiązanie do hazardu, do gry o życie?

Wiele lat wcześniej życie na powierzchni ziemi zniszczyła katastrofa. Jaka? Nikt nie wie. Czy wszyscy na powierzchni zginęli? Nie znamy odpowiedzi. Jednak starsi uczą: na powierzchni nie da się przeżyć. Karo mieszka w enklawie pod ziemią. Jest ich niewielu, a najstarsza osoba dożyła sędziwego wieku 25 lat.

Jego twarz jest przywiędła, palce drżą przy najprostszych czynnościach. Niektórzy szepcą między sobą, że miłosierdziem byłoby go zabić, ale znaczy to tylko tyle, że woleliby nie oglądać własnej przyszłości wypisanej na jego skórze.

Życie pod ziemią nie jest łatwe – przeżyć można tylko dzięki polowaniu na żyjące w tunelach zwierzęta oraz – w enklawie Karo – łowiąc ryby.  Każdy ma ściśle przypisaną rolę – robotnika, reproduktora, łowcy… Łowcy zaopatrują enklawę w żywność oraz bronią jej przed napadami, głównie napadami Dzikich. Dzicy to jakieś mutanty, straszne i pożerające każdą żywą istotę, dla nich każdy to tylko i wyłącznie mięso, nawet zabity towarzysz. Od jakiegoś czasu w tunelach można spotkać ich coraz więcej, a na dodatek wydają się być bardziej inteligentni, przebiegli. Co się stało? Skąd ta zmiana i czym to grozi enklawie?

Karo dojrzewa, otrzymuje imię i zostaje włączona do grona Łowców. Jest z tego bardzo dumna i z wielką ochotą przystępuje do pracy. Jednakże jej partnerem zostaje Cień, dziwny chłopak, który nie urodził się w enklawie, pojawił się w niej pewnego dnia i zostal z nimi. To właśnie dzięki pracy z nim Karo zaczyna dostrzegać pewne rzeczy – jak nieludzkie jest traktowanie „innych” w enklawie, jak mało starszyzna przekazuje im informacji. W pewnym momencie starszyzna widzi w tej parze zagrożenie i kończy się to wygnaniem Karo i Cienia z enklawy. Czy młodzi przeżyją? Jak sobie poradzą? Co czeka ich poza bezpieczną enklawą?

„Enklawa” to opis dojrzewania, otwierania oczu na to, co się dookoła nas dzieje. Poza krytycznym myśleniem ważne są też wątki przyjaźni, lojalności, pierwszych uczuć wśród młodych ludzi, odwagi, odpowiedzialności, przechodzenia przez próby, wytrwałości, potrzeby przynależności. Światy nad i pod powierzchnią są równie ciekawie opisane. W pierwszej części ksiażki nie jest dla nas jasne, co się stało, jakie wydarzenia spowodowały taki stan. Potem – razem z bohaterami – powoli odkrywamy tajemnicę, jednakże do końca nie jest tak naprawdę wszystko jasne. Uważam, że autorka mogłaby bardziej rozwinąć wątek związany z przeszłością.

Bohaterowie przechodzą przez wiele ciężkich prób, szczególnie jak na tak młody wiek. Karo jest ciągle jeszcze lekko naiwna i łatwowierna, wiec to, co się dzieje przyczynia się mocno do poszerzenia jej świadomości i zrozumienia otaczającego ją świata. Z kolei Cień jest zgorzkniały i rozczarowany ludźmi, a dzięki Caro otwiera się, staje się dojrzalszy i delikatniejszy. Muszą sobie radzić sami, wspierać się, bronić się, polegać na sobie. A to wszystko bardzo pomaga im w szybkim dojrzewaniu i poznawaniu samych siebie.

Trochę nie mogłam się połapać w kilku kwestiach – katastrofy, która się przydarzyła wiele lat wcześniej, istnieniu Dzikich, jedzeniu zakonserwowanej przed laty żywności etc. Część z tych kwestii wyjaśniła się częściowo w trakcie czytania, część przybliżyła autorka w posłowiu, ale pojedyncze (Dzicy?) zostały nierozwiązane. Powoduje to u mnie lekki dyskomfort psychiczny.

„Enklawa” to dobra książka dla młodzieży. Klimat jakby połączenia dystopii z antyutopią, dwójka zakochanych w sobie bohaterów, potwory czychające w cieniu – to wszystko powinno zapewnić nastolatkom ciekawy wieczór spędzony nad książką.

A na koniec trailer:

*****

Uaktualnienie: użyłam w tym tekście stanowczo zbyt wiele razy słowa „enklawa” – wybaczcie! 🙂

Reklamy

5 thoughts on “„Enklawa” Ann Aguirre

  1. Niby to wszystko, o czym piszesz jest takie ciekawe, ale mam wrażenie, że to już kiedyś było. Chyba wampiry w powieściach młodzieżowych zostały nagle wyparte przez klimat postapokaliptyczny… Chyba sobie jednak daruję.

    1. Moreni – pewnie, że tematyka ograna już coraz bardziej. Faktycznie moda na wampiry powoli miesza się z modą na postapokalipsę oraz stworzenia mityczne. Ale jednak nie jest to zła książka, dobra książka dla młodzieży :>

      Kalio – Las Zębów i Rąk mam, czeka na czytanie, Gone kolekcjonuję powoli. Nie wiem więc jeszcze na ile słusznie Ci się kojarzy. W każdym bądź razie mam, mogę pożyczyć, może nawet wymienić :>

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s