„Lew i lilie” Maurice Druon


Wydawnictwo: Otwarte, 2011

Oprawa: twarda

Liczba stron: 398

Moja ocena: 5,5/6

Ocena wciągnięcia: 5,5/6

6 tom cyklu „Królowie przeklęci”

*****

Król Karol IV umiera. I po raz kolejny zaczynają się rozgrywki o tron. Tym bardziej zacięte, że razem z nim wymarła główna gałąź rodu Kapetyngów. Do boju stają więc Walezjusze oraz – ku wielkiemu zdziwieniu wszystkich – młody król Anglii – Edward III. Robert d’Artois robi wszystko, by wygrał reprezentant rodziny Walezjuszy. Ucieka się do obietnic, przekupstwa, każdego możliwiego wybiegu. Wkłada w to tak wiele energii, że faktycznie mu się udaje. Królem Francji zostaje Filip VI Walezjusz, a wysłannik króla angielskiego wraca pokonany do domu. Czas mija…

Okazuje się, że Robert tak bardzo wspierał wybór akurat tego kandydata na króla, bo wie, że może nim manipulować. Dąży do odzyskania swojego hrabstwa, które ciągle jest w rękach jego krewnej – Mahaut. Planuje je odzyskać, chociażby miał się posunąć do fałszowania dokumentów, pieczęci, zeznań świadków, romansu z jej służką, a nawet…? Doszło do otwartego sporu między krewniakami, prowadzone jest więc śledztwo w tej sprawie, ma być proces, który ostatecznie wyjaśni, kto ma prawa do tego terytorium.

Robert jest człowiekiem sprytnym, zaradnym, porywczym, wytrwałym. Gdy jego plany biorą w łeb, to zawsze szuka innego wyjścia. Tak jest i tym razem – gdy zawodzą próby na terytorium francuskim i musi wyjechać, decyduje się jechać do Anglii, gdzie postanawia „popracować” nad królem. Zamierza go przekonać do tego, że to właśnie Edward III jest prawowitym następcą francuskiego tronu i że powinien odebrać uzurpatorom to, co mu sie należy. A co przypadkiem zgodne jest z planami i potrzebami Roberta. Dzięki jego knowaniom rozpoczyna się jeden z największych konfliktów między Francją a Anglią.

Na koniec wracamy jeszcze do dziecka, które zostało podmienione dawno temu, a które było królewskim synem, wychowującym się we włoskiej rodzinie bankierów. Giannino Baglioni nagłym zrządzeniem losu dowiaduje się o tym, że jest ocalałym dzięki spiskowi synem Ludwika Kłótliwego – Janem I Pogrobowcem. Jak to wpłynie na jego życie? Jakie decyzje podejmie? Czy zdecyduje się walczyć o tron Francji?

Druon kolejny raz w formie.  Szósty tom tego cyklu to wspaniale ukazane studium ambicji ludzkich, żądzy władzy, zemsty, knowań dworskich. Oraz wplywu tego wszystkiego na losy całego kraju. Ba! Nawet Europy, bo konflikt wywołany przez zatargi dworu francuskiego i angielskiego odbija się na całej Europie i na długie lata burzy spokój kontynentu. Mam nieodparte wrażenie, że gdyby Filip Piękny mógł zobaczyć, jak zachowują się jego potomkowie, to złapałby się za głowę i wykląłby ich na wieki ze swego rodu.

Polecam wszystkim tę serię Druona, a ja wracam do czytania ostatniego tomu – „Gdy król gubi swój kraj”. Recenzja zapewne jeszcze w tym tygodniu.

Tom 1: „Król z żelaza”

Tom 2: „Zamordowana królowa”

Tom 3: „Trucizna królewska”

Tom 4: „Prawo mężczyzn”  

Tom 5: „Wilczyca z Francji”

Advertisements

3 thoughts on “„Lew i lilie” Maurice Druon

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s