Stosik bardzo przyjemny


Ha! Kolejny tydzień zawalony książkami. Chyba zapomniałam o pewnym moim postanowieniu, warto sobie je odświeżyć. Co nie zmienia faktu, że stosik ten jest stosikiem bardzo smakowitym… Oto część pierwsza:

Od góry:

„Lew i lilie” oraz „Kiedy król gubi swój kraj” Druon to dwie ostatnie części serii „Królowie przeklęci”, która – jak wiecie – bardzo mi się podobała. „Lew i lilie” od dzisiaj w czytaniu. Do tego „Niestety wszyscy się znamy” Smoleń i Kłys. Wszystkie trzy książki od Wydawnictwa Otwarte.

„Słodkie lato” oraz „Podwójna cisza” Jungstedt – to kolejne części serii o inspektorze Knutasie. Od Wydawnictwa Bellona.

Drugie zdjęcie niestety wyszło mi niezbyt dobrze, wybaczcie. A oto, co zawiera druga część tego stosu:

Od góry:

„Obiecaj mi” Coben – przyznam, że perfidnie pobrałam z Podaja. Ja już czytałam, ale pomyślałam, że może wymieniłabym na coś, czego jeszcze nie mam. Albo podam dalej na Fincie, gdzie cierpię zawsze na niedobór punktów. Ktoś z Was byłby zainteresowany Cobenem?

„Cukiernia pod Amorem. Hryciowie” – to jest doskonały przykład impulsywnego kupowania. Ledwo weszła do księgarń 4-ego. Dzień później przechodziłam koło Matrasa, a tam ona stoi z naklejką „-25%”. To nic, że pewnie kiedyś kupiłabym jeszcze taniej. To nic, że jeszcze nie zdołałam przeczytać drugiego tomu, od kilku miesięcy czeka na półce. I tak weszłam i kupiłam. Ech…

„Ty” Drvenkar – od Wydawnictwa Telbit. Po przeczytaniu „Sorry” w życiu nie zdołam oprzeć się pokusie czytania kolejnych książek tego autora. Jeżeli będzie tak dobra, jak ta pierwsza, to padnę z zachwytu 🙂

„Korzenie” Haley – pobrana na finta.pl. A to wszystko przez Zacofanego w lekturze, polecił jako bardzo dobrą książkę, a ja jemu ufam 😉

„Triumf. Bitwa pod Assaye. 1803” Cornwell – nie czytałam jeszcze nic z tego cyklu, ale ponoć można je czytać w dowolnej kolejności (tym bardziej, że słyszałam, że w Polsce nie są wydawane kolejno!). Od portalu Przy Kominku. Książka pod ich patronatem.

„Przełamać noc” – od Wydawnictwa Rodzinnego.

„Bezduszna” Carriger – pobrana na finta.pl.

„Ziemia kłamstw” Ragde – pożyczona od pewnej miłej biblionetkowiczki 🙂 Otrzymałam drugi tom, więc oczywiście postanowiłam najpierw zapoznać się z pierwszym.

Niezły stos, prawda? Ja – jak pisałam wyżej – zabrałam się za Druona, ale jednocześnie podczytuję po jedną-dwie rozmowy z książki „Koty i ich sławni ludzie”. Cudna 🙂

Życzę Wam świetnego weekendu. Tutaj pogoda się trochę zepsuła, ale życzę Wam i sobie, by słonko wróciło i byśmy mogli rozkoszować się złotą jesienią.

Jednak będę to rozkoszowanie miła utrudnione. Za 1,5 h jadę z moją przesłodką koteczką do weterynarza, gdzie zostanie poddana sterylizacji. To mój pierwszy raz, gdy przechodzę to razem z kotem, więc jestem już w ogromnym stresie od 2 dni. Chodzę i mam wizje 😉 Że się nie obudzi po narkozie, że się wda zakażenie, że sobie rozgrzebie ranę, że to, że tamto… Ech! Przeżyć najbliższych kilka dni i już będę trochę uodporniona. A całkiem niedługo czeka to samo kotka, ale chłopy (jak zwykle :p) mają lepiej, u niego to o wiele mniej inwazyjny zabieg. Trzymajcie więc kciuki dzisiaj o 18:00 i przez najbliższe dni za moją kochaną Zołzę!

Reklamy

15 thoughts on “Stosik bardzo przyjemny

  1. Sterylizacja to bardzo dobry pomysł. Nasza dostawała stale tabletki antykoncepcyjne, aż dostała raka jajnika. To samo było z kotką mojej koleżanki. Przy usuwaniu nowotworu została wysterylizowana i od tego czasu ma kicia spokój. Będzie dobrze, trzymam kciuki!

  2. Mmm… stos jak najbardziej atrakcyjny:) Cukierni zazdroszczę, też sobie kupię ale chyba poczekam na jakąś okazyjną cenę. Może na Targach w Katowicach będzie jakaś okazja, skoro autorka została zaproszona… ach, tak sobie marzę…Mam jeszcze pytanie a propos sagi M. Jungstedt. Właśnie jestem po lekturze części pierwszej. Jak się mają do niej pozostałe części? Są lepsze? Słabsze? Czy na podobnym poziomie, bo jak dla mnie to „Niewidzialny” był raczej przeciętnym kryminałem… pozdrawiam

    1. Klaudyna – no właśnie, taka sama historia była z kotką mojego wujka, też zastrzyki, też problem z narządami wewnętrznymi, operacje, leczenie, no i całkowita sterylizacja naturalnie. Dlatego też u nas padło zaraz na sterylizację (chociaż i to nie jest 100% dobra metoda, też są minusy), no, ale teraz jest wesolutko. Kotka – po tym jak przestał działać głupi Jaś – przez 14 czy 15 h właściwie non-stop chodziła, zero snu nocnego, zero snu ze zmęczenia wrażeniami, tylko non-stop: chodzenie, skakanie, wdrapywanie się, ociearnie o nogi, no i histeria bo ona chce na dwór, a nie może. Wesolutko. Teraz w końcu padła i leży, ale ciągle nie śpi. Może w końcu w nocy da mi pospać, bo sama padnie? :>

      Sardegna – wiesz, tutaj była dycha mniej ze względu na -25%, ale faktycznie, jak się poczeka, to można kupić jeszcze bardziej atrakcyjnie cenowo. Tak, autorka ma dwa spotkania autorskie na TK w Katowicach, już na nie zapraszam znajomych. Fajnie, że będziesz!
      Co do Jungstedt – pozostałe części są w miarę podobne – albo na praktycznie takim samym poziomie, albo ciut lepsze. Faktycznie, nie jest to kryminał na miarę stulecia, ale już się przyzwyczaiłam do bohaterów, więc zamierzam przeczytać całość. Tylko tłumaczenie i redakcja mnie taaaaak wkurza!

  3. Imponujące stosy, z chęcią bym podkradła kilka pozycji > „Przełamać noc”, „Bezduszna” i inne pewnie też, o których nie słyszałam, a pewnie są interesujące. Nie pozostało nic innego, jak czekać na Twoje recenzje 😉

  4. Z „Ziemią kłamstw” zrobiłam identycznie, tylko czatowałam na nią w bibliotece (też dostałam „Raki…”). Jestem świeżo po lekturze i nie żałuję.

    Gratuluję stosu 🙂

    Pozdrawiam!

    1. Kamykowa-czytelnia – dzięki 🙂 Też mi się te stosy podobają 🙂 Najszybciej zapewne pojawią się recenzje książek z Wydawnictwa Otwarte i portalu Przy Kominku. Reszta będzie się pojawiała sukcesywnie.

      Olenna – :))) Ja postanowiłam najpierw pożyczyć i przeczytać, a potem ewentualnie – jeżeli mi się bardzo spodoba – kupić własny egzemplarz 🙂 Pozdrawiam!

    1. PanR – ale muszę, jeden miot jest fajny, ale tak non-stop? Ile kotów mogą mieć moi znajomi. Nie mam serca, by potem je oddawać do schroniska, a szukanie non-stop domów dla następnych kociąt też mi się nie uśmiecha. Nie, dopóki nie jestem pewna, że mogłabym im znaleźć dobre miejsca, to nie mam zamiaru przyczyniać się do wzrostu populacji bezdomnych, nieszczęśliwych kotów. Dosyć ich, schroniska pękają w szwach, a ile ginie?
      Co do Jungstedt – spróbuj, w większych bibliotekach powinna być bez problemu.

      Atram – hehehhe, mam tak z całkiem dużą ilością książek, szczególnie biorąc pod uwagę te setki książek, które już mam, a które czekają na przeczytanie 😉

  5. Wiesz, niby chłopaki mają lepiej, ale z drugiej strony bardziej ich trzeba pilnować, bo więcej szkody mogą sobie narobić nim się wszystko wygoi. Jakieś pół roku temu przechodziłam to z psem i dom był totalnie postawiony na głowie, bo on nienawidził kołnierza, do tego stopnia, że go rozwalił. Nie było więc wyjścia tylko musieliśmy sobie wszystko tak ustawiać, żeby zawsze ktoś był w domu i dosłownie siedział przy nim, bo wystarczyło z oka spuścić, a zaczynał czasem sobie lizać. Wszystko się jednak pięknie wygoiło i jest super.

    1. Naturegirl – a, nie wiem, to jeszcze przede mną :> Tygryś będzie sterylizowany pewnie w listopadzie lub grudniu, jeszcze musi trochę dojrzeć. Ale jest z niego tak typowy kocur (patrz: leń i śpioch), że śmiejemy się, że prześpi cały proces dochodzenia do formy 😉 A znowu Zołza od północy się zachowuje, jakby zamiast kroplówki z antybiotykiem dostała jakiś napój energetyczny :/ Trzeba mieć oczy dookoła głowy, bo jeszcze prawie non-stop skacze.
      Myślę, że jeżeli będzie z Tygrysiem problem, to poproszę o kubraczek, albo właduję go w skarpetę. Byle działało. A z psem, to faktycznie można mieć przejścia, szczególnie dużym.

      Zacofany – lubię sagi 🙂 Dlatego właśnie ostatecznie uległam 🙂 A poczekasz sobie, poczekasz…

  6. Jak to czytam jest już pewnie po zabiegu. Na pewno wszystko będzie dobrze. Choć bardzo dobrze Cię rozumiem. Ja nie mogę się zdobyć na taki sam zabieg u mojej koteczki. Wiem, ze powinnam, ale wciąż odkładam. Pogłaszcz i przytul Kicię.
    A stosiki bardzo ciekawe. Parę pozycji chciałabym mieć u siebie.

    1. Balbina64 – ja miałam wielki problem z jej sterylizacją, bo to pierwszy taki zabieg, który przechodziłam razem z kotem, ale już jest na tyle dojrzała, że w każdym momencie mogła się pojawić ruja, a że jest kotem wychodzącym, to nieszczęście (patrz: niechciana ciąża) gotowe. Dlatego – mimo całego stresu i bólu (u mnie, bo ona pod wpływem prochów ciągle) – uważam, że to dobra decyzja. Kocia wygłaskana i przytulona 🙂

      Przepowiednia – 🙂 mnie również!

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s