„Królestwo czarnego łabędzia” Lee Carroll


Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, 2011

Oprawa: miękka

Liczba stron: 398

Moja ocena: 4,5/6

Ocena wciągnięcia: 5/6

*****

Garet, młoda kobieta, mieszka – razem z ojcem – w Nowym Jorku, gdzie wspólnie prowadzą galerię malarstwa, a ona dodatkowo wykonuje bizuterię. Żyje im się całkiem dobrze, jednak nagle okazuje się, że szybki i podstępnie ogarniający cały kraj kryzys, ogarnął także ich branżę, a ich rodzina jest zadłużona po czubek głowy. Ogarnięta rozpaczą Garet błąka się po Greenwich Village, gdzie nagle natyka się na sklep jubilerski, którego – jak jest przekonana – nigdy tam nie było. A, że zrywa się ulewa, Garet decyduje się przeczekać ją właśnie tam.

Od starszego pana – właściciela sklepu – dostaje nagle bardzo dobrze płatne zlecenie otwarcia srebrnej skrzyneczki. Oczywiście się zgadza, otwiera ją w nocy, przy okazji doświadcza dziwnych wrażeń – światła, ruszających się wzorów na szkatułce etc. A kilka godzin po jej otwarciu na budynek napadają rabusie, kradnąc kilka cennych obrazów i szkatułkę. O co chodzi? Jaki jest ich cel? Kto nimi steruje? Co się teraz stanie?

Ta książka to ciekawy przykład urban fantasy, ale – mimo wieku bohaterki – skierowane według mnie raczej dla starszej młodzieży. Jest tu bardzo widoczna przemiana typu „od zera do bohatera”, do tego są też wątki związane z wartościami, ale wszystko jest generalnie dosyć proste. Co mnie zachwyca, to bogactwo bohaterów – dybuków, sylfów, gnomów, żywiołaków, smoków, a to wszystko okraszone bohaterami „Snu nocy letniej” Szekspira! Świetna różnorodność, która zdecydowanie rozbudowuje całą książkę. Jedyny bohater, który mi do tej mieszanki nie pasował, to wampir, czy my musimy je pchać aktualnie wszędzie, gdzie się da?

Co mi przeszkadzało? To, że Garet wszytko – związane z tą przemianą w osobę odpowiedzialną za uratowanie świata – przyszło od tak. Wizyta u tego stwora – bach, Garet już wszystko wie. No to teraz inna umiejętność – łups, Garet już ją ma. Wiem, wiem, to fantasy, ale jednak nie oznacza to, że wszystko samo się tak łatwo i szybko musi regulować. Poza tym, ta opowieść jest naprawdę lekko naiwna, niby zło planuje zniszczyć świat, ale wszystko jest jakieś takie proste, brak niespodzianek i suspensu.

Jednak „Królestwo czarnego łabędzia” przeczytałam z przyjemnością na tyle dużą, że chciałabym poznać dalsze losy tej różnorodnej gromady. Ta cudnie różna grupa bohaterów zaciekawiła mnie na tyle, żeby chcieć wiedzieć, co dalej 🙂

„Królestwo czarnego łabędzia” to delikatniejsza, mniej rozwinięta wersja „Nigdziebądź”. Tyle, że dla młodzieży. No i z kobietą w roli głównej 😉 Polecam miłośnikom urban fantasy, którzy chcieliby poznać alternatywny świat Nowego Jorku.

Reklamy

9 thoughts on “„Królestwo czarnego łabędzia” Lee Carroll

    1. Myślę, że mogłaby Ci się podobać 🙂 A dlaczego niby nie uchodzi??? Że co? Ja tam urban fantasy bardzo lubię odkąd przeczytałam „Nigdziebądź”. Zresztą żadna z dotąd przeczytanych książek nie dorównała właśnie tej.

    1. Cyrysia – pewnie, jeżeli lubisz ten rodzaj fantasy, to powinno Ci się podobać 🙂

      Aniu – fajnie 🙂 To sięgnij, pewnie za jakiś czas będzie w bibliotekach, Prószyński jest tam całkiem popularny 😉

  1. Czytałam tę recenzję, czytałam i tak sobie myślę, że nie… Aż doszłam do ostatniego akapitu i tekstu „Królestwo czarnego łabędzia” to delikatniejsza, mniej rozwinięta wersja „Nigdziebądź”. No i co ja mam teraz myśleć? Bo, co prawda „Nigdziebądź” pamiętam jak przez mgłę, ale pamiętam, że było genialne…

    1. Seremity – hm… pamiętając o tym, co czytujesz i jak te czytane książki oceniasz, to powiem tak: kupować pewnie nie warto, bo to jednak nie jest Martin czy Gaiman, ale jeżeli biblioteka będzie miała, to bierz. Albo ja Ci mogę pożyczyć 🙂

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s