„Ostatnie dzieci bolera” Raul Perez Torres


Wydawnictwo: Ambasada Republiki Ekwadoru wraz z Wydawnictwem Claroscuro, 2011

Oprawa: miękka

Liczba stron: 96

Moja ocena: 4/6

Ocena wciągnięcia: 4/6

*****

Ambasada Republiki Ekwadoru wybrała opowiadania Torresa jako reprezentatywne dla ich literatury oraz mogące zafascynować polskich czytelników. Przyświeca im piękna idea rozwoju między naszymi krajami stosunków nie tylko polityczno-ekonomicznych, ale również kulturalnych. Zobaczmy, czy dobrze wybrali.

Opowiadania Torresa są jak ogień palący wnętrzności, jak tornado niszczące kraj, jak tango rozpływające się w ciemności nocy… Miłość w nich ukazana jest nieokiełznana, niszcząca, zdradziecka, do śmierci, prześmiewcza, zawsze jakaś, nigdy mdła. Każde z opowiadań ukazuje inne oblicze miłości, zawsze widziane oczyma mężczyzny, pełne namiętności, siły, okrucieństwa, uwielbienia, wszelkich uczuć, którymi mężczyźni darzą kobiety. Bohaterowie są równie różnorodni, jak typy miłości – niewinni, zepsuci, obojętni, kochający po grób, oszukujący. Nic nie jest tu proste i zwyczajnie piękne, wszystko jest jakieś takie skrzywione, dziwne.

Autor używa przepięknego języka. Pisze bardzo poetycko, tworzy świat słowami, używa pięknych porównań. Torres widzi świat z perspektywy bycia poetą i przez to ten zbiór opowiadań jest także barwny, różnoraki i odmalowany jakby farbami na płótnie. Jednakże używa stylu, którego ja osobiście nie potrafię polubić i zrozumieć – buduje zdania na całą stronę, dziesięciokrotnie złożone, a na dodatek pełne metafor. Dlatego osoby mające podobny gust do mego powinny czytać „Ostatnie dzieci bolera” bardzo powoli, uważnie i raczej jedno opowiadanie na jakiś czas, może między innymi książkami. W taki sposób styl ma szansę być bardziej strawny i cudowny język autora wygra.

Poczytajcie o miłości, o pożądaniu, o niemożności bycia daleko od ukochanej, o tęsknocie. Poznajcie „Ostatnie dzieci bolera”!

PS. A czytając słuchajcie starych boler, na przykład tego:

Advertisements

10 thoughts on “„Ostatnie dzieci bolera” Raul Perez Torres

  1. Recenzja bardzo, bardzo zachęcająca. Cieszę się, że napisałaś o stylu, bo to jednak interesuje mnie najbardziej jako przyszłego językoznawcę, a przez zdania na pół strony chyba się przebiję 🙂 Przyznam, że autora do tej pory nie znałam.
    A tak na marginesie – w każdym Twoim wpisie widać, że dużo czytasz i to lubisz. Naprawdę podziwiam Twój styl. Świetnie się Ciebie czyta:) I naprawdę potrafisz zachęcić:)

  2. Wydaje mi się, że niedawno w TV mówili o tej książce. W którymś programie śniadaniowym.
    W każdym razie brzmi interesująco, a zdania wielokrotnie złożone czyta się dość dobrze. Na pewno lepiej tak, niż gdyby autor używał prostych, krótkich zdań w stylu: „Ala ma kota. Kot lubi mleko” 😛

    1. Szwedka – cieszę się, że zaspokoiłam Twą potrzebę 🙂 A autora chyba mało kto miał szansę znać, bo z tego, co wiem, to pierwsza jego książka przetłumaczona na polski.
      Bardzo Ci dziękuję za takie miłe słowa! Faktycznie, mam od dłuższego czasu sytuację na tyle komfortową, że mam sporo czasu na czytanie + czytam szybko. No i uwielbiam czytanie, to moja największa pasja. Ależ mi miło… 😀

      PanR – co do omawiania w TV, to nie mam pojęcia, bo mój telewizor spełnia funkcję grata i zbieracza kurzu, ostatni raz włączony był hm… chyba w trakcie Wielkanocy 😉 Co do zdań wielokrotnie złożonych – czyta mi się je dobrze, o ile nie przekraczają kombinacji 3 zdań, nie mają przekoków tematyczno-czasowo-osobowych i nie zajmują strony 😀 No, ale każdy lubi coś innego, co nie? 🙂

  3. Ambasada Republiki Ekwadoru powaliła mnie na kolana:)))
    Czy ja kiedyś mówiłam, że język poetycki nieodmiennie kojarzy mi się z Hertą Muller i nie są to miłe skojarzenia?

    1. Kalio – 🙂 Wiesz, fajnie, że mają pomysły również kulturalne, które nie ograniczają się tylko do koncertów (to takie przemyślenie z okazji obserwowania prac niektórych ambasad ;p). A co do stylu – hm… Ja Muller nie lubię, spróbowałam „Sercątka” i padłam, dobrnęłam do 30 strony i tyle. Jej styl kojarzy mi się z oschłym, twardym, tutaj autor płonie pasją 🙂

      Yui Tamashi – :))) To życzę powodzenia w jej zdobyciu!

Usuwane są wszelkie komentarze wulgarne, a także reklamy. Zdobądź się na odwagę podpisania swej wypowiedzi.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s